Do pożaru doszło we wtorek około godziny 16.00 w Lipce. Gdyby akcja strażaków rozpoczęła się kilka minut później, skutki pożaru mogłyby być dużo bardziej dramatyczne. Wybite szyby i zrobione w dachu otwory pozwoliły przewietrzyć budynek i zagasić płomienie. Chwilę dłużej i papę zająłby ogień. Część zwierząt zginęła – wedle wstępnych szacunków strażaków do dziesięciu procent. Część została poparzona. W akcji uczestniczyło kilka jednostek strażackich. Na miejscu byli też obecni policjanci, którzy badali przyczyny pożaru.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Chylę czoła strażakom biorącym udział w akcji ratowniczo-gaśniczej. Wykonaliście kawał bardzo dobrej roboty. Ewakuować tyle sztuk trzody chlewnej z zadymionych pomieszczeń to napewno nie jest łatwe zadanie. Właścicielom ogromnie współczuję. Oglądając zdjęcia, aż boli serce jak się patrzy na te biedne poparzone świnie
wielka tragedia.Współczuję właścicielom.
Tak
Gdzie to było w LIPCE
Chylę czoła strażakom biorącym udział w akcji ratowniczo-gaśniczej. Wykonaliście kawał bardzo dobrej roboty. Ewakuować tyle sztuk trzody chlewnej z zadymionych pomieszczeń to napewno nie jest łatwe zadanie. Właścicielom ogromnie współczuję. Oglądając zdjęcia, aż boli serce jak się patrzy na te biedne poparzone świnie
wielka tragedia.Współczuję właścicielom.
Tak