Otwarcie mówisz o sobie, że jesteś wschodzącą gwiazdą – skromnością nie grzeszysz.
Jestem bardzo porządny, nieśmiały – porządnie biorę, nie śmiem odmawiać (śmiech).
Czujesz się gwiazdą?
Słowo gwiazda to jest takie pojęcie względne, może bardziej rozgwiazda. Nie, słuchaj, mi tak naprawdę woda sodowa na razie do głowy nie uderzyła, jestem normalnym człowiekiem. Robię to co lubię, po prostu kocham to, robię to już od wielu lat, tworzę tę muzykę, a że troszkę mi się udaje, że zaistniałem w mediach i szersza publiczność o mnie się dowiedziała, to tylko się cieszę z tego i naprawdę nie gwiazduję, nie gwiazdorzę, nie gwiazdo ruję. Jestem normalnym człowiekiem, takim jak każdy, naprawdę. A jeśli chodzi o występy, traktuję to jak pracę, no teraz już jak pracę, oczywiście też jako pasję. To jest bardzo fajne, że to co się lubi można połączyć z zarobkowaniem. To jest naprawdę cudowna rzecz i polecam wszystkim taką sprawę, ponieważ jest to naprawdę coś bardzo pięknego i wyjątkowego.
Zyskałeś dużą popularność, spotykasz się na co dzień z dowodami uznania, sympatii?
Słuchaj, jeżeli chodzi o moją popularność, no rzeczywiście, ona na pewno wzrosła z czasem. Bo jeżeli ciebie jest więcej w telewizji to wiadomo, wyłącznie świadczy to o tym, że więcej ludzi cię ogląda. Najpierw 100 tysięcy osób, więc jesteś znany w Twojej mieścinie, w sąsiednich miejscowościach, nawet w małych wioskach – tam możesz być gwiazdą. Jeżeli pokazujesz się w takich telewizjach, gdzie oglądalność jest 6-7 milionów, np. Kuba Wojewódzki czy inne programy TVN-owskie, ewentualnie w publicznej telewizji, no to rzeczywiście wtedy ludzie cię rozpoznają na ulicy i tak jest ze mną. Mnie kojarzą z utworem „Cztery osiemnastki” i taką mam łątkę przybitą, no i fajnie, gdzieś tam mnie ludzie rozpoznają i to jest miłe na pewno.
Szerszej publiczności stałeś się znany po występie w programie „Mam talent”, potem zostałeś zaproszony do Kuby Wojewódzkiego, który mocno podkreślał, że jesteś gwiazdą nowej ery.
Kuba był razem ze mną na imprezie w „Capitolu” w Warszawie. Poznaliśmy się i przyznał, że naprawdę jestem fajnym człowiekiem, jestem wesoły, zabawowy, potrafię zabawić ludzi. Kuba stwierdził, że zostanę jego ziomkiem i że zaprosi mnie do programu. Zaprosił mnie, bo mu się spodobałem, a nie ze względu na jakieś układy, znajomości. Na początku myślałem, że to jakieś jaja, że sobie dzwoni i chce mnie skrytykować, zbesztać, zgnoić. Na początku było takie moje myślenie. Jak stwierdziłem, że pojadę do niego to jednak, sama widziałaś, było pozytywnie, było fajnie, do dzisiaj jesteśmy kolegami. Kuba obiecał mi, że jeszcze nie raz się spotkamy w programie.
W jednym z odcinków programu „Łowy króla disco”, w którym szukałeś dziewczyny powiedziałeś, że mógłbyś grać każdy rodzaj muzyki – pop, rock – wszystko. Dlaczego wybrałeś disco polo?
Disco polo dlatego, że jeżeli tworzysz ambitną muzykę, bardziej taką przemawiająca, z jakąś puentą, no przeważnie to są piosenki o miłości, to jest rzeczywiście taki pułap, to jest, wiesz, to jest już jakby zmiana klimatu. Zmiana klimatu, zmiana publiczności przede wszystkim, już dla innych ludzi śpiewasz. Disco polo – ja to czuję, ja czuję tę muzykę i jednak ta muzyka się sprzedaje. Ludzie lubią disco polo, ja ją czuję i dlatego odnajduję się w tej muzyce i dlatego tę muzykę nagrywam.
Powiesz parę słów do naszych Czytelniczek?
Dziewczyny, pozdrawiam wszystkie zwariowane, szalone, zacne, wyjątkowe, seksiaste, oryginalne, niepowtarzalne, tylko i wyłącznie kobiety ze Złotowa, czyli osiemnastki, siedemnastki jeżeli tutaj mnie słuchają, ryczące, napalone czterdziestki również czujcie się pozdrowione i oczywiście pozdrawiam najwspanialszą kawalerię ze Złotowa. Wielkie buziaki od Niecika. Słuchajcie mojej muzyki i oglądajcie moje klipy. Do zobaczenia, trzymajcie się, joł, check this out, cześć.
Patrycja Koplin
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze