4 lipca przedstawiciel firmy Remondis potwierdził chęć budowy zakładu przerobu odpadów w Międzybłociu. Gminy już zrzekły się swoich udziałów w przeznaczonym na ten cel gruncie
Blisko sześć hektarów ziemi przekaże Związek Gmin Krajny pod budowę zakładu przerobu odpadów, który stawiać ma firma Remondis. Związek wniesie je aportem. – W zamian będziemy mieć udziały w tym przedsięwzięciu – mówił podczas sesji Rady Miejskiej Złotowa (25 czerwca) przewodniczący Związku Gmin Krajny Stanisław Wełniak. Gminy powiatu, które są udziałowcami gruntu w Międzybłociu, już wyraziły na to zgodę. – My jesteśmy zainteresowani każdą formą działalności, jaka miałaby się odbywać na naszym terenie – twierdzi wójt gminy Złotów Piotr Lach. - Teraz czekamy na decyzję podziałową tego terenu – dodaje członek zarządu ZGK. Pieniądze na budowę zakładu wyłożyć miałaby firma Remondis. Na pewno pod Złotowem powstać miałaby sortownia odpadów. – Jeśli taka instalacja tutaj powstanie, to rozwiąże wiele problemów – mówił podczas sesji burmistrz Wełniak. List intencyjny, będący deklaracją o współpracy między Związkiem Gmin Krajny a firmą Remondis, podpisany został w lutym tego roku. Zakład ten dysponuje siecią blisko pięciuset instalacji, rozlokowanych w trzydziestu pięciu krajach świata. Rodzinna niemiecka firma działa od 1934 roku, a w Polsce od 1992 roku. Nad Wisłą ma czterdzieści jeden oddziałów – najbliżej nas w Wągrowcu i Poznaniu.
Powrót synów marnotrawnych? Wszystkie te okoliczności, jak również droższa o ponad 10 mln zł oferta firmy Altvater za wywóz odpadów z piętnastu gmin należących do Pilskiego Regionu Gospodarki Odpadami Komunalnymi (PRGOK jako dolną stawkę zaproponował nieco ponad 34,6 mln zł) sprawiły, że pojawiły się głosy o chęci powrotu do ZGK synów marnotrawnych. Mowa o należących do pilskiego związku trzech gminach z powiatu złotowskiego: Krajenka, Jastrowie i Okonek. O nich Stanisław Wełniak mówił podczas sesji, że „są sondaże gmin, czy Związek Gmin Krajny nie chciałby ich na powrót przyjąć”. Zapytaliśmy o to samych zainteresowanych. Burmistrz Okonka Mieczysław Rapta stanowczo zaprzeczył tym doniesieniom, przewodniczący Rady Miejskiej Jastrowia Jan Przybylski stwierdził, że nic nie wie o takich rozmowach. Najbardziej zachowawczy był burmistrz Krajenki. - Na dzień dzisiejszy raczej nie przewiduję takiej ewentualności. Decyzja ta leży wyłącznie po stronie rady miejskiej i jeśli ona w przyszłości nie będzie zadowolona z pobytu w związku pilskim, to może podjąć decyzję o powrocie do Związku Gmin Krajny – powiedział Stefan Kitela. To co dziś wydaje się niemożliwe, jutro może okazać się prawdopodobne. Altvater zbierać będzie odpady z terenu PRGOK drogo, za co ktoś musi zapłacić. Niewykluczone więc, że ceny wzrosną (pierwotnie stawki ustalono tam w wysokości 10 zł za odpady segregowane i 15 zł za zmieszane). - Brakuje nam teraz 10 milionów. O tym, skąd je wziąć zadecyduje zgromadzenie wspólników związku - mówił po rozstrzygnięciu przetargu Zygmunt Jasiecki, prezes PRGOK. - W tej sytuacji taniej pewnie nie będzie, ale mam nadzieję, że drożej też nie – dodał.
[[reklama]]
Z kolei Związek Gmin Krajny koszty odbioru odpadów z naszego terenu ustalił na poziomie 8 – 12 mln złotych. Miejski Zakład Usług Komunalnych wygrał przetarg ofertą 8,160 mln złotych, czyli blisko dolnej granicy. Czy to oznacza, że stawki pójdą w dół? Przez najbliższe półtorej roku, bo na tyle podpisano umowę, na pewno się nie zmienią. Zwłaszcza, że ZGK nie zna kosztów, jakie będzie musiał ostatecznie ponieść w związku z realizacją umowy. – Na tych, którzy nie będą płacić za śmieci, składać się będą ci, co płacą – mówi przewodniczący Wełniak, ale nie wie, o jakich kwotach mowa. Biuro ZGK wciąż nie ma pojęcia, ile osób złożyło deklaracje śmieciowe, a ile z nimi zalega. Poza tym dla tych osób, które nie złożyły deklaracji śmieciowych ZGK będzie musiał wystawić decyzje administracyjne. – Listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru, co kosztuje około 9 złotych – wylicza St. Wełniak.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze