Dlaczego ścieżka mająca prowadzić z Blękwitu do Złotowa skończy się na ścianie lasu? Radni nie mają wątpliwości kto zaniedbał temat
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 99% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy to czasami nie somsiad Wiesław.
A czy to pierwszy ? To co to za roznica, znaczna cześć juz się przyzwyczaila. Chyba lepsza czesc sciezki niz jej brak. Zawsze zmniejszenie odcinka zmuszajacego poruszanie sie zwyjłą droga to plus. Sciezka dla mieszkancow i turystow, rozebranym torowiskiem tez miala byc, podobnie jak park w Miedzyblociu. Teraz ludzie czesto rezygnyja z wyjazdu rowerem do Kujanek czy Śmiardowa, poniewaz jazda obecna droga jest strasznie ryzykowne, ale jak widac nie ma to znaczenia i nic sie nie dzieje w temacie. Tak jak sciezka ze Stawnicy tez ko czy sie na wieździe do sortowni i co to tez skandal.
O torowisko to trzeba pytać Ryśka z powiatu, gdzie podział się kamień.
Nie ma znaczenia bo radni bezradni przeżerają diety i w nosie mają to czego mieszkańcy oczekują. Przypomnijcie sobie jakie było podjudzanie mieszkańców do wspomnianej budowy ścieżki rowerowej na nasypie kolejowym. Znaleźli się naiwniacy myślący że kret PiS-u walczący z wiatrakami PKP, zrealizuje ten urojony pomysł. Ta mrzonka obecnie jest nie do zrealizowania, gdyż na tym byłym już nasypie, rośnie bujny las, tak że i Nadleśnictwo Kujan też nie wydał by na to zgody. Nie wiedzieć dlaczego nowa szeroka droga za Kujanem nie ma wyznaczonego pobocza drogi rowerowj. Komu potrzebne jest to betonowe pobocze, które w dwa lata będzie sowicie rozjechane a i deszcze oraz zima zrobi swoje. Czyżby RADNI POWIATU doznając pomroczność i jasnej też wychodzili z założenia że ,, jakby natura chciała to i na tej drodze ścieżka rowerowa sama by powstała ". A tak poza tematem to teraz na tej drodze samochody rozwijają zawrotną prędkość, noga z gazu tam nie schodzi. Tak i na tym odcinku do krzyżówki, było i dzisiaj a w tym czasie policja spokojnie, pełniła służbę w samochodzie przy rondzie obok Urzędu Miasta. Ciekawe kiedy zostanie zrobiona droga do Łobżenicy bo jazda po niej dzisiaj to koszmar. Czyżby z radnych nikt tam nie jechał.
Kolego na nasypie prawie nic nie rosnie kilka samosiejek. A i chyba Nadlesnictwa Kujan tez nie ma. Jestem przekonany, ze jak się chce to mozna, nada taka droga rowerowa atrakcyjnosci i polaczy miasto z wsiami i osrodkami w Kujankach.
Chyba ktoś ma parcie na ścieżkę dla rowerków wartą miliony. Pewnie jakiś bizmesmen już wietrzy kaskę. Są ważniejsze rzeczy w powiecie a nie jakieś ścieżki po torach kolejowch do nikąd
Rowerzysci sa wsrod nas, chcemy jezdzic, wypoczywac aktywnie bezpiecznymi drogami.
Wydaje sie że w Zlotowie jest duzo ścieżek rowerowych.
Jeśli ktokolwiek pisze o tym że na nasypie nic nie rośnie to znaczy że był tylko w jednym miejscu. Ale pomijając ten ważny aspekt sprawy trzeba mieć na uwadze to że nasyp jest terenem PKP i wątpliwym jest że powiat otrzymał by go w prezencie. Ten kto myśli że tam powstanie jakąkolwiek ścieżka rowerowa, ten napewno jeszcze wierzy w św. Mikołaja. Poza tym teraz nadchodzą chude lata dla samorządów bo przecież ogromna dziura budżetowa państwa a jak mówią nowi starzy gracze polityczni nie samorządy a państwo ma być silne. Jeśli ktokolwiek nie wie jak to ma wyglądać to może sięgnąć do niedalekiej historii by sprawdzić na czym nowa stara sprzed ośmiu lat polityka będzie polegała. Ktoś napisał że miasto ma dosyć ścieżek rowerowych i to prawda bo ma ich za wiele nie w tych miejscach gdzie powinny być, jak i tych które kończą się w miejscach zwiększonego ruchu. Jeśli chodzi o infrastrukturę drogową z ruchem pojazdów to Złotów powinien być przykładem na uczelniach w tym temacie, jak nie powinno się tworzyć ruchu samochodowo rowerowego w mieście. Kiedyś w Złotowie było normalnie, przyszedł człowiek z lasu i stworzył dla wszystkich mieszkańców horror, niszcząc normalny ruch drogowy, wprowadzając w życie coś na wzór jazdy po ścieżkach w lesie, pomiędzy spacerującym po nich ludźmi.
Zobacz jakiej jakosci sa te sciezki, jedyne chyba w miare, to te na ul. Zamkowej, no moze te na Westerplatte w czesci gdyby nie latarnie wyrastajace po srodku. Po takim malym miasteczku sprawniej poruszac sie rowerem, ale musza byc warunki, zeby bylo bezpiecznie. Zobacz na krawezniki na przejazdach, to koszmar rowniez dla ludzi niepelnosprawnych, jedyne przyjazdne, to chyba te przejscia i przejazdy z ul Nieznanego Żolnierza i Zamkowej.
Budujcie ile mozna, to i tak bedzie malo, nie marudzic, rowery dla naszego miasta z waskimi gardlami, to jedyny logiczny transport przyszlosci.
Czy to czasami nie somsiad Wiesław.
A czy to pierwszy ? To co to za roznica, znaczna cześć juz się przyzwyczaila. Chyba lepsza czesc sciezki niz jej brak. Zawsze zmniejszenie odcinka zmuszajacego poruszanie sie zwyjłą droga to plus. Sciezka dla mieszkancow i turystow, rozebranym torowiskiem tez miala byc, podobnie jak park w Miedzyblociu. Teraz ludzie czesto rezygnyja z wyjazdu rowerem do Kujanek czy Śmiardowa, poniewaz jazda obecna droga jest strasznie ryzykowne, ale jak widac nie ma to znaczenia i nic sie nie dzieje w temacie. Tak jak sciezka ze Stawnicy tez ko czy sie na wieździe do sortowni i co to tez skandal.
O torowisko to trzeba pytać Ryśka z powiatu, gdzie podział się kamień.