Reklama

Powalczą o mistrzostwo Europy

31/07/2012 00:00
Sikawka konna, datowana na 1907, ponownie będzie przydatna. Ekipa strażaków ochotników z Łobżenicy już w sierpniu powalczy o mistrzostwo Europy i kraju. To będzie historyczny start wiekowych sikawki i załogi

Minęło pięć lat od podjęcia decyzji o starcie w niecodziennych i niezwykle widowiskowych zawodach sikawek konnych. W tym roku plany i marzenia grupy zapaleńców z Ochotniczej Straży Pożarnej w Łobżenicy nareszcie się spełnią. Ekipa jest gotowa do startu w IX Europejskich i XII Krajowych Zawodach Sikawek Konnych, które 12 sierpnia odbędą się w Cichowie (powiat kościański, woj., wielkopolskie). W ubiegłym roku w zawodach wystartowało ponad sześćdziesiąt jednostek straży. W tym roku ich liczbę zredukowano do ponad dwudziestu, w tym dwanaście kobiecych jednostek i dziewięć międzynarodowych, a wśród nich łobżenicka. Patronat nam imprezą objął prezes Związku Ochotniczych Straży Pożarnych Waldemar Pawlak.
Gotowi są już ludzie i prawie gotowa jest zabytkowa sikawka konna, która do tej pory pełniła jedynie funkcję dekoracyjną przed łobżenicką remizą. Po latach przerwy 105-letnia sikawka ponownie będzie napędzana siłą ludzkich rąk.
[[reklama]]
Pompa ssąco-tłocząca

- To było moje wielkie marzenie – przyznaje Piotr Graj, strażak-ochotnik z trzydziestoletnim stażem, inicjator przygotowań do historycznych zawodów, które rozpoczęły się od odrestaurowania zabytkowego wozu, datowanego na 1907 rok. – Zacząłem od naprawy pompy dwutłokowej ssąco-tłoczącej, w którą wyposażony jest wóz – zdradza strażak, który na co dzień zajmuje się mechaniką pojazdową. Pracy było dużo. Uwagi wymagał nawet najmniejszy element sikawki. Począwszy od pompy, przez koła i całą oprawę wozu. Pierwsze działania zaczęły się rok temu od wymiany farby, bocznych blach, całego drewna. Wymienione zostały także drewniane koła na metalowe. Technicznymi sprawami głównie zajął się Piotr Graj. Ogrom pracy w przygotowanie zabytkowej sikawki do zawodów włożył również Piotr Sztuba. – Wykonał najbrudniejszą i najżmudniejszą pracę czyszczenia metalowych elementów – za pomoc dziękuję Piotr Graj. W ubiegłym tygodniu wóz nadal stał w warsztacie samochodowym Piotra Graja. Strażak zapewnia jednak, że do 12 sierpnia wszystko będzie zapięte na ostatni guzik.
[[reklama]]
Dziewięcioosobowy skład

Sprawna i efektowna sikawka to dopiero połowa drogi do zawodów. Do startu potrzebna jest dziewięcioosobowa ekipa silnych mężczyzn z koniuszym. – Wiekowa jest sikawka i wiekowa jest załoga – wyjaśnia Piotr Graj, który do udziału w tym niecodziennym projekcie zaprosił „starą” gwardię z łobżenickiej jednostki. Dowódcą załogi jest Tadeusz Grzegorek (41 lat), woźnicą lub koniuszym Józef Barosz (62 lata). Ponadto w skład drużyny weszli: Heliodor Stuba (69 lat), Wiesław Waligórski (52 lata), Zbigniew Grudziński (62 lata), Marek Siuda (48 lat) oraz Andrzej Kotarak (45 lat). Pomysłodawca udziału w zawodach zadba o sprawy technicznie i z trybun będzie dopingował załogę. – Udało nam się skompletować dziewięć modeli strażackich mundurów sprzed czterdziestu lat – mówi P. Graj. – Nie są to może historyczne stroje, ale na początek będą musiały nam wystarczyć – dodaje strażak, ciesząc się, że i takie stroje zachowały się do dzisiaj w strażackich remizach, które odwiedzał, przygotowując się do startu w zawodach. Historyczne są za to strażackie hełmy, które zachowały się do dzisiaj w łobżenickiej straży. Wszystkie na nowo zostały pokryte niklem. Do tego toporki, zatrzaśniki typu karabińczyk – umundurowanie jest już kompletne.
[[nowa_strona]]
Moja - twoja

Ostatnie przygotowania do startu w zawodach odbędą się na początku sierpnia. Wtedy strażacy skoncentrują się głównie na zadaniu, z którym przyjdzie im zmierzyć się w Ciechowie. – Pompa napędzana jest siłą ludzkich rąk – mówi P. Graj. – Potrzebnych jest do tego czterech silnych ludzi, którzy rytmicznymi ruchami pompują wodę. Sikawka przemieszczana jest siłą koni, które w momencie dojazdu do zbiornika z wodą są wyczepiane. Dopiero wtedy załoga rozkłada linię ssawną, składająca się z jednego odcinka 75. Strażacy mają za zadanie zgasić ogień z odległości 38 metrów od punktu czerpania wody. Po drodze muszą pokonać tor przeszkód, składający się z drabiny, tunelu oraz równoważni o długości 20 metrów. – Średnia wieku załogi wynosi około 50 lat. Średnią trochę popsuł mi najmłodszy uczestnik, który ma około czterdziestu – śmieje się Piotr Graj. – Bo takie było założenie od początku. Wiekowa jest sikawka, umundurowanie i wiekowa miała być załoga. Z tej całej układanki najmłodszą będą konie, bo mają blisko 10 lat.
[[reklama]]
Pozostaje nam jedynie trzymać kciuki za łobżenicką ekipę 12 sierpnia. A tych, którzy chcieliby zobaczyć, jak idą przygotowania do zawodów, zaprosić 4 sierpnia na stadion Pogoni Łobżenica, gdzie strażacy będą próbowali przed wielkim startem.

A. Głyżewska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości