- Na decyzję mieliśmy kilka godzin – mówi Edyta Kowalska – zaraz potem była u nas trójka dzieci, rodzeństwo. – Nie mogłam postąpić inaczej – mówi Małgorzata Dziadul, mama zastępcza Ani, córki swojej siostry.
Dzieci, którym dom stworzyli Edyta i Tymoteusz Kowalscy z Łąkiego oraz Małgorzata Dziadul z Okonka mogą mówić o szczęściu w nieszczęściu, bo chociaż zabrakło dla nich miejsca w rodzinnych czterech ścianach, to miejsce, które na nie czekało, było ciepłe, bezpieczne i pełne troski. Choć tylko "na chwilę", na jakiś czas... Więcej o tym przeczytacie w najnowszym numerze Aktualności Lokalnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!