30 kwietnia około godz.19:00 policja odebrała zgłoszenie dotyczące zaginięcia. Kobieta, około 50-letnia mieszkanka powiatu złotowskiego, wysiadła z auta i oddaliła się w nieznanym kierunku. Z informacji rodziny wynikało, że ma ona, jak to określiła Izabela Wrotek z KPP Złotów, problemy emocjonalne.
Działo się to w okolicach miejscowości Kujan. Teren przeszukiwali policjanci oraz strażacy (zawodowi i ochotnicy).
Kobietę odnaleźli około 22:00 na drodze za Kujanem. Była cała i zdrowa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Albo jak rodzina wzywa Straż bo gość się napił i poszedł w niewiadomym kierunku. A po 3 godzinach znajdują delikwenta śpiącego na melinie.
Od nas zależy, czy te środki nie są wyrzucane w błoto, a siły nie są angażowane w niewłaściwych miejscach. Dość dużo wiem na ten temat i niejednokrotnie sam uczestniczyłem w takich poszukiwaniach. Należy wypracować elementy prawne pozwalające na karanie i obciążanie za wzbudzanie niepotrzebnych lub powodowanych własną głupotą akcji ratowniczych - szczególnie w górach, gdzie "panienki w szpilkach" ruszają na szlaki...
Po to są służby ratunkowe, żeby ratować i pomagać. Nie nam osądzać a ja zapłaciłam już za tę akcję swoimi podatkami. Pomagać należy zawsze, kiedy wymaga tego sytuacja.
zapewne bylo to spowodowane brazylisjkimi serialami, tam Vinceta takze uciekla przed nadhcodzaca katastrofa wyborcza....
A jak będą ratować twoja Mamę, z byle powodu to ty też płać przygłupi*.
Zmienić prawo i obciążać kosztami za takie "poszukiwania"!!!
Teraz niech kobieta zapłaci za swoje emocjonalne zachowanie i postawienie tylu służb na nogi.
Albo jak rodzina wzywa Straż bo gość się napił i poszedł w niewiadomym kierunku. A po 3 godzinach znajdują delikwenta śpiącego na melinie.
Od nas zależy, czy te środki nie są wyrzucane w błoto, a siły nie są angażowane w niewłaściwych miejscach. Dość dużo wiem na ten temat i niejednokrotnie sam uczestniczyłem w takich poszukiwaniach. Należy wypracować elementy prawne pozwalające na karanie i obciążanie za wzbudzanie niepotrzebnych lub powodowanych własną głupotą akcji ratowniczych - szczególnie w górach, gdzie "panienki w szpilkach" ruszają na szlaki...
Po to są służby ratunkowe, żeby ratować i pomagać. Nie nam osądzać a ja zapłaciłam już za tę akcję swoimi podatkami. Pomagać należy zawsze, kiedy wymaga tego sytuacja.