Poszukiwani są świadkowie zdarzenia.
Pierwsze informacje przekazane były w szoku po zdarzeniu. Dokładniej: sytuacja miała miejsce w mini parku przy ul. Kolejowej, przy drodze wyjazdowej spod sklepu Netto na aleję Piasta.
Kobieta kierującą samochodem koloru czarnego, z kierownicą po prawej stronie wjechała na drogę z dużą prędkością i pies ze zdjęcia wyszedł na drogę. Kobieta potrąciła psa przodem auta, pies się przewrócił i kobieta nie zatrzymując się najechała na niego, ciągnąć psa uwięzionego pod autem kilka metrów. Dopiero kiedy się zatrzymała po przejechaniu tych kilku metrów, pies mógł się uwolnić spod auta. Kierująca pojazdem wysiadła i oświadczyła właścicielce psa, że go nie zauważyła (przypomnijmy ze to jest duży, masywny pies), po czym wsiadła do auta i odjechała nie poczuwając się do żadnej odpowiedzialności. Pies wystraszony sytuacją, ruszył przed siebie.
Bardzo prosimy - miejcie oczy szeroko otwarte. Przy potrąceniu bardzo głośno skomlał, wiec zapewne nie obyło się bez bolesnych urazów. Niedługo na pewno zaczną się fajerwerki, co wystraszy go jeszcze bardziej. Pomóżmy mu wrócić do domu.
Czy byli jacyś świadkowie zdarzenia?
Jeśli widziałeś tego psa, prosimy o przekazanie informacji pod nr telefonu 511358912
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Biedny pies.Oby wszystko dobrze się skończyło.
Biedny piesek. Koszmar
Nagroda dla znalazcy. Pies jest bardzo bojaźliwy ale nie jest agresywny. Tel 508086419
Sytuacja na pewno niekomfortowa, ale... Dlaczego pies nie był na smyczy? Żal mi psiaka, ale wg mnie winę ponosi nieodpowiedzialna właścicielka.
Wszechwiedzący polaczek. Nie wiesz to zamilknij omnibusie.
Do Iza: bardzo dojrzała riposta. Taka "polaczkowatość" chodzi właśnie w wypowiedziach takich, jak Twoja powyższa. Czas dorosnąć - PSYCHICZNIE
Dlaczego nie napisaliście wprost że pies był trzymany na smyczy podczas wypadku przez właścicielkę? Szkoda psiaka, kierowca jednak nie może odpowiadać za to że ktoś go nie przypilnował zwłaszcza że był TRZYMANY ( najwidoczniej nieumiejętnie ) na smyczy, a takie szczucie kierowcy i próba wmówienia jej winy, raczej nie pomoże w znalezieniu psa.
Wina jest bezsprzeczna. Jechała z dużą prędkością, przeciągnęła psa kilka (!) metrów pod samochodem, odjechała nie udzielając pomocy. Hejt na kierowcę bardzo zasadny.
Co pies robił na ulicy, gdzie był właściciel psa??? Z artykułu wynika, że właściciele auta zatrzymali się, a pies uciekł. Gdyby samochód jechał szybko, pies by nie uciekł tylko leżał by pod samochodem. Psy biegające po ulicy są zagrożeniem dla kierowców i dzieci. Właściciele takich psów powinni płacić kary, ponieważ zachowują się nieodpowiedzialnie. Jak się ma psa trzeba go pilnować.
Ktoś wie czy pies się odnalazł?
Niestety nie kilkanaście godzin szukania na nic
Książkę poczytajcie bo wasze mądrości na odległość to zwykle chamstwo i debilizm kanapowy. Jak nie chcecie pomoc to proszę sobie zacytować hasło ze strajku kobiet. Żaden mózgowiec nie wie co przeżywamy i nigdy się nie dowie bo to wyższy poziom emocjonalny.
Korek się odnalazł! Poobijany ale żyje Druga kwestia która mnie wkurza że zera życiowe które potrafią tylko w internecie pokazać jacy są mocni hejtować mówić innym co robią źle oczerniać ich spójrzcie w lustro i popatrzcie co tam widzicie skurwysyna i takim ludziom chuj w dupę
Super! Bo miałam już najczarniejsze myśli. Oby wszystko z nim było dobrze.
Ooo... Kolejny "obrońca krzyża". Idź przyłącz się do strajku "kobiet", antyszczepionkowców i antypandemików, bo ich poziom reprezentujesz.
Legenda głosi że chińczyki go przygotowali jako danie na sylwestrową noc.
Ciesze sie bardzo ze pies juz jest w domu! Widać ze jest kims wyjątkowym dla swoich właścicieli. Niech wraca do zdrowia i da jeszcze dużo radości swoim opiekunom !
Biedny pies.Oby wszystko dobrze się skończyło.
Biedny piesek. Koszmar
Nagroda dla znalazcy. Pies jest bardzo bojaźliwy ale nie jest agresywny. Tel 508086419