Reklama

Przedłuży sobie rękę

19/03/2013 09:31
850 złotych wystarczy do wydłużenia ręki. W tym wypadku prawej. W złotowskiej orkiestrze jest ktoś, kto marzy o takim zabiegu

Dłuższe jest wrogiem długiego. Naprawdę lepsze jest wtedy, gdy łatwo się nim operuje. Bo ręka swoje upodobania ma. Na przykład prawica Mirosława Krystka. Były kapelmistrz orkiestry Ochotniczej Straży Pożarnej w Złotowie często narzeka na nadgarstek. Po długich marszach dopomina się on o odpoczynek.

Marudzi, bo do zabiegu przedłużania powinno się używać lekkiego drewna, a nie orzecha albo dębu, jak dla stołowej nogi. Z oszczędności kuleje więc cała orkiestra. – Prowadzić ją jeszcze jakoś idzie, ale ewolucji zrobić się nie da – M. Krystek donosi, że przedłużenie jego ręki robi co chce. Obraca się według własnego widzi mi się i ucieka jak nastolatka na pierwszej zabawie. – Ja sobie z tym jakoś radzę, ale można przez to nabawić się kontuzji – ostrzega były złotowski kapelmistrz. – Ona jest zwichrowana jak koło w rowerze, nie pojeździsz – obrazuje sytuację prezes OSP w Złotowie, Janusz Winnicki.
[[reklama]]
Przedłużenie na lata

Przestrogę tę do serca bierze sobie Przemysław Chyży. To on po odejściu starszego kolegi przejmuję opiekę nad orkiestrą OSP w Złotowie. Tylko jak tu nią kierować, gdy ręka za krótka? Gdy orkiestra idzie ulicami, to tylko dzięki długiej prawicy muzycy z tyłu wiedzą kiedy i gdzie mają skręcić. – Mam na oku taką, z których korzystają kapelmistrze orkiestr wojskowych – chwali się Przemysław Chyży. 850 złotych to dobra cena. – Są dużo tańsze, ale to są grzechotki – dodaje kapelmistrz. Ręka, tym bardziej przedłużona, musi mieć swoją wagę.

– Jak już kupować to taką, która będzie służyła przez lata, chociaż za tę cenę to nie będzie żaden cud – zauważa J. Winnicki. Od 15 marca P. Chyży w Dzietrzkowicach uczy się metodyki prowadzenia orkiestry i władania buławą. – Żonglować jeszcze nie potrafię – śmieje się kapelmistrz. Ciekawe, czy tak samo będzie się śmiała orkiestra, gdy zobaczy w akcji nowe przedłużenie swojego szefa. Pardon, nową buławę.

Łukasz Opłatek


Buława (słowo pochodzenia tureckiego, ros. bułat) – broń obuchowa, udoskonalona forma kościanej lub drewnianej maczugi. Składała się ze styliska oraz kulistej lub gruszkowatej głowicy. Używana była do rozbijania hełmu przeciwnika. Znak dostojeństwa wojskowego. Popularna broń na wschodzie (starożytny Egipt, Mezopotamia, Indie, Persja, Turcja) i w Europie (na Węgrzech, w Rzeczypospolitej i na Rusi). W Polsce znak urzędu hetmana w XVI-XVIII wieku, później marszałka w XX wieku. Aby podkreślić znaczenie dowódcy często wykonywano je z cennych materiałów i bogato dekorowano.

Buława to również przyrząd kapelmistrzów i tamburmajorów służący do wydawania komend orkiestrom



Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości