Strażacy wezwani zostali do pożaru mieszkania
Dziś po godzinie 13:00 do Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Złotowie wpłynęło zgłoszenie z Jastrowia. Przy ulicy Kilińszczaków płonąć miał lokal mieszkalny.
Do akcji dyspozytor wysłał cztery zastępy strażaków, którzy na miejscu stwierdzili, że przyczyną alarmu był pozostawiony na ogniu garnek.
W wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał.
Łukasz Opłatek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Aktualności mają specjalnego wysłannika w Jastrowiu ? Bo jeden taki P.K. pętał się strażakom pod nogami i zdjęcia robił. Na eteacie czy umowie o dzieło ?
U KOGO TO
a to tylko geto i slamsy sie palily
Ten co przypalił wodę w garnku powinien pokryć koszta interwencji straży pożarnej
Gdy straż dotarła pożar został juz zgaszony przez 2 mlodych sasiadow Którzy nie patrząc na nic wkroczyli z wężem ogrodowym do płonącego budynku od razu dołączyli dopływ gazu jak zniesli gorąca butlę pojawił się pierwszy strażak który odebrał straż napelnila kosz na śmieci woda i tam studzili butle . Brawo dla 2 chłopaków którzy biegli na ratunek z wężem o grodowym. A reszta sąsiadów tylko stała i patrzyła jak płonie sasiadce kuchnia.
Każdy z sąsiadów dał od siebie wszystko. Po przez wezwanie straży pożarnej po udostępnienie miejsca wjazdu straży pożarnej a ugaszeniem ognia ogrodowym wężykiem. Brawo!!!
mickiewicza potomkowie banderowcow
Aktualności mają specjalnego wysłannika w Jastrowiu ? Bo jeden taki P.K. pętał się strażakom pod nogami i zdjęcia robił. Na eteacie czy umowie o dzieło ?
U KOGO TO
a to tylko geto i slamsy sie palily