Reklama

Radny mówi o kumoterstwie. Burmistrz: - To haniebne

15/02/2017 19:00
Komisja rewizyjna ma skontrolować umowy zawarte między magistratem a Złotowskim Korpusem Ekspedycyjnym

Do kontroli ma dojść wskutek głosowania radnych, które miało miejsce na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Złotowie. Do głosowania doszło na wniosek Krzysztofa Koronkiewicza. Zwrócił się on do przewodniczącego rady, Krzysztofa Żelichowskiego:

...z prośbą, żeby zlecić komisji rewizyjnej sprawdzenie dwóch umów, które zostały podpisane przez urząd miasta (…) ze stowarzyszeniem Złotowski Korpus Ekspedycyjny

– mówił K. Koronkiewicz, podając numery wspomnianych dokumentów. Obie umowy były zawarte w drugiej połowie września ubiegłego roku. Chodziło o dofinansowanie działalności stowarzyszenia przez urząd w ramach dotacji przyznawanych w drodze konkursu dla organizacji pożytku publicznego. Jedna z umów opiewała na kwotę ponad 10 tys. zł, druga na ponad 4 tys. zł.

Reklama

Takie powiązania

Swój wniosek K. Koronkiewicz argumentował dwoma względami. Po pierwsze mówił o tym, że z jego wiedzy wynika, iż inne organizacje, starając się o dofinansowanie swoich działań, często znacznie mniejszymi kwotami, muszą dużo zabiegać o takie pieniądze, napotykają „schody” na drodze formalnej, a jeszcze więcej problemów mają później z rozliczeniem dotacji, gdzie trzeba się uporać ze stosem dokumentów. Natomiast w tym przypadku jedna organizacja otrzymała w ciągu roku dwie dotacje na łączną kwotę kilkunastu tysięcy złotych.

Drugim powodem jest to, że, o ile wiem, Korpus jest bardzo zaprzyjaźniony z panem burmistrzem

Reklama

– Koronkiewicz wskazywał na inną przyczynę zabrania głosu w tej sprawie. Precyzował, że z jego wiedzy wynika, iż w stowarzyszeniu działają dwie zaprzyjaźnione z burmistrzem osoby.

Drugi z tych panów jest właścicielem Archipelagu, w którym pan burmistrz (...) dorywczo pracuje

– dodał Koronkiewicz.

Takie powiązania plus to jeszcze, że w ostatnim czasie, w drodze konkursu, wygrywa szwagierka jednego z tych panów na architekta miejskiego, troszeczkę mi tutaj, to powiem no, na kumoterstwo wychodzi. Nie wiem, czy tutaj nie ma też konfliktu interesów. I dlatego chciałbym prosić pana przewodniczącego, żeby komisja rewizyjna przyjrzała się tym umowom

Reklama

– radny precyzował swój wniosek.

Od tego są radni

Burmistrz odpowiedział, że nie widzi żadnego problemu, żeby komisja rewizyjna przeanalizowała umowy, nie odniósł się jednak do argumentacji radnego.

Same dywagacje… ja po prostu nie będę zniżał się do tego poziomu

– ocenił. Podkreślił, że ma wielu znajomych w wielu organizacjach, a uzależnianie przyznawania dotacji od stopnia pokrewieństwa czy zażyłości jest niepoważne.

Jeżeli widzę wydatki rzędu 15 tys. zł, gdzie inne stowarzyszenia przykładowo chcą 2 tys. zł…, a muszą się nachodzić, żeby to dostać i potem, jeżeli już dostaną, to sprawozdania są takie (radny rozszerzył szeroko ręce), żeby to wszystko miało ręce i nogi, chciałbym po prostu wiedzieć, jak to wygląda w zaprzyjaźnionym panu stowarzyszeniu

Reklama

– do wypowiedzi burmistrza odniósł się Koronkiewicz. Zauważył, że z jego wiedzy wynika, iż w ramach droższego z projektów tylko na opracowanie mapy przeznaczono około 4 tys. zł.

Jeżeli wszystko jest w porządku, to przecież żadnych obaw nie ma

– zwrócił się do burmistrza. Odpowiedział też Adamowi Pulitowi na jego stwierdzenie o tym, że w swoim komentarzu nie będzie zniżał się do poziomu takich dywagacji. Koronkiewicz stwierdził, że radni są m.in. od tego, żeby kontrolować wydawanie budżetowych pieniędzy… 

Reklama

Ale pan na pewno nie jest od tego, żeby oceniać, jaki jest poziom

– stwierdził.

Na styczniowej sesji obecnych było dwanaścioro radnych. Dziesięciu zagłosowało za tym, żeby komisja rewizyjna przyjrzała się umowom, dwoje: Zygmunt Muzioł i Agnieszka Jęsiek–Barabasz, wstrzymali się od głosu.


To dopiero 40% artykułu. W dalszej części przeczytasz m.in.:

Sugerowanie kolesiostwa – Rozmawialiśmy z burmistrzem na ten temat po sesji. Wyjaśnił, że pula przyznana stowarzyszeniu ZKE dotyczyła działań turystycznych, a te uznano...

Nie ma takiego w Złotowie – Burmistrz odniósł się też do samych projektów, na których realizację miasto podpisało umowy ze ZKE. – Działanie to jest społeczne, merytoryczne i...

Reklama

Klocki na lata – Potwierdza to prezes stowarzyszenia ZKE Piotr Witecki. – Przez lata robimy rzeczy, które są pewnymi klockami. Później, składane ze sobą, dają...

Szanuję poglądy, robię swoje – Nawiązuje też do mniejszego projektu, czyli przewodnika po Głomi. – Czy przez te lata zrobił ktoś w Złotowie przewodnik, który jest aktualny i prawdziwy, daje przepis...

Subskrybuj i czytaj wszystkie artykuły bez ograniczeń[[pay]]


Sugerowanie kolesiostwa

Rozmawialiśmy z burmistrzem na ten temat po sesji. Wyjaśnił, że pula przyznana stowarzyszeniu ZKE dotyczyła działań turystycznych, a te uznano za kluczowe dla miasta w zakresie działań organizacji pożytku publicznego.

Reklama

Te priorytety biorą się z konsultacji prowadzonych z organizacjami pozarządowymi

– wyjaśnił burmistrz, precyzując, że chodzi nie tylko o tradycyjne działania w terenie, ale też przygotowywanie albumów, folderów, gier terenowych, map, przewodników czy filmów. Adam Pulit podkreślił, że dwa wspomniane przez radnego zadania, realizowane przez ZKE, były pierwszymi stricte turystycznymi ofertami dofinansowanymi przez urząd w ostatnich latach. Zdaniem burmistrza ich wartość jest tym większa, że przez lata będą służyć nie tylko samym inicjatorom, ale postronnym osobom.

Reklama

Tak mówi ktoś, kto nie ma o tym pojęcia i nie działa w tych obszarach, nie ma żadnego dorobku społecznego

– burmistrz ocenił wypowiedzi radnego Koronkiewicza.

Działamy na wzorach umów, sprawozdań i ofert, które są wspólne dla wszystkich, są zunifikowane. Każda oferta jest szczegółowo oceniana. Wkładamy w to mnóstwo serca i taka opinia jest haniebna

– powiedział o procedurze oceniania wniosków, a także słowach radnego z sesji. 

Taka opinia krzywdzi przede wszystkim tych ludzi. Przy ocenie ofert chcemy jak najmniej skrzywdzić wnioskodawców. Jeśli odrzucamy oferty, te osoby muszą wiedzieć, dlaczego. Zawsze wydajemy wszystko i zawsze wnioskodawcy chcieliby więcej

Reklama

– stwierdził.

Jestem przekonany, że nie są w stanie udowodnić jakichkolwiek nieprawidłowości, bo ich nie ma. Wszystko odbyło się w terminach, było zasadne, a projekty wykorzystują nasz turystyczny potencjał. To służy polityce, grze personalnej wobec mojej osoby. Ma obniżyć rangę funkcji burmistrza, zasugerować nieprawidłowości w kierunku jakiegoś kolesiostwa, bo to jasno zostało powiedziane

– Adam Pulit odniósł się do mającej nastąpić kontroli komisji rewizyjnej.

Nie ma takiego w Złotowie

Burmistrz odniósł się też do samych projektów, na których realizację miasto podpisało umowy ze ZKE.

Reklama

Działanie to jest społeczne, merytoryczne i profesjonalne. Trudno o tak dobre połączenie

– skomentował Adam Pulit.

Gdyby komuś zlecić coś takiego, w życiu nie zrobilibyśmy tego za 4 tys. zł. Opracować teksty, zdjęcia, wykonać merytoryczne opisy, a na koniec wydrukować w nakładzie pięciuset egzemplarzy

– burmistrz odniósł się do projektu, w ramach którego powstał przewodnik traktujący o tym, jak zorganizować spływ kajakowy po Głomi.

Podkreślił, że drugi, droższy z projektów, „Zielony punkt kontrolny”, to inicjatywa o międzynarodowym przeznaczeniu.

To zunifikowany produkt turystyczny, funkcjonujący w różnych miastach dla zwolenników turystyki na orientację

– wyjaśnił. W Złotowie i na jego obrzeżach wytyczono trasę liczącą czterdzieści punktów, do pokonywania z wykorzystaniem kompasu.

Taka mapa musi być odpowiednio narysowana pod kątem topograficznym, a nie tylko na bazie nazw ulic czy lokalizacji budynków i innych obiektów. Musi być wykonana według standardów międzynarodowej organizacji orienteringu. Mogą z tego korzystać nie tylko miejscowi, ale też turyści

– zdaniem burmistrza, to może ich tutaj ściągnąć. A. Pulit podkreślił, że na bazie głównej mapy rodziny, przedszkola, czy szkoły mogą wytyczać swoje, mniejsze mapy. Dlaczego tę podstawową wykonały osoby spoza Złotowa, co także podnosił w swojej wypowiedzi radny Koronkiewicz?

Nie ma w tym mieście nikogo, kto potrafiłby przygotować taką mapę

– zapewnił burmistrz.

Klocki na lata

Potwierdza to prezes stowarzyszenia ZKE Piotr Witecki.

Przez lata robimy rzeczy, które są pewnymi klockami. Później, składane ze sobą, dają różne inne inicjatywy: „Rajd w Ciemno”, „Krajna Adventure Race” czy „Kocioł”

– opisuje projekty realizowane przez stowarzyszenie. Kolejnym elementem jest mapa, która umożliwia piesze wędrówki, bieganie czy jazdę na rowerach na orientację. Mapa, która wpisuje się w międzynarodową sieć „zielonych punktów”. Witecki podkreśla, że jej opracowanie kosztowało miasto 4 tys. zł i musieli to robić zawodowcy w swej branży. Drugą część kwoty, dzięki zabiegom stowarzyszenia, dofinansowało Nadleśnictwo Złotów, a nie był to jedyny wkład nadleśnictwa w projekt. Witecki dodaje, że przygotowanie trasy wiązało się z ogromną pracą, za którą zaangażowanym osobom nie zapłacono, bo też nikt tej zapłaty nie oczekiwał.

To jest instalacja na lata, dla każdego. W marcu zrobimy na niej pierwsze w Polsce biegi na orientację dla niepełnosprawnych, co odbędzie się przy okazji Krajna Adventure Race, liczących się w Polsce  zawodów w biegach na orientację

– zapowiada.

Szanuję poglądy, robię swoje

Nawiązuje też do mniejszego projektu, czyli przewodnika po Głomi.

Czy przez te lata zrobił ktoś w Złotowie przewodnik, który jest aktualny i prawdziwy, daje przepis na aktywność? Pokazuje, że Złotów to miejsce startu do podróży nawet do Berlina. Oprócz polskiego jest także w trzech obcych językach

– opisuje projekt.

Ja nie muszę męczyć się z tą dokumentacją, ale jeśli tego nie zrobimy, czy będą jakieś inne inicjatywy turystyczne w Złotowie? Pewnie tak, ale w tym konkursie byliśmy jedyną organizacją. Gdzie jest PTTK, gdzie są inni ludzie? Jeśli my nie będziemy tego robić, to kto? Może taka działalność jest niepotrzebna? Ale turystyka to coś co może nas wyróżniać. Zdaję sobie sprawę że publiczne pieniądze wymagają dokumentacji

– nawiązuje do tego, ile papierologii towarzyszy przedsięwzięciom.

To dodatkowe obciążenie, każdy z nas gdzieś pracuje

– podkreśla. Prezes ZKE dodaje, że przez kilka lat działalności stowarzyszenia na licznie składane wnioski o dofinansowanie organizacja otrzymała od miasta zaledwie trzy dotacje. Dwie wspomniane w ubiegłym roku i jedną w 2015. Był to projekt „Kamień, metal, drewno – czyli jak to się robi na Złotowszczyźnie”, w ramach którego nakręcono trzy filmy i odbyły się trzy prelekcje przy pełnym kinie, pokazujące rzemieślników Krajny (filmy można obejrzeć na kanale ZKE na youtube).

Co tutaj komentować!?

– Piotr Witecki rozkłada ręce na prośbę o odniesienie się do przebiegu sesji.

Każdy ma swoje zdanie

– mówi prezes organizacji. 

Jeżeli ktoś tego nie rozumie, to ja przepraszam. Szanuję czyjeś poglądy, ale robię swoje.

[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bardzo dobrze - niezalogowany 2017-02-18 15:40:07

    Brawo, takie sprawy trzeba kontrolować. Tym bardziej że zażyłośc burmistrza z korpusem jest wszystkim znana.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    niekarzekajacy - niezalogowany 2017-02-18 09:59:40

    ortografia w nicku... tragedia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kkkkk - niezalogowany 2017-02-17 09:05:20

    No właśnie problem w tym, że się nie uczy!! PO dwóch latach jest tak samo zielony jak był.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama