Reklama

Radni z Okonka kpią z powiatu. Chodzi o drogi

10/10/2019 18:30

Chodzi o budowę, remonty i utrzymanie powiatowych dróg. – Złośliwości nie są potrzebne – oburzyła się wicestarościna M. Sameć.

Stan dróg powiatowych jest gorącym tematem w gminie Okonek. Radny Włodzimierz Choroszewski mówi, że posiadanie na terenie gminy (zwłaszcza w jej północnej części) dróg tej kategorii to nieszczęście. Rajca podaje przykład Lotynia i przylegających do niego miejscowości. W tym rejonie jest siedem dróg powiatowych.

– Ostatnia inwestycja powiatu była w roku 2010. Będąc z kolegą Andrzejem Jasiłkiem w radzie powiatu udało się jeszcze na koniec kadencji wygospodarować 1,25 mln zł na remont kapitalny ulicy Szczecineckiej i Pocztowej w Lotyniu. Od tamtego czasu nic się nie działo, poza remontami pozimowymi – mówi mieszkaniec Lotynia.

Reklama

Wnioski o remonty dróg do Borek, Drzewic, Chwalimia, a także ulicy Kolejowej w Lotyniu składał kilkanaście razy. Bezskutecznie. Co z tego, że władze powiatu i Powiatowego Zarządu Dróg w Złotowie przyznawały mu rację. Ze stwierdzenia, że pilnie remontowane powinny być drogi Lotyń – Borki i Lotyń – Drzewice nic nie wynikło.

– A to po kilka kilometrów za niecałe 600 i 480 tys. zł. Przy dzisiejszych wzrostach cen byłoby to niewiele więcej, ale na pewno do miliona złotych – uważa.

– Mieszkańcy pytają, czas leci, siwych włosów nam przybywa...

Reklama

O to, czy do końca tej kadencji powiat zrobi którąś z tych dróg W. Choroszewski zapytał 24 września podczas sesji Rady Miejskiej w Okonku. Odpowiedź wicestarościny Małgorzaty Sameć nie była dla niego satysfakcjonująca.

– Rzeczywiście niewiele robimy jeżeli chodzi o budowy nowych dróg – przyznała zastępczyni Ryszarda Goławskiego, a zarazem reprezentantka gminy Okonek w radzie powiatu. Tłumaczyła, że powiat związany jest obecnie dwiema dużymi inwestycjami – remontem drogi Sypniewo – Brzeźnica i budową ronda w Lipce. Na oba te zadania samorząd otrzyma dotację z Funduszu Dróg Samorządowych. Dotację 80%, ale i tak będzie musiał z własnej kasy wyłożyć około 1,5 mln złotych.

Reklama

Do tego obciążeniem dla mocno nadwyrężonego budżetu powiatu (jego zadłużenie sięga 20 mln zł) mogą być kolejne drogi zgłoszone do FDS: Pniewo – Ciosaniec (teren gminy Okonek, droga długości ok. 4 km) oraz ulica Jagiełły w Krajence.

– Reszta czeka na swój czas – zapewniała.

Swego czasu może doczekać się droga Podgaje – Borucino, na którą zarząd dróg ma dokumentację. Trasa ta ma nawierzchnię mieszaną (asfalt, bruk, płyty), a docelowo ma być dojazdem dla ciężarówek obsługujących firmę Okechamp. Mówimy o niej w kontekście kolejnych lat działania Funduszu Dróg Samorządowych.

Reklama

– Jeżeli do końca tej kadencji zrobimy w gminie Okonek te dwie drogi, to będzie nasz wspólny sukces – stwierdził burmistrz Andrzej Jasiłek. Zapowiedział, że usiądzie do rozmów ze starostą i dyrektorem PZD, by ustalić kolejność zgłaszania dróg z gminy Okonek do Funduszu. Tyle że na żadną z nich nie ma dziś dokumentacji.

Niebezpiecznie po remoncie?

Małgorzata Sameć starała się uspokajać radnych, twierdząc, że powiat wykonuje bieżące remonty dróg i dba o stan ich poboczy. Tempo tych prac tłumaczyła małą ilością ludzi zatrudnionych w PZD. Obecnie jedna ekipa remontowa układa nowy chodnik przed Urzędem Miejskim w Okonku, druga buduje go w Czernicach.

Reklama

Skoro tak, to radny Sławomir Bobrzyński proponował, by np. wykaszaniem poboczy przy ulicy Kolejowej w Okonku, która jest drogą powiatową, zajęła się gmina. A powiat jej za to zapłaci.

Dyskusja ta sprowokowała Zbigniewa Kwiatkowskiego.

– Radny Bobrzyński mówił o wycinaniu traw... Dziwię się, skoro żyjemy w tak ekologicznym rejonie, to myślę, że te trawy, one mają dopiero metr wysokości, czyli one mogą sobie spokojnie dalej rosnąć... Jak przyjdzie śnieg to tak nie będzie nam zasypywał dróg powiatowych... Z kolei zimą one nie będą odśnieżane...– ironizował radny z Okonka. Poradził też M. Sameć, by ta przyjrzała się efektom pracy ekipy remontowej zarządu dróg na trasie Okonek – Borucino.

Reklama

– Tylko proszę uważać, bo tam byli ci panowie z powiatu, robili tę drogę, pobocze, tam jest niebezpiecznie – mówił.
Temat skomentował także przewodniczący rady, Sebastian Korzeniowski: – Ubezpieczmy się i będziemy spokojnie jeździć...

Łukasz Opłatek

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-10-10 18:59:22

    Jeśli będą dalej zadawać tak głupie pytania to mieszkańcy gminy są w czarnej du**e

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Była mieszkanka gminy. - niezalogowany 2019-10-10 19:20:00

    Ulice uliczki bardzo nas cieszy że w końcu są jakieś postępy droga Pniewo Ciosaniec i nie dzięki panu staroście i panu Jasiłkowi ale dzięki Pani Joli .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-10-10 19:28:13

    Dokladnie jak w artykule. Pobocze kolejowej -glownie droga na pkp -zarosniete na tyle ze mozna spokojnie stwierdzić ze to jednokierunkowa. Przewija sie tu kilkadziesiat samochodow dziennie nie tylko z Okonka czy gminy, rowniez z pobliskich miejscowosci.Wstyd wstyd i jeszcze raz wstyd. Poprzedni wlodarz nie pamietam aby zrobil cos w tej sprawie. W tym roku we wrzesniu pierwszy raz od kilku lat usunieto zarosla na polowe ulicy, poprawiono stan drogi. Czyja zasluga? Na pewno nie pani wicestarosciny bo podczas swojej kadencji burmistrzowej nic z tym nie zrobila. Brawa i wielkie podziekowania dla aktualnego burmistrza!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama