Reklama

Rycerze, do boju!

07/10/2015 08:45
Spektakularne przewrotki, małe potknięcia, ślizgi, a nawet połamany miecz... Do walki, na szczęście nie wręcz, stanęli prawdziwi wojownicy. O największym harcie ducha (i szczęściu) – ze Stawnicy

W sobotę mieszkańcy pięciu miejscowości gminy Złotów przeżyli powrót do przeszłości. Dzięki pracy członków Stowarzyszenia dla Rozwoju Wsi Stawnica i Okolic „Blisko Siebie” i Niepublicznej Szkole Podstawowej w Stawnicy zatrzymali się w średniowieczu, rozrywka, którą im zaserwowano, jak najbardziej miała jednak współczesny charakter. Do udziału w turnieju rycerskim drużyny musiały się przysposobić. Zadanie pierwsze: odzież. Tfu, kolczuga. Pierwsza z konkurencji polegała na „produkcji” pięciu sztuk – dla każdego zawodnika z drużyny. W ruch poszedł papier i nożyczki. Wyszło całkiem nieźle, jak okazało się chwilę później, zbroje miały jednak ograniczoną wytrzymałość. Niektóre porwały się już w drugim biegu. Pospiesznym, bo do kolejnego zadania. Tym razem wojowie musieli wykonać dla siebie miecze. Na szczęście obyło się bez kucia, wystarczyły drewniane listewki i sznurek. Wszystkie konkurencje zostały przemyślane – mieczami właśnie zawodnicy turlali kapustę ze wzniesienia. Wcale nie było to łatwe – warzywo czasami brało górę nad sprawnością rycerzy. Testowaną ją także w slalomie. Nie takim zwykłym – zawodnicy pokonywali go na „grzbiecie” konia. Tekturowego, który, z uwagi na szczególną porywistość niektórych wojów, kilkakrotnie ulegał „kontuzjom”. Szybko im zaradzano – wystarczył zszywacz. Tarczę w kształcie zamku, do której celowano z łuku, podziurawiono bezpowrotnie – strzały najgęściej usiały pole za trzy punkty. Po trzy jabłka wylądowały na tarczach każdej z drużyn, które w ramach rywalizacji wystartowały w owocowej sztafecie. Wszystkie „tace” niesione przez kapitanów były małymi dziełami sztuki – wcześniej wojowie przyozdobili je herbami.
W tej konkurencji cennymi były równowaga i skupienie, w ostatniej zaś siła. Podciągnąć się pod liną na małym podeście w pozycji leżącej nie było łatwo, żaden z zawodników, w nadziei na zwycięstwo w ogólnej klasyfikacji, jednak nie odpuszczał. Ostatecznie najwięcej punktów (32) zdobyli rycerze ze Stawnicy. Trzy oczka mniej wywalczyli wojowie z Nowej Świętej, trzecia pozycja, wyceniona na 26 punktów, należała zaś do reprezentacji Pieczynka. Tuż za podium znalazła się drużyna reprezentująca Zalesie (24), stawkę zamknęli zaś, równie dzielni, mieszkańcy Międzybłocia (20).

[[gal=11646]]

Reklama

Wszyscy startujący wrócili do domów (nie od razu jednak) z nagrodami rzeczowymi, ponadto zdobywcy miejsc I-III otrzymali puchary. Dumnie je dzierżąc wsiedli na rumaki – tym razem mechaniczne, z przyczepami i pojechali na Górę Zamkową, gdzie przy ognisku zainscenizowano legendę o Stawnicy. Była to druga tego dnia część artystyczna. W pierwszej, jeszcze nim rozpoczął się turniej, publiczność bawili uczniowie Niepublicznej Szkoły Podstawowej w Stawnicy oraz członkowie Stowarzyszenia. Przez cały festyn zaś czynna była strefa, którą dowodziła Drużyna Wojów Grodu Wałcz – panowie uczyli dzieci strzelać z łuku. Do polowania na ciasto czy kawę nie trzeba było specjalnych umiejętności - organizatorzy zapewnili kramy z poczęstunkiem.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama