Wydawać by się mogło, że do polityki może iść byle kto. Wystarczy, że masz wyprasowany garnitur, lakierki i potrafisz się tak uśmiechać, żeby nie wzbudzać strachu w dzieciach i osobach starszych...
„Po czym poznać, że jesteś materiałem na polityka?
Wydawać by się mogło, że do polityki może iść byle kto. Wystarczy, że masz wyprasowany garnitur, lakierki i potrafisz się tak uśmiechać, żeby nie wzbudzać strachu w dzieciach i osobach starszych. I to jest prawda. Możesz zostać radnym w swojej gminie Chrzanowo i rozgrywać sekretarkami w starostwie jak pionkami podczas partyjki warcabów. Może nawet uda ci się zostać wójtem i pomimo że twoim szczytowym osiągnięciem będzie budowa altany na śmietniku za remizą, sam o sobie będziesz myślał jak o Winstonie Churchillu powiatu wejherowskiego, a twoja inicjatywa odmalowania na nowo pasów na przejściu dla pieszych w twojej głowie nie będzie się różniła od bitwy o Anglię. Ale bądźmy poważni, równie dobrze mógłbyś zostać na chacie i pograć w Cywilizację 5 ze swoim kotem.
Aby być politykiem dobrym i skutecznym niczym Frank Underwood w drugim sezonie House of Cards, musisz mieć zestaw cech, które sprawiają, że nie tylko będziesz twardy jak kowadło, zdecydowany jak imadło, ale przede wszystkim śliski jak śledzik świeżo wyłowiony z Bałtyku, a przynajmniej jak wilgotna pestka arbuza na kuchennych kafelkach. Słowem: nie każdy się nadaje.”
Ten cytat z książki „Make life harder. Przewodnik po polityce” autorstwa Lucjana i Macieja, wydanej w 2016 roku przez Prószyński i S-ka pasuje jak ulał do sytuacji, którą mamy obecnie. Za chwilę święto demokracji - wybory. W każdej z gmin powiatu złotowskiego chętnych do zostania radnym jest po kilkadziesiąt osób. Na listach są starzy i nowi, niektórzy jak Krzysztof Bzowski z Sypniewa, mandat mają w kieszeni – są jedynymi kandydatami w danym okręgu. Wspominam o panu Krzysztofie, bo zapisał się on w mojej pamięci wczoraj. Podczas sesji Rady Miejskiej w Jastrowiu wnioskował o wycofanie z porządku obrad uchwały o nowym statucie gminy i dalszą pracę nad nim. Dlaczego? Wielokrotnie dopytywany o to przez Piotra Kurzynę nie potrafił odpowiedzieć.
Jakie ma pan uwagi? Jakie zmiany proponuje pan wprowadzić?
– dopytywał przewodniczący rady wyraźnie zirytowany takim podejściem. Radny nie podał żadnego argumentu. Ostatecznie, jak mówi P. Kurzyna, dbając o dobry dialog w radzie, uchwała została odesłana do dalszych prac w komisji.
Czyżby radny wykazał się brakiem wiedzy, którą pokazuje wielu jego kolegów i koleżanek „po diecie”? Bywa, że po czterech latach pracy w radach gmin i miast niektórzy zachowują się, jakby przyszli na sesje wprost z zakupów w warzywniaku. Bez znajomości materiałów sesyjnych, prawa miejscowegi, bez własnych przemyśleń. Bywa, jak wczoraj w Okonku, że rajca nie ma zielonego pojęcia jakie inwestycje wykonywane są na jego terenie.
Było tak. Włodzimierz Choroszewski, przewodniczący RM w Okonku zapytał Zdzisława Kwaśnego, członka Rady Powiatu Złotowskiego o to, czy jeszcze we wrześniu wykonany zostanie chodnik przy ulicy Wiśniowej w Lotyniu. Jest to droga powiatowa. Radny odparł „jutro zapytam”. I ja mu wierzę. Wierzę, że podczas dzisiejszej sesji rady powiatu, a może nawet przed nią, powie coś na kształt: Rysiu, słuchaj, bo mnie tam w tym moim Okonku atakują, czy my będziemy robić chodnik w Lotyniu?
Pomijam fakt, że radny, który reprezentuje gminę Okonek nie ma pojęcia jakie inwestycje powiat w niej realizuje i jakie realizować będzie w najbliższych tygodniach. Smutne jest to, że on pójdzie i zapyta. Nie zażąda spełniania obietnicy. Nie wymusi, bo tego oczekują ludzie, których reprezentuje. Członek zarządu, człowiek z teoretycznie realnym wpływem na działania samorządu, będzie prosić o łaskawą odpowiedź...
To pokazuje głębszy problem rad gmin, miast i powiatu. Sami radni utrwalają błędny stereotyp, że w samorządzie najważniejszy jest wójt, burmistrz czy starosta. Nieprawda. Wymienieni są organami wykonawczymi, którzy mają za zadanie wcielać w życie decyzje podejmowane przez rady. Owszem, sprawny, kompetentny i kreatywny zarządca jest bardzo ważny, ale mądra rada to skarb każdego samorządu. Dlatego apeluję do Państwa, byście wybierali rozważnie. By nie było więcej takich sytuacji jak ta sprzed kilku miesięcy w Zakrzewie, kiedy to uczestnicy sesji ubawili się setnie, gdy radna gminna pytała radnego powiatowego o drogi (jeden z sołtysów nawet nagrał sobie ich polemikę telefonem na pamiątkę). Gdy śmiech ustał, miejscowi strażacy sytuację skwitowali: ona nie wiedziała o co pyta, a on nie miał pojęcia na co odpowiada... Takich sytuacji w samorządzie być nie powinno.
Zapytacie Państwo dlaczego Opłatek mówi o tym teraz? Otóż wątpię, by rok, dwa, czy trzy temu wyborcy, czyli Państwo powiedzieli: Zdzichu, Beniu, Arku, wiesz co, jakoś ci nie idzie, zostań lepiej w domu. Natomiast dziś jest szansa, by wybrać ludzi wykształconych, doświadczonych, z otwartymi głowami (potrzebne podkreślić), którzy będą Państwa, nas godnie reprezentować.
Pamiętajmy o tym 21 października.
Łukasz Opłatek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kto ci to napisał?
Szkoda, że radni nie mogą wybrać redaktora.
Ależ Pan to ujął trafnie Panie Łukaszu. Mamy podobne odczucia. Pan Burmistrz w Jastrowiu chyba nie ma kontrkandydata, bo nikt się nie chce zniżać do takiego poziomu retoryki. Jeszcze 1 kadencja i będzie musiał tworzyć komitety walczące ze sobą pod jedną banderą. Jak kiedyś PZPR i ZSL
Szkoda, że Pan Reduktor nie jest rzetelny w tym co pisze. Wystarczy przeczytać artykuł w dzisiejszym Al Pana autorstwa. Proponuję Panu Panie Łukaszu aby wystartował Pan do samorządu i spróbował wygrać. I wtedy będziesz Pan miał prawo do krytykowanie innych.
Cóś napisał, niech się lód ciemny podnieca i dyskutuje. No i co tam Panie Redaktorze w polityce ? Zapyta czytelnik. Czytają ha ha ha
Cóś napisał, niech się lód ciemny podnieca i dyskutuje. No i co tam Panie Redaktorze w polityce ? Zapyta czytelnik. Czytają ha ha ha
Ależ gdzie Pan reduktor miałby być nierzetelny? Czy chodzi o artykuł o Domu kultury w którym leje się wodę? przecież był ok
Pan Redaktor słynie z głupawych i przemądrzałych wypocin. Słynie również z tego, że trudno przyznaje się do własnych błędów.
Pan Bzowski nie przygotowany?
A nie mógł redaktor wprost napisać głosujcie na PO PSL Nowoczesna byle by nie na PiS ? Wiadomo że zlotowskie i masa byłych komuchow z powiatu i miasta Złotów jest za pelo By żyło się lepiej wybranym tylko
Skąd wy tego redaktorka wytrzasneliscie ???
Dzień dobry. Byłbym zobowiązany za wskazanie przez Panią/Pana artykułu i błędu, który rzekomo w nim popełniłem. Miłego dnia
A może by zrobić komentarze na portalu połączone z FB ? I by było widać foto z fejsa tak jak redaktor wrzuca komentarz .. koniec z gluokowatymi komentami. Na Onecie tak jest
Panie Łukaszu, nie ma co się obrażać, ale nie prawdą jest, że w budynku w którym jest Okj są liczniki na ciepłą wodę. Nie ma i nikt z zewnątrz ciepłej wody nie dostarcza. Szkoda również, że ci oburzeni lokatorzy zapomnieli jak kilka lat temu odcinano im nieopomiarowane ujęcia wody w pomieszczeniach gospodarczych. To tyle. Pozdrawiam.
Rozumiem, że Pan Redaktor każdy temat opracowuje rzetelnie, zawsze opiera się na prawdzie, nigdy nie pisze artykułu pod z góry ustaloną tezę, a zanim do zbierania materiałów gruntownie zaznajamia się z tematem? Bo tylko wówczas krytykowanie radnych jest zasadne. Nie ma ludzi wszystkowiedzących. Wolę radnego, który odpowie "zapytam", niż takiego, który głosi jakieś farmazony, nie mając pojęcia, o czym mówi.
Panie Łukaszu, nieprawdą jest również (w artykule o OKJ) że ZGM odczytywał licznik w OKJ. Od lat robił to pracownik ZECiUK wobec tego to nie ZGM "dał ciała". Nawet nie sprawdził pan w jakiej odległości od OKJ znajduje się kotłownia ZECiUK i czy przesył ciepłej wody o której p. pisze na taką odległość jest możliwy. W tym kontekście pański artykuł jest nierzetelny i wobec tego należy się sprostowanie. Nie sądzę jednak że zdobędzie się pan na to. Daleko panu do poziomu dziennikarstwa p. Guhsa i jego poprzedniczki.
Dzień dobry. Nie obrażam się, przeciwnie, dziękuję za tę polemikę, bo tak mogę się czegoś nauczyć. Jednak stwierdzić muszę dwie rzeczy - w artykule nie napisałem, że w OKJ są liczniki na ciepłą wodę, lecz że nie płacił on za wodę w ogóle. Po drugie, słowa o tym, że to ZGM dał ciała należą do jednej z mieszkanek, a że to ZGM jest zarządcą wspomnianych budynków i rozliczał mieszkańców, to mogła taki wniosek wysnuć. Pozdrawiam
Nie zgodzę się z Panem , Panie Łukaszu. Proszę dokładnie przeanalizować pierwsze zdanie swojego artykułu. Mylić się, ludzką rzeczą jest.....
Mało tego Panie Łukaszu. Cytuję za artykułem "na dowód pani dyrektor pokazuje rachunek. Jest na nim wyszczególniona także woda, ciepła i zimna" . Panie Łukaszu sporo tych nierzetelności . Naprawdę widział pan taką fakturę ?
Pan redaktor nie pisał w powyższym artykule o wodzie tylko o radnych. Proszę Pana Redaktora , aby umieścił artykuł w całości na portalu odnośnie wody i tam można przerzucić polemikę, aby wszyscy wiedzieli o co chodzi. A Pan gość niech się podpisze z imienia i nazwiska, bo tak dobrze zorientowany jest jak urzędnik, który boi się brać odpowiedzialności za słowo.
Kto ci to napisał?
Szkoda, że radni nie mogą wybrać redaktora.
Ależ Pan to ujął trafnie Panie Łukaszu. Mamy podobne odczucia. Pan Burmistrz w Jastrowiu chyba nie ma kontrkandydata, bo nikt się nie chce zniżać do takiego poziomu retoryki. Jeszcze 1 kadencja i będzie musiał tworzyć komitety walczące ze sobą pod jedną banderą. Jak kiedyś PZPR i ZSL