Ubiegłosobotnie, roczne Walne Zebranie Sprawozdawcze OSP w Łobżenicy rozpoczęło się od wręczania wyróżnień za wysługę lat. Jako pierwsi po odbiór medali zostali wywołani członkowie jednostki, którzy mają w niej pięcioletni staż. Zaleźli się wśród nich: Olga Dolatowska, Anna Kaczmarek, Dawid Budnik, Mateusz Czerczak i Wojciech Klapa. Dziesięcioletnią służbą w ochotniczej straży mogą się pochwalić: Paweł Cenkała, Tomasz Pacholczyk, Kamil Pająk, Waldemar Murach, Mariusz Klapa, Paweł Cenkała i Radosław Dolatowski. Odznaczeni za dwadzieścia lat w straży zostali: Krystyna Muzolf i Jarosław Pollay. Ćwierć wieku wysługi mają: Adam Baron, Piotr Rycyk i Marcin Stuba. Medal za trzydzieści lat w szeregach OSP w Łobżenicy odebrał Adam Grzegorek. O pięć lat dłuższym stażem mogą się pochwalić: Edmund Nowak, Andrzej Pankau i Zdzisław Korpal. Podczas sobotniego zebrania uhonorowano też druhów, którzy przynależność do straży deklarują od pół wieku. Wśród nich znaleźli się: Józef Baron, Tadeusz Brauer, Henryk Graj, Kazimierz Sobieszczyk, Jan Stuba, Józef Stuba i Edmund Wodziński. Gdy medal odbierał Heliodor Stuba, który w OSP w Łobżenicy jest od pięćdziesięciu pięciu lat, pozostali druhowie stanęli na baczność.

Gdy Heliodor Stuba odbierał medal za 55 lat wysługi w szeregach straży, pozostali strażacy stanęli na baczność, by oddać mu cześć
Dalszą część zebrania poprowadził Kazimierz Wasiak, wybrany na przewodniczącego obrad. Sprawozdanie z działalności jednostki prezentował natomiast jej prezes Jerzy Chmielewski. Według raportu za 2017 rok, łobżeniccy strażacy do akcji ruszali sto razy. Tylko dwadzieścia siedem z tych zdarzeń dotyczyło gaszenia pożarów. W pierwszej szóstce strażaków, którzy najczęściej wyjeżdżali do akcji, znaleźli się: Wojciech Siuda – 83 wyjazdów, Dawid Budnik – 74 wyjazdów, Klaudia Litwińska – 71 wyjazdów, Marcin Litwiński – 55 wyjazdów, Tomasz Pacholczyk – 50 wyjazdów, Maciej Mrotek – 50 wyjazdów. Ekipie dwudziestu jeden strażaków, którzy stanowią główny zespół interwencyjny jednostki dziękował Wojciech Siuda, naczelnik OSP w Łobżenicy.
Gdy wyje syrena, auto z naszej jednostki wyjeżdża zawsze. Ubiegły rok był wyjątkowy, bowiem aż trzynaście razy byliśmy wzywani do nagłego zatrzymania krążenia. Jeździliśmy prawie jak karetka
– mówił W. Siuda.

Wojciech Siuda dziękował głównemu zespołowi interwencyjnemu jednostki za to, że zawsze gdy trzeba ekipa dwudziestu jeden ludzi jest gotowa do akcji
Po zapoznaniu ze sprawozdaniami z działalności, komisji rewizyjnej oraz finansowym prezes jednostki przedstawiał plan na 2018 rok. Zakłada on m.in. uzupełnienie umundurowania, zakup pompy szlamowej oraz niewielkie prace remontowe w remizie. Głosowanie nad absolutorium przyniosło jednogłośny werdykt, że zarząd jednostki dobrze wykonuje swoją pracę.
Wśród zaproszonych gości, którzy pojawili się na zebraniu znaleźli się m.in. prezes Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP RP w Pile dh Krzysztof Fojt, dowódca JRG nr 2 PSP w Pile mł. bryg. Zbigniew Szukajło, prezes gminny ZOSP RP dh Paweł Muszyński i Katarzyna Poczewska, przedstawiciel UMiG. Przekazywali oni m.in. informacje dotyczące szkoleń, spotkań, możliwości doposażenia jednostek oraz prewencji społecznej.

Bogdan Pufal poruszył sprawę ustalenia czy historia OSP w Łobżenicy nie jest dłuższa niż 111 lat
W finale zebrania o głos poprosił Bogdan Pufal. Były prezes OSP w Łobżenicy zwrócił się do Krzysztofa Fojta z pytaniem, co stało się z wnioskiem, kierowanym jeszcze do ówczesnej komendy wojewódzkiej w Pile, dotyczącym ustalenia okresu działania ochotniczej straży w stolicy gminy. Miały istnieć bowiem dokumenty wskazujące, że OSP w Łobżenicy może mieć więcej niż 111 lat. W odpowiedzi usłyszał, że zakres przedstawionych dokumentów był niewystarczający, by uznać działanie jednostki o charakterze ochotniczym w dłuższym wymiarze. Krzysztof Fojt przypominał ponadto, że miały wówczas znaleźć się dokumenty, przywiezione z Berlina, które jednak nigdy nie dotarły do komendy. W debacie i jej podsumowaniu miejscowi strażacy uznali tę sprawę jako ważną do sprawdzenia – wyjaśnienia. Bogdan Pufal ponadto stwierdził, że nawet jeśli były jakieś uwagi powinny one trafić za sprawą korespondencji, tej natomiast miało zabraknąć ze strony władz państwowej straży.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze