Mieczysław Rapta przegrał wybory na przewodniczącego Platformy Obywatelskiej w gminie. Bo, jak twierdzi, nie uległ "pseudodziałaczom"
W środę 11 września Okonek się zmienił. Wybory na przewodniczącego miejscowego koła PO przegrał Mieczysław Rapta. Przegrał sam ze sobą, bo był jedynym kandydatem w tych wyborach.
Członkowie partii pokazali mu żółtą kartkę, chociaż tego nikt wprost powiedzieć nie chce. – Większość zadecydowała, że zagłosuje przeciwko Mieczysławowi Rapcie, czym byłem zaskoczony, ale trzeba uszanować tę decyzję – mówi Henryk Berczyński, działacz partii.
[[reklama]]
Sam zainteresowany widzi to inaczej: - Od pewnego czasu kilka osób z koła PO w Okonku mocno naciskało na mnie, by mieć wpływ na to, co dzieje się w gminie i jednostkach organizacyjnych Urzędu Miejskiego. Ja jednak nie pozwoliłem na upartyjnianie zarządzania gminą ze względu na to, iż taka forma pracy mnie nie interesuje i pozostaje w sprzeczności z moimi przekonaniami. Efektem tego był fakt zaplanowania i przygotowania przez nich wyborów tak, by zmienić przewodniczącego Koła PO w Okonku – twierdzi M. Rapta.
To tylko fragment artykułu z AL 38/2013, s. 17
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze