Iskra Krajenka podejmowała u siebie Polonię Jastrowie na początek 18. kolejki pilskiej klasy okręgowej
Oba zespoły przystępowały do tego spotkania w odmiennych nastrojach. Wydawało się, że balonik napompowany w Krajence po rundzie jesiennej zaczął tracić powietrze. Podopieczni Mateusza Pobiedzińskiego przegrali pierwsze dwa spotkania na wiosnę i spadli na czwarte miejsce w tabeli. Przeskoczyła ich właśnie Polonia Jastrowie, która po dwóch zwycięstwach od wznowienia rozgrywek do Krajenki przyjechała po trzeci komplet punktów.
Goście jednak to spotkanie rozpoczęli podobnie jak przed tygodniem - od bardzo szybkiej straty bramki. Już w 2 min. po akcji gospodarzy piłkę w bramce rywali umieścił Tomasz Maciejewski. Dalszy przebieg meczu był jednak bardzo wyrównany, a sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo. W 33 min. ten impas przełamali goście. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłkę głową do siatki skierował Karol Dołęga. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.
Druga połowa, podobnie jak pierwsza, była bardzo wyrównana. Każda z ekip miała swoje momenty delikatnej przewagi, jednak nie przekładało się to na sytuacje strzeleckie. Dopiero w 76. min Błażej Foryś dostał piłkę będąc na jedenastym metrze i wykorzystując dezorientację obrońców wyprowadził Polonię na prowadzenie.
Iskra próbowała wyrównać, a najlepszą okazję zmarnowała w 88 min. W zamieszaniu w polu karnym najpierw znakomicie zachował się Dawid Najdek, by po chwili zawodnik gospodarzy posłał piłkę tuż nad poprzeczką. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie.
Iskra Krajenka 1-2 Polonia Jastrowie
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!