Na ostatniej, czwartkowej sesji wójt przygotował zestawienie wydatków, o które prosił radny Leszczyński, a które przedstawił przewodniczący Rady Gminy Tarnówka Marcin Nowosielski. I tak: Tarnowiec – ponad 1,2 tys. zł, Węgierce – ponad 2,7 tys. zł, Bartoszkowo – ponad 2,2 tys. zł, Plecemin – blisko 1,6 tys. zł, Osówka – niecałe 350 zł, Piecewo – ponad 330 zł i Płytnica – ponad 2,1 tys. zł. Łącznie to ponad 10,6 tys. zł, które przeznaczono na organizację: majówki, pikników i turniejów rodzinnych, a także turnieju piłki nożnej. Dodatkowe niecałe 8 tys. zł przeznaczono z budżetu na gminne, mikołajkowe wydatki. Osobną kwotę wydano też na zabezpieczenie imprez przez jednostki OSP, czego koszt wyliczono na blisko 5,7 tys. zł.
Radni informację przyjęli, pytań nie zadali, wójt więcej głosu nie zabrał, ale po sesji poprosiliśmy go o komentarz do interpelacji i przygotowanego zestawienia. Podkreślił, że w zasadzie w każdym przypadku druga część budżetu danej imprezy to wkład mieszkańców wioski.
To co poszło z gminy na te imprezy, mieszkańcy dwa razy tyle włożyli w ramach swojego przygotowania i pracy. Na zasadzie złotówka do złotówki
– podkreślił Jacek Mościcki.
Wydaje mi się, że kwota 10 tys. zł na imprezy w sołectwach to nie jest wielki wydatek
– ocenił. Przyznał wprawdzie, że nie jest to cała pula przeznaczona na wydarzenia o charakterze kulturalnym, bo choćby dożynki kosztowały kilkanaście tysięcy złotych. Jak jednak zaznaczył, i tak jest to niewiele w porównaniu z tym, za ile jeszcze niedawno bawiono się w gminie.
Okazuje się, że na czwartkowej sesji Jacek Mościcki był przygotowany na dyskusję. Uwaga radnego go poirytowała, stąd w zanadrzu miał kserokopie kilkudziesięciu faktur, które pokazują, ile na zabawę przeznaczano w gminie Tarnówka, gdy wójtem jeszcze nie był. Podkreślił, że to tylko wybrane przykłady z lat 2009, 2010 i 2012, te, które najbardziej rzuciły mu się w oczy przy przeglądaniu urzędowych dokumentów. Wójt wylicza:
usługa gastronomiczna na dożynki w Bartoszkowie – 2,6 tys. zł plus grochówka 1,5 tys. zł; nagłośnienie i oświetlenie jednej z imprez sołeckich – 6 tys. zł, 20–lecie samorządu, Kabaret Paka – 6,3 tys. zł, organizacja imprezy na ponad 11 tys. zł w lipcu 2009 roku; usługa sceniczna w sierpniu 2010 roku za 6 tys. zł; koncert muzyczny, również w 2010 roku, za blisko 17 tys. zł; agencja artystyczna, w 2010 roku i faktura na ponad 14 tys. zł, w tym konferansjer za 800 zł, jakby nie było komu poprowadzić imprezy, paranoja jakaś; i ponownie agencja artystyczna za ponad 5 tys. zł, także z konferansjerem za tysiąc złotych
Reklama
– pokazuje Jacek Mościcki. Wyciąga jeszcze jedną fakturę, wystawioną na 450 zł za rozwożenie w gminie… ogórków. Wójt przyznaje, że są też inne dokumenty, o których w tym miejscu mówić nie chce, wszak nie wszystkie mają charakter rozliczeń imprez czy wydarzeń kulturalnych. Niemniej podkreśla, że w świetle tych dokumentów takie interpelacje jak Dariusza Leszczyńskiego najzwyczajniej go śmieszą.
Teraz pan radny próbuje coś udowadniać? To jest niepoważne
– uważa Mościcki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze