Gmina rezygnuje z pobierania podatków od psów. To się nie opłaca
Radni na ostatniej sesji podjęli uchwałę o niepobieraniu podatków od psów. Jak tłumaczył wnioskodawca, burmistrz Mieczysław Rapta, zyski były nieproporcjonalne do kosztów. [[reklama]]
W Okonku ściąganiem podatku od psów zajmowała się Straż Miejska, na wsiach natomiast sołtysi. To właśnie sołtysi mieli najwięcej uwag w sprawie poboru podatków. Tłumaczyli, że ludzie ich zbywają, nie chcą płacić, a czasami wręcz wyzywają od komorników. Każdy sołtys otrzymywał prowizję od podatku za psa. Były to niewielkie kwoty, niestety tak samo jak wpływy do gminnej kasy z tego tytułu. Jak tłumaczy zastępca burmistrza Radosław Sochaj, w ubiegłym roku była to kwota 2.000 zł. Jego zdaniem najlepszą metodą będzie czipowanie psów.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze