Straż pożarną wezwała sąsiadka Elżbiety B. Zaniepokoił ją dym wydobywający się z okna pokoju, który zajmowała staruszka.
Na miejsce przybyły jednostki ze Złotowa, Świętej i Blękwitu. Strażacy stwierdzili, że pożar jest niewielki, natomiast w mocno zadymionym pomieszczniu natrafli na zwłoki kobiety.
Okoliczności zdarzenia wyjaśniają policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Złotowie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Złotowie.
Po zabraniu zwłok 80-latki ślusarz zatrudniony przez Miejski Zakład Gospodarki Lokalami wymienił zamek w drzwiach mieszkania.

Tragicznie zmarła kobieta zajmowała to mieszkanie od kilkudziesięciu lat
Więcej informacji na ten temat znajdą Państwo w Aktualnościach Lokalnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dzień dobry. Dziękuję za przypomnienie, ale w tekście nie ma błędu panie złotowaianinie. Łukasz Opłatek
drogi redaktorze pisze się zwłoki nie zwłok!!!!analfabeto!
Jakby mieszkała samotnie w kamienicy to by można było podejrzewać podpalenie by chata sie spaliła a potem rozbiórka i budowa mieszkan przed developera
pewnie tam palili marichuanen i tak to sie zaczeło..
Dzień dobry. Dziękuję za przypomnienie, ale w tekście nie ma błędu panie złotowaianinie. Łukasz Opłatek
drogi redaktorze pisze się zwłoki nie zwłok!!!!analfabeto!
Jakby mieszkała samotnie w kamienicy to by można było podejrzewać podpalenie by chata sie spaliła a potem rozbiórka i budowa mieszkan przed developera