W najbliższą niedzielę czyli 29 marca, przestawimy zegarki o godzinę do przodu, z 2:00 na 3:00
Zmiany czasu mają spowodować efektywniejsze wykorzystanie światła dziennego. Wiosną standardowy czas geograficzny jest przesuwany o godzinę do przodu, więc czas aktywności człowieka jest lepiej dopasowany do godzin, w których jest najwięcej światła słonecznego.
Jako pierwszy o potrzebie stosowania czasu letniego pisał Benjamin Franklin. Jednakże humorystyczna wymowa tego artykułu sprawiła, że nie zaczęto się do niej stosować (Franklin postulował, by ludzie wstawali i kładli się spać wcześniej).
Poważnie temat zmiany czasu opisał Brytyjczyk William Willett w broszurce „Waste of Daylight”, wydanej w 1907 r. Jednak pomimo znacznego lobby w rządzie brytyjskim nie udało mu się przeforsować tego pomysłu.
Niekiedy jako twórcę tego rozwiązania podaje się George’a Vernona Hudsona, który chciał „lepiej wykorzystać długie dni lata”.
Pionierami we wprowadzeniu czasu letniego byli Niemcy. W czasie I wojny światowej, 30 kwietnia 1916, w Rzeszy i sojuszniczych Austro-Węgrzech oraz na okupowanych terenach Polski i Bałkanów, czas przesunięto o godzinę do przodu. Dzień 1 maja rozpoczął się 30 kwietnia o godzinie dwudziestej trzeciej, a 30 września zakończył się o godzinie 1 w nocy. W 1917 roku zmiana nastąpiła w nocy z 15 na 16 kwietnia (z niedzieli na poniedziałek); wskazówki przesuwano jednak z godziny drugiej na trzecią i czas letni obowiązywał do nocy z 16 na 17 września. Podobnie było w 1918 roku.
Niedługo później i Brytyjczycy zaadaptowali to w Wielkiej Brytanii. 19 marca 1918 Kongres Stanów Zjednoczonych wyjaśnił podział na strefy czasowe w USA i wprowadził na czas trwania wojny obowiązek stosowania czasu letniego w celu oszczędności paliwa służącego do produkcji prądu. Ponownie po przerwie w USA w 1966 Kongres uchwalił Uniform Time Act wprowadzając po raz pierwszy podczas pokoju możliwość korzystania z czasu letniego.
W Polsce zmiana czasu została wprowadzona między I a II wojną światową tylko raz, w 1919 roku, później w czasie II wojny światowej, podczas okupacji hitlerowskiej w takich samych terminach, jak w Rzeszy Niemieckiej, następnie w latach od 1945 do 1949, od 1957 do 1964, od 1977. Do 1995 czas letni w Polsce był odwoływany w ostatnią niedzielę września (a wprowadzany w ostatnią niedzielę marca tak jak obecnie). Wcześniej dni zmiany czasu w Polsce były ogłaszane w Monitorze Polskim i tak na przykład w 1964 zmiana czasu na letni nastąpiła dopiero 31 maja, a na zimowy 27 września.
Czas letni stosowany jest w prawie siedemdziesięciu krajach na świecie (między innymi prawie we wszystkich państwach w Europie). Zmiany czasu w Europie nie przeprowadzają Islandia, Rosja i Białoruś.
W stanie Indiana (USA) do 2006 roku czas letni obowiązywał jedynie w niektórych obszarach.
W roku 2018 Unia Europejska przeprowadziła internetową ankietę, w której zdecydowana większość ankietowanych opowiedziała się za zaprzestaniem zmian czasu. W marcu 2019 Parlament Europejski zatwierdził przepisy znoszące zmianę czasu w państwach unijnych od roku 2021.
Źródło: Wikipedia
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
KORANOWIRUS TO TYLKO WIRUS. NIE WAŻNE ZE CHORUJA I UMIERAJĄ LUDZIE. PROSZĘ PAMIĘTAĆ O TYM ZE PIENIĄDZE SĄ NAJWAŻNIEJSZE. TYLKO KTO BĘDZIE PŁACIŁ ZA ŚMIECI JAK WSZYSCY UMRZEMY?
Dokładnie, zusy odroczone kredyty też A za śmieci podwyżka musi być
Na ulicach nic się nie dzieje.
Czas został tak popieprzony że już nikt nie wie jaki jest właściwy. Teraz latem o godz 22 jest już ciemno jak, wiadomo gdzie. Dzisiaj szybciej wstaliśmy i szybciej pójdziemy spać. Jak to możliwe niech każdy rozstrzygnie sam w swoim myśleniu.
Bardzo proszę, aby rzetelne i obiektywne aktualności zajęły się problemem podwyżek za śmieci w dobie koronawirusa. Związek Gmin Krajna szanowna redakcjo powinien solidaryzowac się w chwili kryzysu gospodarczego z ludźmi, którym dochody zmniejszają się każdego dnia. Jeśli nie zostaną wstrzymane podwyżki to będzie to skandal a wyborcy nie zapomną. PANIE REDAKTORZE LESZCZYŃSKI WYWOŁUJE PANA DO ODPOWIEDZI I DZIAŁANIA, CHYBA, ŻE TEMAT JEST DLA REDAKCJI NIEWYGODNY. Czyżby redakcja odpowiada tylko na ironiczne komentarze pod artykułami. POZDRAWIAM.
Może i dobrze było by aby pan Mariusz Leszczyński wyraził swoje zdanie i jako dziennikarz wydawca gazety odniósł się do pytań w sprawie podwyżek za odpady komunalne. Dziennikarze mają tę cechę czucia oczekiwań społecznych i niejednokrotnie wyprzedzają mieszkańców odpowiadając na trudne pytania. Myślę że gdyby media lokalne w całej Polsce zajmując stanowisko wyrażane przez mieszkańców dawały nieustanny sygnał o tym ogólnopolskim problemie już dawno doszedł by on do władz i odpowiedzialnego za tę część gospodarki ministra. Jakoś dotychczas pokazuje się tylko góry porzuconych śmieci i co dalej, spalrani nie ma ale będziemy mieli bojowe samoloty za miliardy które jak widzimy podczas epidemii wirusowej czy biologicznej są zupełnie nieprzydatne. Mając na uwadze dobro wspólne myślę że jest na to odpowiedni czas aby coś odpowiedzieć pytającym tym bardziej że przez kwarantannę i apele Zostań w domu co zrozumiałe śmieci przybywa. Nie wiemy jak długo tak będzie a wszystko drożeje i niedługo może dojść do sytuacji że ludziom nie wystarczy pieniędzy na jedzenie bo większość ich dochodu pochłoną opłaty.
KORANOWIRUS TO TYLKO WIRUS. NIE WAŻNE ZE CHORUJA I UMIERAJĄ LUDZIE. PROSZĘ PAMIĘTAĆ O TYM ZE PIENIĄDZE SĄ NAJWAŻNIEJSZE. TYLKO KTO BĘDZIE PŁACIŁ ZA ŚMIECI JAK WSZYSCY UMRZEMY?
Dokładnie, zusy odroczone kredyty też A za śmieci podwyżka musi być
Na ulicach nic się nie dzieje.