Takie same podejrzenia ma wójt Henryk Dobrosielski, który ogłosił konkurs na dyrektora Przedszkola Publicznego w Starej Wiśniewce. Na ogłoszenie nikt nie odpowiedział, także dotychczasowa dyrektorka.
Chciałam iść na emeryturę kompensacyjną, dlatego nie startowałam w konkursie
– wyjaśnia Jolanta Kaczmarek.
Nie skorzysta z tej opcji, gdyż wójt zaproponował jej, by jeszcze raz objęła zajmowane przez lata stanowisko.
Mam prawo powierzyć je na okres od roku do pięciu lat. Dobrze by było na dłużej niż rok, bo wiem, że może być problem ze znalezieniem dyrektora
Reklama
mówi wójt. I tu drogi stron się rozchodzą, bo pani Jola zakłada, że za rok odejdzie na zasłużoną emeryturę (będzie mieć wówczas pełne świadczenia). Sytuacja z poszukiwaniem osoby do kierowania przedszkolem pewnie się powtórzy. Zwłaszcza, że dyrektor nie zajmuje się jedynie zarządzaniem placówką, ale też pracą dydaktyczną z dziećmi.
Moja nauczycielka ma dwadzieścia dwie godziny zajęć tygodniowo, a ja dwadzieścia, a gdzie czas na pracę administracyjną?
– pyta J. Kaczmarek.
Od września tego roku do PP w Starej Wiśniewce pójdzie trzydzieścioro troje dzieci. Miejscowych oraz tych z Ługów, Nowej Wiśniewki i części Czernic. Oznacza to, że pierwszy raz pod lat funkcjonować w nim będą dwa oddziały (jeden może liczyć maksymalnie dwadzieścia pięć osób). Stąd też konieczność zatrudnienia dodatkowej nauczycielki.
Placówka oferuje dzieciom dziewięciogodzinną opiekę z pełnym wyżywieniem (śniadanie, dwudaniowy obiad i podwieczorek) z własnej kuchni. Kucharka pracuje na pełnym etacie, natomiast intendentka, woźna i pomoc kuchenna na jego części.
Nauka we wrześniu zacznie się więc po staremu, z dotychczasową dyrektorką.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dzieci jak dzieci ale to rodzice coraz bardziej maja wymagania jakby to prywatne opiekunki byly a nie państwowe przedszkole. Kiedyś dostało dziecko na dupe za zle zachowanie i poprawka byla w domu a teraz to nawet zwrócić uwagi nie można bo sie hrabiostwo pozali policji
i jeszcze te rozkapryszone dzieci.To bezstresowe wychowanie każdemu daje w kość.
Dzieci jak dzieci ale to rodzice coraz bardziej maja wymagania jakby to prywatne opiekunki byly a nie państwowe przedszkole. Kiedyś dostało dziecko na dupe za zle zachowanie i poprawka byla w domu a teraz to nawet zwrócić uwagi nie można bo sie hrabiostwo pozali policji
i jeszcze te rozkapryszone dzieci.To bezstresowe wychowanie każdemu daje w kość.