Gmina daje farby, mieszkańcy mają odnowić zaniedbane przystanki.
W gminie Tarnówka rozpoczęto akcję odświeżania przystanków autobusowych – zaniedbanych, zniszczonych, zaśmieconych. Szarość i bałagan mają zastąpić kolory i porządek. Ci, którzy podejmują się malowania obiektów, mają nadzieję, że ludzie będą szanować miejsca, które zmienią swoje oblicze. Do wyboru jest kilkanaście kolorów.
– Pomysł, żeby nadać bajkowy świat kolorów, podsunęła radna Weronika Bartosz – wyjaśnia Ewa Brożek z Urzędu Gminy Tarnówka. Sołtysi wiedzą już, że mają się zgłaszać po farby. Pierwsi już to uczynili.
– W naszym sołectwie jest chyba najwięcej przystanków. Mamy cztery – mówi Anna Chara, sołtys Ptuszy.
– Prace zaczęliśmy kilka dni temu. Zaangażowało się m.in. dwóch chłopaków, którzy mają do odrobienia godziny – podkreśla, że obiekty są już oczyszczone, w kolejnych dniach zabierają się do malowania.
– W środku chcemy zrobić mini pejzaże – opisuje. Pierwszy już jest gotowy. Jego wnętrze pomalowały dzieci.
– Każdy może się zaangażować. Liczymy szczególnie na sołtysów, rady sołeckie i grupy odnowy wsi – Ewa Brożek podkreśla, że nie ma wytycznych, jak malować. Urzędnicy wszystko pozostawiają wyobraźni malujących.
– Padały już pomysły nawet o tym, żeby nie było to tylko tradycyjne malowanie ścian, ale różne zdobienia, również w elementy charakterystyczne dla danego sołectwa, widoki, pejzaże, wiejskie klimaty, świat bajkowy. Wśród zielonej przyrody nasze wiejskie przystanki będą widoczne dla przejeżdżających i odwiedzających turystów – podkreśla Ewa Brożek. Przyznaje, że przystanki od lat są bardzo zaniedbane, nieciekawie się prezentują.
– Mamy nadzieję, że nie będą ponownie smarowane bohomazami, jakie wcześniej na nich robiono – Anna Chara przyznaje, że dominowały bazgroły nawiązujące do nazw klubów sportowych. Przystanki są też jednak po prostu zaśmiecone. Ludzie, szczególnie młodzi, robią z nich miejsca nasiadówek. Widok śmieci, puszek i butelek po piwie czy wódce, nieprzyjemne zapachy to tutaj codzienność. Problemem są też podróżni, jakich w Ptuszy, przez którą wiedzie droga krajowa, nie brakuje.
– Ze śmieciami jest straszny kłopot. Podjeżdżają, wyrzucają, traktują te miejsca jak wysypiska. Mamy poprzykręcane tabliczki, że teren jest monitorowany i że jest zakaz wyrzucania śmieci – sołtys przyznaje, że niewiele to jednak daje.
– Mam nadzieję, że kiedy zmieni się wizerunek tych miejsc, gdy będzie czysto, schludnie, kolorowo, ludzie wezmą to sobie do serca i będą inaczej się zachowywać – mówi Anna Chara.
W urzędzie gminy liczą też, że w akcję włączy się jak największa liczba sołectw. Jak zapewniają urzędnicy, farb nie zabraknie.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czemu fotograf nie zrobił zdjęcia za przystankiem? Może warto było!
Czemu fotograf nie zrobił zdjęcia za przystankiem? Może warto było!