Wymiana sprzętu do grania ma być jednym z magnesów przyciągających ludzi do Orkiestry Dętej przy OSP w Krajence.
Wymieniona w tytule kwota została w ostatnim czasie pozyskana przez zarząd OSP w Krajence za sprawą Lokalnej Grupy Działania „Krajna Złotowska”.
– Jest to dotacja stuprocentowa. Nie jest wymagany nasz wkład – mówi Andrzej Martin, prezes OSP w Krajence. Dodaje, że pieniądze pozwolą na dalszą wymianę instrumentów, która trwa w zespole już od kilku lat.
– Niektóre z nich pamiętają jeszcze początki orkiestry. To instrumenty z krajów, które już nie istnieją, czyli z NRD i Czechosłowacji. Mamy też trąbki z Warszawskiej Fabryki Instrumentów. To historia – mówi A. Martin. Stwierdza przy tym, że choć to sprzęt solidny, bo wytrzymał przy odpowiednim serwisie tak wiele lat, to jednak jego brzmienie dalekie jest od ideału.
– Nawet jeśli orkiestra będzie bardzo dobra. Fachowiec to wychwyci. Mamy już sporo nowych instrumentów marki yamaha, bardzo wysokiej klasy. Dotacja zostanie spożytkowana na zakup tuby, dwóch saksofonów tenorowych oraz dwóch puzonów.
– Tuba potrafi kosztować od 6 do nawet 30 tys. złotych. Wybieramy takie instrumenty, które pozwolą na długą grę i serwisowanie, co często nie jest możliwe np. przy instrumentach z Chin, które mają bardzo cienkie blachy i serwisy nie chcą tego restaurować – mówi prezes OSP w Krajence. Zakupy zostaną zrobione jeszcze jesienią.

Andrzej Martin, prezes OSP w Krajence mówi, że na efekty naboru do orkiestry trzeba jeszcze trochę poczekać. Nie wyklucza także dalszych naborów
– Źródłem pozyskiwania instrumentów są dla nas m.in. sklepy muzyczne, gdzie występuje sprzęt nowy. Korzystaliśmy też już z wyspecjalizowanych firm, które odkupują instrumenty np. z filharmonii bądź teatrów muzycznych, głównie z USA. W Polsce przechodzą one kompleksową renowację. Efekt jest taki, że reprezentują bardzo dobrą klasę sprzętu, są w pełni odnowione, a kosztują mniej od nowych – stwierdza A. Martin.
Czy nowe instrumenty przyciągną do orkiestry nowych ludzi? – Docierają do mnie komentarze, że z orkiestrą coś dzieje się nie tak, że nie ma dawnego rozmachu. Obserwatorom i komentatorom sugerowałbym uzbroić się jeszcze trochę w cierpliwość. To nie jest takie proste. Wiele orkiestr boryka się z brakiem naboru i frekwencji. Nas także to dotknęło, jednak od września, na stałe, do orkiestry wchodzą trzy – cztery nowe osoby, które przeszły szkółkę, po wiosennym naborze. Nie zaprzestajemy także pracy nad dalszym naborem, już od jesieni, gdy ruszy rok szkolny – mówi Andrzej Martin. Dodaje, że zespół liczy obecnie ponad dwadzieścia osób chętnych do gry.
– Wymieniać będziemy też perkusję, bo okazuje się, że tak jak wcześniej mieliśmy jednego perkusistę, tak teraz jest ich aż trzech. Muszą mieć więc dobry sprzęt – wskazuje prezes OSP Krajenka.
Sz, Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jest XI wiek i orkiestra to przeżytek jak prezes Andrzej czy w OSP naprawdę nie ma młodszych z wera do działania Andrzeju czas odejść
Nie ten gość nie odpuści cisnie na maksa chociaż mamy to po dziurki w nosie w OSP Krajenka Członek G.K
Nie ten gość nie odpuści cisnie na maksa chociaż mamy to po dziurki w nosie w OSP Krajenka Członek G.K
Ten gość nie zrezygnuje chodź mamy go dość i po dziurki w nosie członkowie OSP
Szanowni Druhowie znam Druha Andrzeja ponad 30 lat sam jestem czlonkiem strazy od prawie 50 lat wiem na co stac Druha Andrzeja jest dobrym organizatorem z krwi i kosci strazakem nie krzywcie ludzi za ich zaslugi
Druh Andrzej doskonale spełnia się, jako prezes powiatowy. Za jego kadencji zaszło wiele pozytywnych zmian. Pozyskał samochody dla Jastrowia, Sypniewa i Lotynia. Dodatkowo jest w trakcie tworzenia monografii, która pozostanie dla potomnych.
To skoro jest taki dobry to dlaczego w OSP Krajenka nie ma nowego wozu
Najwyraźniej przedkłada dobro swojej jednostki na rzecz pozostałych jednostek w powiecie. Taka postawa cechuje dobrego prezesa. Krajenka może być z niego dumna.
Strażacy czytam te komentarze i nie dowierzam to po co wam prezes który dba o inne jednostki a o swojej zapomina i robi z niej muzeum bo z tego co pamiętam ostatnie nowe auto co załatwił do OSP ma 30 lat i jest trochę jakby to powiedzieć z poprzedniej epoki naprawdę czas na zmiany patrząc na to wszystko z boku naprawdę już czas na młodych pozdrawiam strażak z Zakrzewa
tylko na złotowskie.pl artykuł o OSP Krajenka a na zdjęciu OSP Złotów, nie ładnie tak mieszać...
I zawsze znajdzie się jakiś pajac, który nie doceni Cię za to co zrobiłeś przez tyle lat, tylko poszuka coś czego by się doczepić, a sam pewnie nic w życiu nic społecznie nie robił.
W przeciwieństwie do was prezes Andrzej robi to wszystko za darmo i Straż to jego zycie. A wy tylko czekacie na jakąś akcję, bo wtedy można zarobić, bezinteresowanie to nikt nie pomoże. Wy się nazywacie ochotnikami. Czekacie tylko na potknięcia innych, a sami nie potrafici nic. Uczcie się od niego, a może będą z was kiedyś ludzie.
Andrzej M to tylko potrafił szykanować ludzi i obrażać a jak popije na imprezach strażackich to nawet z łapami potrafił lecieć w tej straży Osp to tylko wykorzystywanie jest do roboty to są ci sami o nich się nie pamięta a do orderów są inni a ta śmieszna orkiestra to powinna się nazywać podwórkową kapelą bo tam tylko są z łapanki z pod sklepu i uczenie młodych adeptów orkiestry przez pijanych starszych członków orkiestry ja się pytam gdzie jest wtedy pan M bo rodo czy musi dojść do wypadku żeby pan M żeby się obudził się w końcu pan M trzeba panie M w końcu oddać stanowisko bo jeszcze widzę ze pan ma myślenie komunistyczne bo zamiast kupić nowy samochód to my wracamy do komuny
Jest XI wiek i orkiestra to przeżytek jak prezes Andrzej czy w OSP naprawdę nie ma młodszych z wera do działania Andrzeju czas odejść
Nie ten gość nie odpuści cisnie na maksa chociaż mamy to po dziurki w nosie w OSP Krajenka Członek G.K
Nie ten gość nie odpuści cisnie na maksa chociaż mamy to po dziurki w nosie w OSP Krajenka Członek G.K