Reklama

Radni zapraszają do siebie

25/02/2015 00:00
Chcesz zgłosić problem? A może uzyskać poradę? Możesz spotkać się z radnymi, którzy stwierdzili: dyżury czas zacząć

Z pomysłem organizacji dyżurów radnych wyszli członkowie klubu ""Zadbajmy o Złotów"". Stwierdzili, że mieszkańcy powinni mieć możliwość osobistego zgłaszania im problemów w z góry wiadomym miejscu i czasie. Od ponad tygodnia taka możliwość jest w Urzędzie Miejskim w Złotowie. W pierwszy i trzeci poniedziałek miesiąca w godzinach od 15:00 do 17:00 dyżuruje tam dwoje radnych z ""Zadbajmy o Złotów"", w tym przewodniczący Rady Miejskiej Złotowa Krzysztof Żelichowski, który w biurze rady miejskiej jest co tydzień od 14:00 do 16.00. Alicja Andrzejewska, przewodnicząca ZoZ: - Ludzie przychodzą ze swoimi sprawami do nas do domów, zaczepiają na ulicy. Kontakt osobisty jest najlepszy. Krzysztof Żelichowski: - Co prawda na stronie internetowej urzędu są nasze telefony czy adresy mailowe, ale to nie to samo co spotkanie twarzą w twarz. Myślę, że osoby starsze mogą mieć problem z kontaktem elektronicznym.

Czy będą chętni?

To pytanie zadają sobie wszyscy radni. W tej kadencji rady K. Żelichowskiego nie odwiedził w magistracie żaden złotowianin. Dopiero podczas pierwszego z poniedziałkowych dyżurów pojawiła się kobieta ze skargą. Dotyczyła ona spraw mieszkaniowych. - Może w tych godzinach przyjdzie jedna czy dwie osoby, a może piętnaście. Przekonamy się – mówi A. Andrzejewska. Radna wspomina kadencję 2002-2006, podczas której radni dyżurowali, ale zainteresowania mieszkańców taką formą spotkania nie było. Dlatego też radny z klubu ""Dla Dobra Złotowian"" Stanisław Wojtuń wątpi w powodzenie tej inicjatywy. - Wydaje mi się, że obecny kontakt z mieszkańcami jest wystarczający. Ludzie mnie znajdują – zauważa wiceprzewodniczący RM w Złotowie. Jednocześnie zapowiada, że jego klub zamierza występować z innymi inicjatywami. Pierwszą będzie spotkanie z przedsiębiorcami w sprawie przygotowania dla nich przez miasto ulg podatkowych. - Będziemy spotykać się z konkretnymi grupami – deklaruje S. Wojtuń. Widać są różne metody zbliżenia się do wyborców. - Trzeba wychodzić do ludzi, żeby nie było zarzutów, że nie chcieliśmy się z wyborcami spotykać. W końcu jesteśmy dla ludzi – podsumowuje przewodniczący Żelichowski.

Łukasz Opłatek

[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama