Reklama

Przemysław Stippa i Oda do sprzedawcy

19/11/2020 15:33

Znany aktor pochodzący ze Złotowa zmierzył się z tekstem Zuzanny Ślifierz

Przemysław Stippa (ur. 22 kwietnia 1981 roku w Złotowie) – polski aktor teatralny, telewizyjny, filmowy i dubbingowy. 

Absolwent warszawskiej Akademii Teatralnej (2004). Debiutował jako student AT, rolą Prousta w przedstawieniu Czas odnaleziony według prozy Marcela Prousta (reż. Andrzej Domalik, Teatr Scena Prezentacje, 2003). W zespole Teatru Narodowego od sezonu 2004/2005.

Otrzymał Nagrodę im. Janiny Nowickiej-Prokuratorskiej i Stanisława Prokuratorskiego przyznawaną przez Rektora Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie za osiągnięcia artystyczne w ciągu dwóch lat od ukończenia studiów (2006). Od czerwca 2012 roku występuje gościnnie w Teatrze im. Juliusza Osterwy w Lublinie, w Śnie nocy letniej jako Puk (w reż. Artura Tyszkiewicza).

Reklama

Przemek, dostał ode mnie tekst z propozycja przeczytania go „ku pokrzepieniu”. Uwielbiam jego głos. Podziwiam go, przede wszystkim jako aktora teatralnego. Ucieszyłam się, bo Zgodził się odrazu. Będziemy w ten sposób próbowali sprawić, żeby pośród ciemnych, pandemicznych chmur, dostrzegać czasem słońce. Aktualnie i pozytywnie. Na zdrowie - Zuzanna Ślifierz. 

 

Oda do sprzedawcy

Spędzam znowu czas w oknie i czekam kuriera

Towarzyszy mi nuda złość i beznadzieja

Bo ów kurier, skurczybyk, leniwy jegomość

Reklama

Ma z pewnością złośliwą czekania świadomość.

 

Nie żałuje posłaniec łez fontanny mojej,

Bo nie słyszy, skubaniec, jak ja płaczę, ojej!

Padalec perfidnie w me obejścia nie spieszy!

Czyż tęsknota go moja za paczuszką cieszy?

 

Pewnie dłonie dziś swoje radośnie zaciera:

„Ot, kolejna gęś głupia czeka na kuriera!”

Złość we mnie pulsuje i skronie me parzy

Wnet jak furia wybuchnę! Tak za chwilę się zdarzy!

 

Ust bledną tkaniny na cienki suwak spięte..

A źrenice mych oczu gniewem przesiąknięte

Och basta! Tak nie będzie dosyć już mej złości!

Reklama

Niech no tylko się zjawi, policzę mu kości!

 

Rozkwaszę mu facjatę, wiedz o tym, mój Panie!

Kres wspólnych interesów w ten sposób ustanie!

I co? Miło ci patrzeć, jak cierpi niebożę?

Może pieśń ta zrozumieć coś panu pomoże…

 

Podobają się panu jaźni krwawe szkice?!

Coż, kurier nie dotarł na moją ulicę!

I wizyty swej dotąd mi nie zapowiedział-

Chyba się o mej paczce jeszcze nie dowiedział!

Dałam ci ja pieniądze i nie mam nic z tego:

Nie mam paczki, ni kasy… kuriera nędznego!

Siedzę tu, zawiedziona, rozżalona ckliwie,

Reklama

Choć transakcja jest szklana, to nerwy prawdziwe!

 

Uratuj, drogi Panie mą w ludzi nadzieję:

Wyślijże mi pan towar a w głos się zaśmieję

I przysięgnę uczciwie, dla pańskiej wygody

Wierszy nigdy nie pisać w myśl wspólnej ugody

 

Zuza Ślifierz

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    sado - niezalogowany 2020-11-19 18:40:52

    lepiej może jakieś teksty o tematyce nie tak błahej a ważnej, na przykład o patriotyzmie panie aktorze?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    autorka - niezalogowany 2020-11-19 18:44:44

    Panie Sado. Tekst pisałam ja.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Czepialska - niezalogowany 2020-11-20 12:10:12

    Do autorki: Pani Zuzanno, jak się przygotowuje tekst do publikacji, to nie wypada robić błędów. W nocie biograficznej błąd ortograficzny: od razu - piszemy osobno; w środku zdania duża litera (Zgodził się) - brzydko!!! Wiersz całkiem zgrabny, ale napisany też niechlujnie (pan - raz małą, raz dużą literą pisany).

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości