Długo oczekiwana ścieżka będzie robiona. Tyle, że nie w całości. Powodem są sprawy związane z własnością terenu. Na przetarg wpłynęły trzy oferty
Podczas jednej z sesji mówił o tym radny Roman Głyżewski, który w ostatnich dniach zasięgnął języka w temacie, m.in. w Wielkopolskim Zarządzie Dróg Wojewódzkich w Poznaniu. Jak wyjaśnił, WZDW aplikowało o pieniądze na tę inwestycję w ramach ósmego rozdania Polskiego Ładu, otrzymało około 2 mln zł.
– Tylko cała rzecz polega w tym, że ścieżka będzie biegła jedynie od Blękwitu do granicy lasu.
Radny przypomniał, że w mieście rozmowy o tej inwestycji trwają od kilu lat. To jedno z najważniejszych planowanych zadań. Ważnych z uwagi na to, że dotyczy bezpieczeństwa. Radny przypomniał, że na tej drodze były śmiertelne zdarzenia. Dodał, iż kilka lat temu miasto zaangażowało się w opracowanie dokumentacji projektowo-technicznej właśnie na odcinku wzdłuż Zwierzyńca. Efektów jednak nie widać.
– Dla mnie rzecz kuriozalna – R. Głyżewski podkreślił, że to z miasta wyszedł sygnał o potrzebie takiej inwestycji, przeznaczono na to pieniądze, a gdy ma dojść do realizacji inwestycji miasto zostaje z boku, a inwestycja będzie zrobiona wyłącznie po stronie gminy. Radny prosił, by kierownictwo Urzędu Miejskiego, by włączyło się w sprawę, aby – gdy dojdzie do rozpoczęcia prac – można było je wykonać od razu na całym odcinku.
Krytyki nie krył Stanisław Wełniak. Stwierdził, że sprawa trwa od lat. Przypomniał, iż radni od początku podkreślali, że ścieżka jest potrzebna, aczkolwiek jednocześnie nieprzygotowana. Nawiązał do sytuacji, gdy kilka lat temu w mieście wywieszano ulotki bijące w większość radnych, m.in. w niego, K. Koronkiewicza, M. Wegner czy H. Gollę jako tych, którzy nie dbają o interes miasta.
– A chodziło o to, żeby to była inwestycja przygotowana – były burmistrz Złotowa mówił o ówczesnej motywacji radnych. Dzisiaj?
– Mija pięć lat i okazuje się, że z inicjatywy, która wyszła od burmistrza, miała w sumie poparcie rady, wykorzystała to gmina Złotów – S. Wełniak stwierdził, że to wręcz lekceważenie miejskich spraw przez burmistrza Adama Pulita.
Burmistrza Pulita, tradycyjnie już, nie było na wspomnianej sesji. Głos zabrał jego zastępca Tomasz Stoltmann. Podkreślił, że możliwość realizacji inwestycji po stronie gminy to efekt tego, że WZDW otrzyma pieniądze od Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg.
– Przystępując do tego konkursu zarząd dróg wojewódzkich był dokumentacyjnie gotowy w tym akurat etapie. Więc nie jest powiedziane, że ta ścieżka kończy się na tym i nie będzie kontynuowana później – dodał, że wręcz z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, że później będzie kontynuowana.
Wyjaśniał też, że wniosek w zakresie realizacji tej ścieżki formalnie złożył klub radnych Połączył nas Złotów, zgodnie z życzeniem klubu wniosek został przekazany pisemnie po raz kolejny do realizatora tego zadania, czyli do WZDW.
– Ta inwestycja cały czas jest w grze – zapewnił wiceburmistrz. – Są kwestie własnościowe, trzeba poszerzyć pas drogowy i procedurę ZRID (to zezwolenie na realizację inwestycji drogowej, wydawane w formie decyzji administracyjnej przez wojewodę w stosunku do dróg krajowych i wojewódzkich lub starostę w stosunku do dróg powiatowych i gminnych – red.), która też jest czasochłonna, dlatego prawdopodobnie nie udało się w pełnym zakresie wnioskować już teraz w tym aktualnym konkursie – mówił do radnych.
Były burmistrz Złotowa pytał, na jakim etapie jest dokumentacja na odcinek po stronie miasta? Wiceburmistrz Stoltmann odparł, że to zadanie WZDW i on nie ma informacji o tym, na jakim jest to etapie, ale uzupełni tę informację radnym.
– Mam prośbę, żebyście przyłożyli się państwo do tego, bo jest to bardzo potrzebne. – apelował S. Wełniak..
Radny Maciej Zając też naciskał, aby miasto dopilnowało tematu. – Żeby to zrobić w czasie, w całości, żeby faktycznie ta ścieżka spełniała swoją funkcję, jaką ma spełniać, czyli skomunikować bezpiecznie Blękwit ze Złotowem – stwierdził.
Stanisław Wojtuń przypomniał, że na odcinku bliżej miasta ścieżka będzie biegła na terenie, który jest własnością Nadleśnictwa Złotów. Na co wiceburmistrz dodał… – Tu jest właśnie kwestia tych problemów własnościowych – zapewnił jednak, że miasto zadba o to, żeby ścieżka powstała do końca.
W tym miejscu dodajmy, że w przetargu na budowę ścieżki złożono trzy oferty. Najtańsza, złożona przez firmę Jacka Karpińskiego opiewa w niespełna 2,1 mln złotych. Ścieżka miałaby powstać w ciągu czterech miesięcy od czasu podpisania umowy.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Najtańsza oferta z przetargu pewnie będzie najlepsza...hehe z kostki zamiast asfaltu zapewne. I za rok naprawa. A idz pan z tą wichura
Ogromna porażka, aby ścieżka kończyła się w lesie to nie poprawi 100 % bezpieczeństwa a 3 droga ogłasza sukces to są kpiny
Trzecia droga taki sukces oglaszała a tu taka lipa! Tak własnie chcą nas wszystkich wyprowadzić w las! Porażka totalna, może to kolejny przekręt któregoś z Trzecio dróżniaków !
Panie Starosto - może by wreszcie pora pomyśleć o sfinalizowaniu tak bardzo potrzebnej drogi rowerowej ze Złotowa do Krajenki.Obiecywano tę drogę już kilka lat temu ale pan burmistrz Krajenki nic w tym zakresie nie działa. W panu .panie Starosto jako Gospodarzu powiatu jedyna nadzieja,że ktoś o tej drodze rowerowej pomyśli.
A może raczej panie marszałku? Bo to wojewódzka droga jest i starosta nie jest tutaj stroną. Chociaż teraz moda na bicie w starostę bo przecież jedyny pomysł platfusów i psl to "Odsunąć Goławskiego od władzy". Nawet chodnik przy drodze wojewódzkiej się nadaje. Nieważne, że w wojewodztwie PO z Psl rządzą i mieli czas to zrobić...
Jak to u nas w kraju normalnie nie mozna, zawsze jakas sciana często też w postaci urzednika, ktory mysli, ze jest Panem i wladcą. Brak logiki widac, ze dla wszystkich bezpieczenstwo nie jest najwazniejsze.
To jak z droga dla rowerzustow od strony Stawnicy, bezpiecznie mozesz dojechac, ale tylko jesli pracujesz w sortowni dalej juz sobie musisz radzic. A te garbate przejazdy przez krawezniki na przejazdach, to dopiero popis.
Tylko zrzędzenie, narzekanie, krytyka - nie można tego słuchać...
Najtańsza oferta z przetargu pewnie będzie najlepsza...hehe z kostki zamiast asfaltu zapewne. I za rok naprawa. A idz pan z tą wichura
Ogromna porażka, aby ścieżka kończyła się w lesie to nie poprawi 100 % bezpieczeństwa a 3 droga ogłasza sukces to są kpiny
Trzecia droga taki sukces oglaszała a tu taka lipa! Tak własnie chcą nas wszystkich wyprowadzić w las! Porażka totalna, może to kolejny przekręt któregoś z Trzecio dróżniaków !