Reklama

Rolnicy w cieniu podejrzeń

17/01/2016 11:15
Pracownicy Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska mają sprawdzać, co rolnicy robią z gnojówką i gnojowicą z chlewni i obór. Jest podejrzenie, że ścieki trafiają do kanalizacji sanitarnej

Poza okresem zimowym nieczystości pochodzące z takich obiektów można wywozić na pola. W okresie od początku grudnia do końca lutego nieczystości z obiektów gospodarczych muszą być przechowywane w zbiornikach bezodpływowych. Na początku grudnia WIOŚ przeprowadzał kontrolę w obiektach podległych Samorządowemu Zakładowi Komunalnemu (oczyszczalnie, hydrofornie). Przy okazji ujawnił się problem, skutkiem którego mają być zapowiedziane kontrole u gospodarzy. Zapachy na zakrzewskiej oczyszczalni sugerowały, że trafiające tam nieczystości  mogą zawierać substancje, które nie mają prawa trafić do kanalizacji sanitarnej. Dodatkowo jeden z rolników został nakryty na tym, jak wywoził nieczystości na pola. Nałożono na niego karę.

O efektach kontroli WIOŚ w zakładzie komunalnym mówił podczas ostatniej sesji Rady Gminy Zakrzewo kierownik SZK Edmund Kabattek. Wyjaśnił, że dowodem występowania problemu może być nie tylko wspomniany zapach, ale również ilość ścieków, jaka trafia na oczyszczalnię.

Reklama

Nie tylko rolnicy

Podczas kontroli WIOŚ okazało się, że w godzinach między 22.00 a 24.00 ilość przyjętych na zakrzewską oczyszczalnię ścieków jest kilkakrotnie wyższa. Średnio o tej porze doby przez oczyszczalnię przepływa od 4 do 7 m3 nieczystości. W nocy z 8 na 9 grudnia, kiedy trwała kontrola, ścieków były 23-24 m3! – Okazało się, że to były ścieki o zapachu gnojowicy – mówił podczas sesji Kabattek. Stąd podejrzenie, że pochodzące z chlewni czy z obór nawozy naturalne są wpuszczane w kanalizację sanitarną. – Oczywiście na 100% nie wiemy, czy to są nieczystości z gospodarstw, ale są takie przypuszczenia – kierownik precyzuje efekty kontroli WIOŚ. – Oczywiście może też być tak, że ktoś ma studzienkę przed domem, nie jest podłączony do kanalizacji, a nocą przepompowuje swoje ścieki do sieci – Kabattek mówi o innej ewentualności. Dodaje, że o wpuszczaniu w obieg deszczówki nie ma mowy, bo noc, kiedy trwała kontrola, była bezdeszczowa.

Tymczasem różnica ilości nieczystości jest ogromna. Nie tylko we wspomnianych godzinach, także w przekroju całej nocy. Między godziną 20.00 a 22.00 było to 18 m3, a między północą a szóstą rano - od 9 do 14 m3, podczas gdy normalnie o tej porze doby średnie przepływy są znikome.

Reklama

Jak poinformował na sesji Edmund Kabattek, zapowiedziane przez WIOŚ kontrole mają trwać w ciągu całego 2016 roku, rozpoczną się najprawdopodobniej już w styczniu. W pierwszej kolejności mają dotyczyć gospodarzy, ale nie tylko ich, także osób, które mogą wpuszczać do sieci ścieki z przydomowych szamb.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama