W ciągu ostatnich kilku miesięcy z okolic Dźwierszna Wielkiego, Małego i Gródka Krajeńskiego skradziono kilka łodzi wiosłowych i kajak. - Moja łódź zginęła ostatniego dnia starego roku - mówi Stanisław Łuczak, ostatni z okradzionych
Kradli w sylwestra
Łódź Stanisława Łuczaka, podobnie jak kilka innych łodzi, jeszcze kilkanaście dni temu leżała na brzegu jeziora Stryjewo w Dźwiersznie Wielkim. - Kupiłem ją pod koniec 2013 roku, żeby móc z wnukiem pływać po jeziorze, np. na ryby. Wykupiłem zezwolenie, kartę wędkarską, łódź była opłacona. Używaliśmy jej przez cały miniony, letni sezon. Bardzo lekko się nią wiosłowało. Wnuk cieszył się na te nasze wyprawy. To była cztero-metrowa łódź, biała, wykonana z tworzywa sztucznego, nie malowana. Była nawet zarejestrowana w pilskim starostwie. Jej numer wyklejony wodoodpornymi znakami to KP-BYZ-0356A – mówi właściciel, mając nadzieję, że odzyska swoją własność. Wierzy, że komuś ten numer rzucił albo rzuci się w oczy. Na wyposażeniu łódź miała też elementy potrzebne do jej wyważenia na jeziorze, tj. zestaw kołowrotków, ciężarków i lin. Brakowało za to tylnej klapy od schowka pod siedzeniem. Ta nadal znajduje się u prawowitego właściciela. - Sąsiedzi widzieli ją ostatni raz wieczorem 30 grudnia. Nad ranem następnego dnia już łodzi nie było, były za to ślady – dodaje S. Łuczak. Te wskazywały na to, że złodzieje polną drogą podjechali samochodem dwieście metrów od linii brzegowej, dalej, by wynieść łódź, szli pieszo. - Wezwałem Policję, zabezpieczyli ślady. W świeżym śniegu odcisnęła się podeszwa buta o dużym numerze i z dość głębokim, zimowym protektorem. Stwierdzili też, że ten samochód to musiało być auto dostawcze, świadczył o tym rozstaw kół. Gdy wyjechali na drogę kierowali się w stronę skrzyżowania na Łobżenicę i Topolę – dodaje mężczyzna. Niedługo później okazało się, że podjęta przez Policję sprawa została umorzona. Sprawców nie znaleziono. Straty wyliczono na ponad tysiąc złotych. Pozostałe łodzie, leżące na nabrzeżu, właściciele niemal natychmiast albo pozabierali, albo przycumowali grubymi łańcuchami. - Tu nie tylko moja łódź zginęła. Od lata skradziono ich co najmniej kilka, głównie w Gródku Krajeńskim, gdzie też sięga to jezioro – mówi S. Łuczak.
Prezent na urodziny
Te kradzieże potwierdza Adrianna Megger, prezes stowarzyszenia „Nasz Gródek” z Gródka Krajeńskiego. - Jedną z łodzi o numerze WP-PIL-0415 A tego lata skradziono także mojemu tacie Bogdanowi w dniu jego urodzin. Mieliśmy ją dwadzieścia pięć lat, przycumowaną niemal w tym samym miejscu i żadnych prób kradzieży wcześniej nie było. Z tego co mi wiadomo w minionym sezonie skradziono jeszcze jedną łódź i to w biały dzień, około godziny 16:00 oraz kajak. W poprzednich latach te kradzieże też notorycznie się zdarzały – mówi A. Megger. Przed dwoma laty złodzieje ukradli z wypożyczali rower wodny, który znalazł się kilka tygodni później na polu kukurydzy. Inna sprawa to okradanie domków letniskowych w Gródku. W sezonie jesienno-zimowym, gdy miejscowość wypoczynkowa cichnie, staje się to prawdziwą plagą. - Pisaliśmy pisma do Rady Miejskiej w Łobżenicy, do łobżenickich policjantów oraz do komendy w Pile. We wszystkich odpowiedziach nie stwierdzono potrzeby kierowania do Gródka dodatkowych patroli, z czym się nie zgadzamy. Dochodzi do tego, że z domków trzeba zabierać wszystko, bo złodzieje potrafili wynosić nawet parasole ogrodowe warte kilkanaście złotych. W Gródku nie jest bezpiecznie nie tylko jeśli chodzi o kradzieże, ale w ogóle i dobrze by było, gdyby ktoś w końcu zdał sobie z tego sprawę, zanim jeszcze zacznie się nowy sezon turystyczny – mówi Adrianna Megger.
Szukamy, sprawdzamy, kontrolujemy
- W okresie letnim w okolicach Dźwierszna Małego i Wielkiego doszło do kradzieży trzech łodzi. Tyle zdarzeń zgłoszono na Posterunku Policji w Łobżenicy. Dwie łodzie skradzione zostały z terenu ośrodka wczasowego, jedna z prywatnej posesji- precyzuje liczbę sprzętu wodnego, który padł łupem złodziei sierż. sztab. Żaneta Kowalska, rzecznik prasowy z Komendy Powiatowej Policji w Pile. Odnosi się także do zarzutów, dotyczących braku patroli policyjnych, zwłaszcza w Gródku. - Policjanci przez cały rok kontrolują te miejsca, bez względu na to, czy jest sezon letni, czy tez nie. W sezonie letnim (lipiec-sierpień) na 90 służb patrolowych, aż 51 było skierowanych w te miejsca. Trwają także czynności zmierzające do ustalenia sprawców kradzieży mienia. Czynności wykonują zarówno policjanci z PP Łobżenica wraz z policjantami z KPP Piła - dodaje.
Sz. Chwaliszewski
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze