Dziś rano rozpoczęły się zakrojone na szeroką skalę poszukiwania 84-letniego mieszkańca Lotynia, o którego zaginięciu informowaliśmy wczoraj wieczorem
W akcji poszukiwawczej uczestniczyło kilkudziesięciu policjantów, cztery zastępy straży pożarnej z JRG Złotów, OSP Lotyń, OSP Okonek oraz OSP Pniewo, a także straż leśna. Działania poszukiwawcze wspierała również rodzina i znajomi.
Liczne służby oraz dobrze przeprowadzone działania rozpoznawcze pozwoliły w ciągu kilkudziesięciu minut odnaleźć mężczyznę na użytkach gospodarczych w miejscowości Skoki. Poszukiwany 84-latek natychmiast otrzymał pomoc medyczną, a następnie trafił do szpitala.
OSP Lotyń
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A jak się tam znalazł? Chorował? Najważniejsze że jest wszystko okej Pozdrawiam i życzę powodzenia
Zamiast tej całej akcji i zaangażowania tylu ludzi i sprzętu,zamiast nerwów i strachu bliskich,wystarczył by mały nadajnik GPS.Każdy starszy człowiek,nawet zdrowy powinien takie urządzenie posiadać.Wtedy może wyjść na spacer i gdy coś się stanie, to rodzina na swoim telefonie może zlokalizować daną osobę i w ciągu krótkiego czasu odnależć.
Tak. Kłania się Orwell. I Wielki Brat. A gdzie rodzina skoro wiedzieli że ma demencję. Może każdemu GPS od urodzenia. Świat zwariował
Tak .Orwell i Wielki Brat w Lotyniu i w Skokach.Mamy w rodzinie osobę po osiemdziesiątce, która sama spaceruje po okolicy wokół domu.Dzieci będąc w pracy mają w każdej chwili sposobność sprawdzenia gdzie mama się znajduje.I nie ma problemu.To żaden Orwell ani Wielki BratTo moim zdanie najbardziej praktyczne rozwiązanie .
No 17.45.58 odezwij się.Powiedz że nie mam racji.
A jak się tam znalazł? Chorował? Najważniejsze że jest wszystko okej Pozdrawiam i życzę powodzenia
Zamiast tej całej akcji i zaangażowania tylu ludzi i sprzętu,zamiast nerwów i strachu bliskich,wystarczył by mały nadajnik GPS.Każdy starszy człowiek,nawet zdrowy powinien takie urządzenie posiadać.Wtedy może wyjść na spacer i gdy coś się stanie, to rodzina na swoim telefonie może zlokalizować daną osobę i w ciągu krótkiego czasu odnależć.
Tak. Kłania się Orwell. I Wielki Brat. A gdzie rodzina skoro wiedzieli że ma demencję. Może każdemu GPS od urodzenia. Świat zwariował