Poszukiwany właściciel psa.
Pies został potrącony przez samochód i znaleziony w okolicach Śmiardowa Złotowskiego (od strony Złotowa). Dzięki szybkiej interwencji został poddany opiece weterynaryjnej, obecnie poszukujemy właściciela czworonoga. W tej sprawie prosimy kontaktować się telefonicznie z Urzędem Gminy Zakrzewo pod nr tel. 516 150 822.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Biedny piesek. Cóż i one cierpią. Może właściciel o ile dobry to go weźmie, natomiast jeśli zły łajdak to niech lepiej się po niego nie zgłasza. Fałsz trudno odkryć, zresztą nie tylko zwierzęta to odczuwają. Pan Mariusz w palcem w bucie znowu trafił w sedno pisząc, jak postrzegani choćby przez burmistrza są radni. Radni, których chyba uważa za swoją własność, która musi mu być posłuszna. Jeśli nie to, pod ścianę bez Alternatywy, jak niechciane podmioty a nie wybrane podmioty do samorządu z takiego a nie innego wyboru mieszkańców. Nie ma co się dziwić takiemu haniebnemu traktowaniu opartym na kłamstwach i cwaniactwie Panów mających władzę nad kimkolwiek. Władzy do której osiągnięcia, było nie było te same stawiane w sytuacji bez wyjścia byli im potrzebni choćby po to by mogli podnieść swoje EGO. Wracając ściśle do tematu, może znajdzie się ktoś, kto ma serce dla ludzi i zwierząt, weźmie tego pieska i stworzy mu piękny świat. Sami z rodziną byśmy to zrobili ale już jesteśmy ,, opiekunami " a nie ,, Właścicielami " trójki zwierząt, którym od ośmiu lat zapewniamy wyżywienie, bezpieczeństwo i radość, której nie tylko zwierzęta na tym świecie mają coraz mniej.
Biedny piesek. Cóż i jemu podobne zwierzęta cierpią. Może właściciel o ile dobry to go weźmie, natomiast jeśli zły łajdak to niech lepiej się po niego nie zgłasza. Fałsz trudno odkryć, zresztą nie tylko zwierzęta to odczuwają. Pan Mariusz w palcem w bucie znowu trafił w sedno pisząc, jak postrzegani choćby przez burmistrza są radni. Radni, których chyba uważa za swoją własność, która musi mu być posłuszna. Jeśli nie to, pod ścianę bez Alternatywy, jak niechciane przedmioty a nie podmioty wybrane do samorządu z takiego a nie innego wyboru mieszkańców. Nie ma co się dziwić haniebnemu traktowaniu, opartym na kłamstwach i cwaniactwie Panów, mających władzę nad kimkolwiek. Władzy do której osiągnięcia, było nie było te same osoby stawiane w sytuacji bez wyjścia, były potrzebne choćby po to by w pierwszych miesiącach przejęcia władzy, pomóc podnieść EGO wybranej Ekscelencji. Wracając ściśle do tematu, może znajdzie się ktoś, kto ma serce dla ludzi i zwierząt, weźmie tego pieska i stworzy mu piękny świat. Sami z rodziną byśmy to zrobili, ale już jesteśmy ,, opiekunami " a nie ,, Właścicielami " trójki zwierząt, którym od ośmiu lat zapewniamy wyżywienie, bezpieczeństwo i radość, której nie tylko zwierzęta na tym świecie mają coraz mniej.
Raczej bardzo wątpliwe że ten biedny piesek miał dobrego właściciela. Jeżeli uciekał to znaczy że był głodny i wystraszony . Ludzie są straszni biorą zwierzęta po to żeby się nad nimi znęcać. Może jakiś dobry człowiek co ma warunki mógłby go przygarnąć. Ja chętnie bym to zrobiła e mam trzy kotki , także podrzucone a mieszkam w bloku więc nie mogę.
Sprawdźcie najpierw tego właściciela jeżeli w ogóle się zgłosi i sprawdźcie też w jakich warunkach jest trzymany ten pies. Nie oddajcie ślepo bo może nie powinien się nim zajmować i trzymać na łańcuchu albo w zimnym ciasnym kojcu.
Sprawdźcie najpierw tego właściciela jeżeli w ogóle się zgłosi , w jakich warunkach pies był trzymany jeżeli w złych na łańcuchu czy ciasnym kojcu to nie oddawać mu zwierzęcia.
Biedny piesek. Cóż i one cierpią. Może właściciel o ile dobry to go weźmie, natomiast jeśli zły łajdak to niech lepiej się po niego nie zgłasza. Fałsz trudno odkryć, zresztą nie tylko zwierzęta to odczuwają. Pan Mariusz w palcem w bucie znowu trafił w sedno pisząc, jak postrzegani choćby przez burmistrza są radni. Radni, których chyba uważa za swoją własność, która musi mu być posłuszna. Jeśli nie to, pod ścianę bez Alternatywy, jak niechciane podmioty a nie wybrane podmioty do samorządu z takiego a nie innego wyboru mieszkańców. Nie ma co się dziwić takiemu haniebnemu traktowaniu opartym na kłamstwach i cwaniactwie Panów mających władzę nad kimkolwiek. Władzy do której osiągnięcia, było nie było te same stawiane w sytuacji bez wyjścia byli im potrzebni choćby po to by mogli podnieść swoje EGO. Wracając ściśle do tematu, może znajdzie się ktoś, kto ma serce dla ludzi i zwierząt, weźmie tego pieska i stworzy mu piękny świat. Sami z rodziną byśmy to zrobili ale już jesteśmy ,, opiekunami " a nie ,, Właścicielami " trójki zwierząt, którym od ośmiu lat zapewniamy wyżywienie, bezpieczeństwo i radość, której nie tylko zwierzęta na tym świecie mają coraz mniej.
Biedny piesek. Cóż i jemu podobne zwierzęta cierpią. Może właściciel o ile dobry to go weźmie, natomiast jeśli zły łajdak to niech lepiej się po niego nie zgłasza. Fałsz trudno odkryć, zresztą nie tylko zwierzęta to odczuwają. Pan Mariusz w palcem w bucie znowu trafił w sedno pisząc, jak postrzegani choćby przez burmistrza są radni. Radni, których chyba uważa za swoją własność, która musi mu być posłuszna. Jeśli nie to, pod ścianę bez Alternatywy, jak niechciane przedmioty a nie podmioty wybrane do samorządu z takiego a nie innego wyboru mieszkańców. Nie ma co się dziwić haniebnemu traktowaniu, opartym na kłamstwach i cwaniactwie Panów, mających władzę nad kimkolwiek. Władzy do której osiągnięcia, było nie było te same osoby stawiane w sytuacji bez wyjścia, były potrzebne choćby po to by w pierwszych miesiącach przejęcia władzy, pomóc podnieść EGO wybranej Ekscelencji. Wracając ściśle do tematu, może znajdzie się ktoś, kto ma serce dla ludzi i zwierząt, weźmie tego pieska i stworzy mu piękny świat. Sami z rodziną byśmy to zrobili, ale już jesteśmy ,, opiekunami " a nie ,, Właścicielami " trójki zwierząt, którym od ośmiu lat zapewniamy wyżywienie, bezpieczeństwo i radość, której nie tylko zwierzęta na tym świecie mają coraz mniej.
Raczej bardzo wątpliwe że ten biedny piesek miał dobrego właściciela. Jeżeli uciekał to znaczy że był głodny i wystraszony . Ludzie są straszni biorą zwierzęta po to żeby się nad nimi znęcać. Może jakiś dobry człowiek co ma warunki mógłby go przygarnąć. Ja chętnie bym to zrobiła e mam trzy kotki , także podrzucone a mieszkam w bloku więc nie mogę.