Takiej frekwencji dawno tutaj nie było. Ogromna ilość mieszkańców przyszła, by powiedzieć przedstawicielom GDDKiA i projektantom: droga ekspresowa S11 jest potrzebna, ale nie za cenę rozdarcia gminy. Było burzliwie, mieszkańcy zdecydowanie odrzucają dwa warianty odcinka Jastrowie-Piła, „TAK" mówią jednemu
We wtorkowe popołudnie setki mieszkańców pojawiły się na spotkaniu poświęconym planowanej budowie drogi ekspresowej S11 na odcinku Szczecinek-Piła, a dokładniej na pododcinku Jastrowie-Piła. Wysoka frekwencja zaskoczyła wójta gminy Tarnówka. Jacek Mościcki przyznał, że nie spodziewał się aż tak ogromnej liczby uczestników spotkania. W hali zjawili się głównie mieszkańcy gminy Tarnówka, ale nie tylko. Spotkanie skierowane było również do osób z gminy Jastrowie.
Z mieszkańcami spotkali się przedstawiciele poznańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz reprezentanci firmy AECOM Polska, odpowiedzialnej za opracowanie dokumentacji projektowej. Podczas blisko 3,5-godzinnego spotkania omówiono trzy rozważane aktualnie warianty przebiegu trasy S11 na odcinku Jastrowie-Piła: 3A oraz warianty 4 i 5.
Już po pierwszych wypowiedziach stało się jasne, że zdecydowana większość zebranych mówi „NIE" wariantom 4 i 5, które najbardziej ingerują w obszar gminy Tarnówka. Reakcje były jednoznaczne. Oklaski, głosy poparcia, momentami emocjonalne wystąpienia – mieszkańcy nie kryli obaw i sprzeciwu wobec wariantów, które ich zdaniem podzielą gminę na dwie części. Oba zakładają, że na wysokości Ptuszy droga zostanie poprowadzona na południowy wschód w stronę Tarnówki. W wariancie 4 trasa ominie od wschodu Tarnówkę i skieruje się w stronę Sokolnej, gdzie miałby powstać MOP (Miejsce Obsługi Podróżnych). W wariancie 5 droga ekspresowa przebiegałaby nieopodal Węgierc.
Jedynym wariantem, któremu większość uczestników spotkania była skłonna powiedzieć „TAK", jest propozycja 3A. W tym przypadku trasa nie przebiegałaby tak zdecydowanie przez obszar gminy Tarnówka, a jej układ byłby najbardziej zbliżony do obecnego przebiegu drogi krajowej nr 11. Mieszkańcy podkreślali, że to rozwiązanie najmniej ingeruje w codzienne życie lokalnej społeczności. Podawali też inne argumenty, zadawali sporo pytań.
Wszystkie trzy rozważane warianty ingerują w obszar Natura 2000 – co już teraz pozwala zakładać przyszłe protesty środowisk ekologicznych – jednak to wariant 3A preferowany przez Tarnówkę ingeruje w ten obszar zdecydowanie najbardziej.
Głos zabrało kilkanaście osób – wśród nich samorządowcy oraz mieszkańcy. Wójt Mościcki jasno zaznaczył, że droga jest potrzebna, ale nie może prowadzić wariantami, które podzielą gminę.
Wtorkowe spotkanie było pierwszym z zaplanowanych w tej sprawie na terenie powiatu złotowskiego. Drugie poświęcone drodze ekspresowej S11 na odcinku Jastrowie-Piła odbędzie się w środę po południu w Skórce.
Obszerną relację z obu spotkań zamieścimy w najbliższym wydaniu „Aktualności Lokalnych", a także niebawem na portalu zlotowskie.pl.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Żenująca sytuacja. Ciekawe, czy w końcu ktoś podejmie TWARDĄ decyzję!? Wiele lat temu pisałem, ze te warianty jeżeli się przyjmą to z olbrzymimi kłopotami i pisałem taki przebieg: Chodzież, Kaczory, Krajenka i na zachód od Radawnicy do Podgaj. A Jastrowie - obwodnica po trasie wytyczonej obecnie S11 ale jako droga GP (ewentualnie w formie 2+1).
Nie ma co podniecać się za bardzo. Patrząc jak to wszystko się ślimaczy to przez następne dziesięć lat budowa na tym odcinku nie ruszy. Za to na południe od Poznania trwają już prace budowlane i projektowe na odcinkach S11. To są priorytety władz Poznania. Niech się cieszą swoimi lasami - takie jest podejście Głównej Dyrekcji Autostrad. Władze naszego małego regionu też nie przejawiają zbytniego zaangażowania. Zacznie się wyszukiwanie setki urojonych i wydumanych problemów aby jak najbardziej odsunąć w czasie budowę.
Dla mnie jako zlotowianina wariant nr 5 byłby najlepszy w momencie jakby na przecięciu drogi powiatowej 1042P możnaby zlokalizowa węzeł. Odległości od sąsiednich ok (min. 5 km), problem jednak w tym, że droga powiatowa powinna mieć klasę techniczną Z (zbiorcza), a nie jak obecnie L (lokalna). I tutaj na prędce powiat powinien zakasać rękawy i przebudować swoją drogę oraz zmienić jej klasę techniczną. Myślę, że takie rozwiązanie ucieszyłoby też znaczną ilość mieszkańców Gminy Tarnówka i Gminy Krajenka. Złotowianie cieszyliby się na 100%.
Wariant 5 tnie tereny inwestycyjne gminy Tarnówka i jesli zostanie zaakceptowany to pozbawi ludzi rozowju w zakresie budownictwa mieszkalnego jak i przemysłowego. Było o tym wspominane
Taaak chcemy drogę nowoczesną, bezpieczna, niech jest wjazd na nia blisko nas, ale wybudujcie ja z dala od nas. Przeciez zawsze bedzie ktos niezadowolony, a zacofanie w regionie w temacie drogowym jest straszne.
Po co drogi. Maczugi i do jaskini.
Owoce demokracji. Vox populi.....Faceta z jajami zeby walnał pięścią w stół . Natura 2000 czyli pomysł na to jak ubezwłasnowolnić samorządowców. Bo jakiś mniszek ptysiek rośnie.
Więc mieszkańcy gminy Tarnówka zobowiązują się nie jeździć autostradami i drogami ekspresowymi? Bo jeśli nie to są zwykłymi hipokrytami.
Są.
Ale dlaczego tak piszesz? Ciekawe czy rozmowa była by inna, gdyby okazało się, że Twój dom wyburzą, że 200 m od okna masz S-kę. Każdy mądry z boku.
Każdy znajdzie jakiś argument na nie, więc ta dyskusja może trwać wieczność. Ktoś to musi wreszcie uciąć i podjąć decyzję, bo czas ucieka.
Dziwnym trafem wszędzie pokazuje się para powiatowych radnych, Komuszek Antoniewicz i PiSior Kisiel, dziwny to mariaż. Antoniewicz przed księdzem przysięgał ,,byłem czerwony, jestem czerwony, będę czerwony'', a Kisiel wraz z Macierewiczem tropi szpionów radzieckich.
Z drugiej strony Antoniewicza siedział wicestarosta Sztych, a z lewej strony Kisiela starosta Wruk. Każdy z nich wypowiadał się w Tarnówce przeciwko wariantom 4 i 5, więc pewnie działają "w zmowie i w porozumieniu"; musisz to koniecznie zgłosić do służb.
Moim zdaniem najlepszy dla wszystkich byłby wariant poprowadzony wzdłuż linii kolejowej Jastrowie - Piła i wpięcie do S10 na południe od Starej Łubianki. Trasa byłaby poprowadzona w korytarzu linii kolejowej. Oczywiście byłaby zlokalizowana na obszarze Natura 2000, ale nie byłby to nowy korytarz, tylko poszerzenie istniejącego. Trasa byłaby krótsza niż wszystkie warianty proponowane przez GDDKiA ale nie kończyła by się na węźle Piła Północ. Niestety z tylko sobie znanych powodów GDDKiA upiera się przy tym węźle, co wyklucza niektóre sensowne propozycje.
Żenująca sytuacja. Ciekawe, czy w końcu ktoś podejmie TWARDĄ decyzję!? Wiele lat temu pisałem, ze te warianty jeżeli się przyjmą to z olbrzymimi kłopotami i pisałem taki przebieg: Chodzież, Kaczory, Krajenka i na zachód od Radawnicy do Podgaj. A Jastrowie - obwodnica po trasie wytyczonej obecnie S11 ale jako droga GP (ewentualnie w formie 2+1).
Nie ma co podniecać się za bardzo. Patrząc jak to wszystko się ślimaczy to przez następne dziesięć lat budowa na tym odcinku nie ruszy. Za to na południe od Poznania trwają już prace budowlane i projektowe na odcinkach S11. To są priorytety władz Poznania. Niech się cieszą swoimi lasami - takie jest podejście Głównej Dyrekcji Autostrad. Władze naszego małego regionu też nie przejawiają zbytniego zaangażowania. Zacznie się wyszukiwanie setki urojonych i wydumanych problemów aby jak najbardziej odsunąć w czasie budowę.
Dla mnie jako zlotowianina wariant nr 5 byłby najlepszy w momencie jakby na przecięciu drogi powiatowej 1042P możnaby zlokalizowa węzeł. Odległości od sąsiednich ok (min. 5 km), problem jednak w tym, że droga powiatowa powinna mieć klasę techniczną Z (zbiorcza), a nie jak obecnie L (lokalna). I tutaj na prędce powiat powinien zakasać rękawy i przebudować swoją drogę oraz zmienić jej klasę techniczną. Myślę, że takie rozwiązanie ucieszyłoby też znaczną ilość mieszkańców Gminy Tarnówka i Gminy Krajenka. Złotowianie cieszyliby się na 100%.