Reklama

Rządy kobiecej ręki w PZW

02/04/2017 09:00
Zdominowane przez mężczyzn koło Polskiego Związku Wędkarskiego wybrało na prezesa Wiesławę Piotrowską

Zebranie sprawozdawczo–wyborcze Koła Miejsko–Gminnego PZW w Jastrowiu odbyło się 11 marca w sali kinowej Ośrodka Kultury w Jastrowiu. Przygotowane na przyjęcie dużej liczby osób pomieszczenie zapełniło się jednak w nieznacznym stopniu: na 388 członków koła przybyło bowiem tylko 48. Niska frekwencja świadczy o nikłym zainteresowaniu członków działalnością związku, skoro nawet wybory nowego zarządu nie były w stanie ich zmobilizować do pojawienia się na zebraniu. Mimo to znalazły się dwie osoby gotowe do przejęcia sterów koła po ustępującym prezesie Tadeuszu Ostromeckim.

Pokonany po raz drugi

Do wyborów stanęli: ciesząca się poparciem ustępującego zarządu Wiesława Piotrowska oraz Arzuman Gasymov, który o stanowisko prezesa ubiegał się także przy okazji poprzedniej elekcji. Wówczas wędkarz pochodzący z Azerbejdżanu miał wiele zastrzeżeń do ustępującego zarządu oraz do samego głosowania, w którym przegrał, ale jego zarzuty nie zostały najlepiej odebrane w wędkarskim środowisku. Mimo to, jak widać, ochota do działania mu nie przeszła. Jednak tym razem także przegrał. Wiesława Piotrowska pokonała go stosunkiem głosów 24 do 12 i w ten sposób została nowym prezesem koła PZW w Jastrowiu. Oprócz prezesa na zebraniu wyłoniono także nowy zarząd oraz delegatów na zjazd regionalny. W skład zarządu oprócz pani prezes weszli: Tadeusz Ostromecki – wiceprezes ds. organizacyjnych, Jerzy Ruta – wiceprezes ds. sportu, Ryszard Kowal – sekretarz, Bogdan Osiński – opiekun młodzieży, Sławomir Niemiec – skarbnik, Jerzy i Zbigniew Pietrow – gospodarze, Krzysztof Krzywicki – członek. Ponadto na funkcję rzecznika dyscyplinarnego wybrano Michała Cybulskiego. Znane są także składy komisji rewizyjnej i sądu koleżeńskiego. Pierwszemu organowi przewodniczyć będzie Kazimierz Pawłowski w towarzystwie Dariusza Świtalli i Jerzego Tonderysia, z kolei sąd koleżeński tworzą Grzegorz Drozdek, Tadeusz Pokajewicz i Michał Bystroń. Natomiast na zjeździe w Pile, który odbędzie się 10 czerwca, lokalne koło będą reprezentować nowa pani prezes, Tadeusz Ostromecki oraz Bogdan Osiński. Warto także zaznaczyć, że ustępujący zarząd otrzymał na zebraniu absolutorium, a chwalony był przede wszystkim za dobry stan finansowy, w jakim znajduje się koło, które na koniec roku miało na koncie ok. 15 tys. zł. Podczas spotkania przekazano także Społecznej Straży Rybackiej kompletne wyposażenie napędu łodzi, warte przeszło 2 tys. zł. W ramach podsumowań rozstrzygnięto również Grand Prix 2016, w którym trzy pierwsze miejsca zajęli kolejno: Jerzy Ruta, Jan Suszko i Dariusz Świtalla.

Reklama

Rodzynka

Wiesława Piotrowska jest więc jedyną kobietą we władzach koła, ale za to na najważniejszym stanowisku. Sama jednak jakby nie dostrzegała niezwyczajności tej sytuacji i po prostu zamierza robić swoje. Zaznacza także, że nie jest jedyną kobietą w związku, ale inne jakoś nie garną się do działalności, a ona nie może usiedzieć na miejscu. Rewolucji w działalności i funkcjonowaniu koła raczej nie należy się spodziewać. Kandydatka wytypowana przez stary zarząd pozytywnie ocenia jego minioną kadencję i zamierza kontynuować to co dobre. Zapowiada m.in. zabiegi o pozyskanie nowych członków. Sprzyjać temu mogą nowe przepisy. Dotychczas np. żona mogła łowić przy mężu wędkarzu, a teraz także będzie musiała wyrobić kartę wędkarską. Potrzebne w zarządzaniu doświadczenie i czas pani Wiesława ma, bo zanim przeszła na emeryturę była m.in. kierownikiem i właścicielem ośrodka wypoczynkowego, położonego nad jeziorem, tak więc blisko wody była zawsze, choć pełnoprawnym wędkarzem i członkiem koła została dopiero w 2008 r. Do wędki przekonali ją mąż wraz z synem. Chętnie jeździła z nimi na ryby, choć raczej w roli towarzyszki, która zajmowała się np. czytaniem gazet albo robótkami ręcznymi. Pewnego razu dała się jednak namówić mężczyznom i chwyciła za wędkę.

Na początku mieli ze mną przez to problem, bo musieli mi założyć robaka na haczyk, a potem zdejmować z niego rybę, bo jako kobieta miałam opory. Później się wprawdzie przemogłam, ale za każdym razem myłam ręce po robaku

Reklama

– opowiada nowa prezes. Przygoda z wędkowaniem i przystąpienie do PZW sprawiły, że w trudnym dla siebie momencie życiowym otrzymała potrzebne wsparcie.

Jestem im bardzo wdzięczna i widocznie oni muszą mnie lubić, bo po śmierci męża nie pozwolili mi zostać w domu, tylko zabierali mnie na każde zawody

– wspomina. Jak sobie poradzi w męskim gronie i czy rządy kobiecej ręki wyjdą wędkarzom na dobre? Trzymamy kciuki za panią Wiesławę.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    alfred - niezalogowany 2017-04-04 13:31:12

    Niech ściągnie ten co wrzucił. a tak poważnie, to podobno wkrótce coś się zacznie dziać pozytywnego, bo śmieciarze nad miejskim mają być ścigani i surowo karani przez nowego gospodarza jeziora. Mam nadzieję, że Lasy też pokażą na co ich stać, bo linia brzegowa jest na ich terenie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Zenon - niezalogowany 2017-04-02 21:35:32

    12 się wstrzymało.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Hj - niezalogowany 2017-04-02 11:52:18

    48 osob było a wygrała stosunkiem 24 do 12?;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości