Ogromny spadek uczestnictwa młodzieży w religii. Tylko w ciągu ostatnich dwóch lat spadek jest kolosalny. Etyka? W szkołach w ogóle jej nie ma
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 100% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wracamy po tygodniu do kwestii edukacji. Powód? Bardzo prosty. O przyszłym odpływie uczniów z „tej lekcji” było wiadomo, jak tylko prawicowe partie przeniosły religię z salek katechetycznych do szkół. Myśleli, że ludziska są „głupie” i nie zauważą mariażu Polskiego Kościoła z polityką. Te niedwuznaczne wypowiedzi z ambon na temat szeroko rozumianego hasła „Bóg, Honor, Ojczyzna”, odbiły się rykoszetem na odpływie wiernych z kościołów. Aby modlić się do Boga, nie trzeba zaglądać do świątyni. Te szukanie (na siłę) wewnętrznego wroga, zdrajcy, itd. No i: polaryzacja, ciemny lud, mają się coraz lepiej. Ta wyciekająca ideologia patriotyczna w stylu Ministra Czarnka (chorego z nienawiści, mającego fobie jak jego klasa polityczna), to jest całe DNA obecnych lekcji religii. Obecni rządzący popełnili (poważne) błędy. Religię trzeba było stanowczo wycofać do salek przy kościołach. A edukację zdrowotną zrobić obowiązkową. Można to jeszcze naprawić. Wprowadzić w następnym okresie szkolnym. A Nasz Polski Kościół niech zajmie się „leczeniem ducha wiernych”, i pożegna się na zawsze z polityką, zwłaszcza populistyczną. Niech się zajmie własnymi grzechami. Np., Pedofilią. To tyle mojego kazania. Pozdrawiam moich wielbicieli.
Świetny komentarz Pana Stanisława 65. Od siebie dodam ,że dopóki szkoła i wszystkie lekcje nie staną się obowiązkowe a nauczyciel nie otrzyma możliwości dyscyplinowania uczniów, wkrótce powróci analfabetyzm. Na razie Edukacja zdrowotna Wf, Religia to początek wydarzeń z tym związanych. Uczmy dzieci niechęci do uczęszczania na zajęcia a efekty pojawią się niebawem. Aby przekonać się o możliwości takich skutków wystarczy wprowadzić eksperymentalnie np. miesięczne rozporządzenie o możliwości nieuczęszczania na dowolnych lekcjach bez konsekwencji dla ucznia. Podejrzewam,że ponad 80% uczni zmieni kierunek drogi że szkoły do parku. Szukając podobnych pomysłów w historii, mamy przykład rezygnacji z obowiązkowej matematyki na maturze. Efekt, część studentów do dziś nie zna tabliczki mnożenia, a aby z dwóch złotych wydać złotówkę potrzebny jest kalkulator.
Karta nauczyciela powinna być już dawno zlikwidowana. Nauka w zawodach powinna opierać się na przedmiotach związanych z przyszłością młodych ludzi. Patologiczny system socjalizmu i naciąganych praw dla wybranych grup zawodowych gospodarczo nas pogrąża. Mundurowi nauczyciele górnicy ich chore przywileje są hamulcem dla Polski. Nauczycieli nie jest za mało zwyczajnie za mało pracują i za dużo jest niepotrzebnych przedmiotów. Do tego idiotyczne pomysły polityków odpowiadających za MEN pogrążają samych uczni i tą część nauczycieli którym się jeszcze chce. Religia powinna być dobrowolna i prowadzona w salach przy kościołach. Utrzymywać powinien je kościół. Wystarczy że od 2 tysięcy lat zwyczajnie biorą pieniądze układają się z politykami dla pomnażania majątków. Młodzi to bardziej dostrzegają i nie dziwię się że nie chcą chodzić na religię. Te wszystkie afery wokół kościoła przez lata zamiatane pod dywan brak prawdy i rozliczenia tych ludzi są powodem odwracania się młodego pokolenia.
Zgadzam się w ,,200%,, z poprzednikiem!
Starostwo podało, ilu uczniów szkół średnich uczęszcza na lekcje religii. A to są mocno zawyżone liczby, bo zapisani a realnie uczęszczający to dwie różne rzeczywistości. Katecheci nie sprawdzają obecności, tzn. wszystkich zapisanych liczą jako obecnych, a tak uczciwie to często jest 5-6 uczniów na lekcji. I co to są za lekcję?! W najlepszym razie oglądanie filmów lub śpiewanie piosenek, a najczęściej "róbcie, co chcecie". Mnóstwo lekcji w ogóle przepada, bo ksiądz czy organista ma inne, ważniejsze zajęcia. Dzieci idą do świetlicy, a młodzież ma czas dla siebie. Żaden dyrektor nie odważy się potrącić katechecie za nieprzepracowany godziny, bo boi się "zadzierać z kościołem". Tak więc nie ilość, a jakość jest problemem. Beznadziejna jakość tych lekcji. Na to naprawdę szkoda pieniędzy i czasu uczniów. Pewnie jest paru katechetów rzetelnie pracujących, ale to kropla w morzu. Powrót religii do salek katechetycznych byłby bardzo wskazany, może wtedy proboszczowie zauważyliby , co się na tych lekcjach dzieje. I naprawdę jedna godzina wystarczy! Za to etyka w szkole bardzo by się przydała. Podobnie jak edukacja zdrowotna, ale u nas rację ma ten, kto głośniej krzyczy. Populiści.
Pańskie końcowe podsumowanie jest dokładnie w punkt. A wszystko przez wejście populistycznej polityki do Kościoła. Wiara w Boga, nauka zasad Ewangelii – słów, nauczania przez Jezusa – ma się "nijak" do roli Kościoła Katolickiego w Polsce. Księża, zamiast nauczać, być wzorem empatii, pomocy potrzebującym, nauczania młodzieży szkolnej (np., walki z wszechobecnym hejtem), TO sączą nienawiść, pogłębiają podziały w Naszym społeczeństwie. Właśnie to było powodem mojego „wyjścia z Kościoła” - nie tylko mojego. A byłem, wraz z rodziną gorliwym katolikiem. A Ci co bezwiednie uczestniczą we mszach, po wyjściu po niej, nadal plotkują i „obrabiają du...” nie lubianemu sąsiadowi. Totalna hipokryzja. A gdzie zasady ewangelii? No ale jeśli do władzy doszli populiści, narodowcy, został wybrany na stanowisko Prezydenta RP – kibol stadionowy – to nic dziwnego. Nie ma nauki i edukacji ani na szkolnej religii, ani w Kościele. Nienawiść i zemsta – ponad wszystko.
No i proszę. Jakie komentarze. Słowo do moich wielbicieli, którzy używają takich a nie innych epitetów pod moim adresem. Typowe prawicowe pieprz... ich ciemnego ludu. O co Romanku sprzed tygodnia? Łyso Ci, smartfonowy gówn...? Podział Naszego społeczeństwa jest głęboki i dokładnie na pół (+380 tys.). Od kąt żyję, nie zgodzę się na populistów, i ich przyd... z kleru. Tyle. Historia już dawno udowodniła wyższość rozumu nad ślepą głupotą. Narka
Do Stanisława: Kiedyś, gdy nie było internetu, to tylko sąsiedzi wiedzieli żeś głupek, a teraz wie to cały świat...
Oj Stanisław widzę ze cały tydzień o mnie myślałeś.
Właśnie Stasiek – bez zmian. Brak podstawowej edukacji powiększa grono zwolenników populizmu i pseudo Narodowego patriotyzmu i honoru, w świetle wiary w Boga.
Nie wiem jak można uważać się za wierzącego i nie chodzić do kościoła ,aby tam spotkać Boga Żywego w hostii ,skorzystać z sakramentu pokuty ,usłyszeć słowo Boże.Porównałbym to do pogrzebu który odprawia osoba uważająca że Wierzy w Boga i zamiast modlitw recytowała ROTĘ. .To nie to samo ile byśmy chcieli inaczej.Ci co nie chodzą oceniają tych co chodzą ,a Ci co chodzą tych co odeszli z kościoła.Zapominamy ,że każdy po śmierci będzie odpowiadał nie za tylko to jakim był, tczłowiekiem ale jaką miał relację z Bogiem i bliżnim.
Chłopie, ale artykuł jest o młodzieży, która nie chce chodzić na religię w szkole. I ja się im nie dziwię. Ja sam wspominam swoje lekcje religii (w salce przy kościele, prowadził fantastyczny ksiądz) jako coś bardzo mądrego i interesującego. Natomiast moje dzieci miały lekcje z osobą świecką i nic z nich nie wynosiły. Nudzą się albo opowiadają rzeczy, od których włos się jeży. A taka katecheza rzutuje na stosunek do religii i kościoła, nie przynosi niczego dobrego. Więc w obronie czego staje teraz episkopat i katecheci? Chyba jedynie w obronie swoich pensji. Przepraszam z góry te osoby, które uczciwie pracują, ale to jest zdecydowana mniejszość.
Jesli sie wam dobrze powodzi to na religie i do kosciola nie chodzicie . Lata temu inaczej bylo tak sie Polacy zmienili . Ja wierze i chodze do kosciola.
Kto wprowadził religie do szkół??? Niektórym sufit na łeb spadł!!! A pozatym,dobrowolność jest okazją na niechodzenie. I tyle.
A ja wierzę w Boga, ale nie w instytucję kościoła, która pokazała, że interesuje ją tylko kasa i polityka na swoich zasadach. Gdzie tu widać człowieka w ich czynach?
Nie chodzić na wf nie chodzić na religie siedzieć w galerii z telefonem idioci. Rosną pokolenia debili i dupodajek. Królowe życia z sinsay-a. I królowie z wybujałą wyobraźnią odjebani w podrobki panowie cioty najebane krysztalem Hahahaha
Dokładnie i jest jeden plus tego. Nie rośnie nam konkurencja. Niestety jest też minus . Nie będziemy mieli emerytury
Ludzie dalej zacofani żyją w świecie Zabobonów i fantazji. ... Oczywiście to się leczy łez nie każdego da się wyleczyć.......
A ja Wam powiem, że mam w rodzinie księży i siostrę zakonną. Księża oczywiście najbardziej to wierzą w pieniądze, a siostra zakonna za bardzo nie wie jak świat wygląda. Jest to przykre, ale prawdziwe.
Przez mariaż z pilotykami, a już tym bardziej z pis- tzw KK w Polsce strzelił sobie w kolano. Widać to po frekwencji na lekcjach religii, mszach jak również w samych powołaniach. Statystyki są jakie są i trudno z nimi dyskutować.
Domy Kultury ,w niedzielę powinny działac i pokazywać FILMY i TEATRZYKI nie takie jak pokazuja księża teatrzyki ,wymyslone 2000 tal temu ,rzucanie zdaniami by nikt z tego nic nie zrozumiał bo tak ich nauczyli w Seminarium. Dziwię się tym co idą na msze ,że nic z tego nie rozumieją a idą tylko du.pe przewietrzyc i zobaczyc kto z sasiadek był.Chłodem powiało.
W sumie mi to lotto to wasze polskie piekielko. Zlotowianin, ale od lat mieszkam w Niemczech. Dzwi mnie tylko ze wg ostatniego spisu z bodaj 2023, 75 proc deklaruje sie jako Katolicy. W niemczech jest nas 20 proc, podbnie jak ok 20 proc ewangelikow a wiec ponizej 50 proc spoleczenstwa. Dzieci maja tu 2 godz religii tygodniowo a na bawarii nawet 3. W szkolach nie na salkach. Podkreslam religii nie katechezy. Nauczyciele religii to rzadko duchowni a nauczycieli swieckich oplaca sie z budzetu tak jak innych a nie z podatku koscielnego ( 8 lub 9 proc), tu opaca sie ksiezy, organistow, sekretarki itp. Religie mozesz zdawac na maturze, jest taka sama przepustka na studia jak matma,geografia, historia. Musisz wybrac religia lub jak kto woli religioznawstwo albo etyka. Nie ma tak ze nie wybierasz nic. Po deklaracji przedmiot jest obowiazkowy. Rozumiem ze dla niektorych religia to plachta na byka ale etyka? Najlepiej przy okazji wywalic wszystko. Bo teraz wykonczyliscie lekcje religii a przy okazji etyki. Z edukacja zdrowotna tez nie wypalilo. Nie ma nic. Nie mozna bylo sie bylo na ktorys wariant zdecydowac? Efekty? wystarczy sie rozejrzec jakie wartosci dominuja wsrod mlodych. Co mnie niepokoi to samobojstwa wsrod mlodych w Polsce , wlasnie wyszly swieze statystyki i niestety PL wychodzie na prowadzenie. Bylem ostatnio na urlopie w PL, szok co sie wytrabia, nie ma dnia zeby gdzies w necie o tragedii nie wspominali
https://www.cowzdrowiu.pl/aktualnosci/post/najwiecej-europejczykow-umiera-z-powodu-chorob-ukladu-krazenia
Wracamy po tygodniu do kwestii edukacji. Powód? Bardzo prosty. O przyszłym odpływie uczniów z „tej lekcji” było wiadomo, jak tylko prawicowe partie przeniosły religię z salek katechetycznych do szkół. Myśleli, że ludziska są „głupie” i nie zauważą mariażu Polskiego Kościoła z polityką. Te niedwuznaczne wypowiedzi z ambon na temat szeroko rozumianego hasła „Bóg, Honor, Ojczyzna”, odbiły się rykoszetem na odpływie wiernych z kościołów. Aby modlić się do Boga, nie trzeba zaglądać do świątyni. Te szukanie (na siłę) wewnętrznego wroga, zdrajcy, itd. No i: polaryzacja, ciemny lud, mają się coraz lepiej. Ta wyciekająca ideologia patriotyczna w stylu Ministra Czarnka (chorego z nienawiści, mającego fobie jak jego klasa polityczna), to jest całe DNA obecnych lekcji religii. Obecni rządzący popełnili (poważne) błędy. Religię trzeba było stanowczo wycofać do salek przy kościołach. A edukację zdrowotną zrobić obowiązkową. Można to jeszcze naprawić. Wprowadzić w następnym okresie szkolnym. A Nasz Polski Kościół niech zajmie się „leczeniem ducha wiernych”, i pożegna się na zawsze z polityką, zwłaszcza populistyczną. Niech się zajmie własnymi grzechami. Np., Pedofilią. To tyle mojego kazania. Pozdrawiam moich wielbicieli.
Świetny komentarz Pana Stanisława 65. Od siebie dodam ,że dopóki szkoła i wszystkie lekcje nie staną się obowiązkowe a nauczyciel nie otrzyma możliwości dyscyplinowania uczniów, wkrótce powróci analfabetyzm. Na razie Edukacja zdrowotna Wf, Religia to początek wydarzeń z tym związanych. Uczmy dzieci niechęci do uczęszczania na zajęcia a efekty pojawią się niebawem. Aby przekonać się o możliwości takich skutków wystarczy wprowadzić eksperymentalnie np. miesięczne rozporządzenie o możliwości nieuczęszczania na dowolnych lekcjach bez konsekwencji dla ucznia. Podejrzewam,że ponad 80% uczni zmieni kierunek drogi że szkoły do parku. Szukając podobnych pomysłów w historii, mamy przykład rezygnacji z obowiązkowej matematyki na maturze. Efekt, część studentów do dziś nie zna tabliczki mnożenia, a aby z dwóch złotych wydać złotówkę potrzebny jest kalkulator.
Karta nauczyciela powinna być już dawno zlikwidowana. Nauka w zawodach powinna opierać się na przedmiotach związanych z przyszłością młodych ludzi. Patologiczny system socjalizmu i naciąganych praw dla wybranych grup zawodowych gospodarczo nas pogrąża. Mundurowi nauczyciele górnicy ich chore przywileje są hamulcem dla Polski. Nauczycieli nie jest za mało zwyczajnie za mało pracują i za dużo jest niepotrzebnych przedmiotów. Do tego idiotyczne pomysły polityków odpowiadających za MEN pogrążają samych uczni i tą część nauczycieli którym się jeszcze chce. Religia powinna być dobrowolna i prowadzona w salach przy kościołach. Utrzymywać powinien je kościół. Wystarczy że od 2 tysięcy lat zwyczajnie biorą pieniądze układają się z politykami dla pomnażania majątków. Młodzi to bardziej dostrzegają i nie dziwię się że nie chcą chodzić na religię. Te wszystkie afery wokół kościoła przez lata zamiatane pod dywan brak prawdy i rozliczenia tych ludzi są powodem odwracania się młodego pokolenia.