Budynek ten należy do najbardziej tajemniczych budowli w mieście. Po 1945 r. został pozbawiony krzyża na szczycie, zamieniony w magazyn i szybko popadł w zapomnienie.
Gdyby dzisiaj złotowian spytać, co to za budynek, czemu kiedyś służył, odpowiedź byłaby zapewne: nie wiem lub błędnie fantastyczna. Zatem trzeba znowu odwołać się do historii miasta Złotowa, która na łamach „Aktualności Lokalnych” ujawnia i ten wątek.
W drugiej połowie XIX w. w kościele ewangelickim w Niemczech i Szwajcarii pojawił się nowy ruch Wspólnoty Kościoła Krajowego (Landeskirchliche Gemeinschaft, skrót LKG). Ruch ten bazuje na pietyzmie, nurcie religijnym w luteranizmie XVII i XVIII wieku. Nurt ten kładzie nacisk na intensywną modlitwę, studiowanie Biblii, udział w pobożnych zgromadzeniach religijnych, rygorystyczną moralność oraz działalność charytatywną. W wielu miejscowościach pojawiły się ewangelickie wspólnoty kościoła krajowego, które funkcjonowały i funkcjonują do dzisiaj poza strukturami oficjalnego kościoła ewangelickiego. Wspólnoty te zorganizowane są w związkach ponadregionalnych, które z kolei zrzeszone są w Evangelischer Gnadauer Gemeinschaftsverband. Wspólnoty te prowadzą samodzielny żywot, są finansowo niezależne od oficjalnego kościoła i muszą się same finansować. Kieruje nimi wybierany zarząd. Większe wspólnoty zatrudniają na stałe kaznodzieję lub pastora wspólnoty. Punkt ciężkości wspólnoty leży w pracy grupowej z Biblią i w modlitwach.
[paywall]

Taką wspólnotę powołał do życia w Złotowie w kwietniu 1919 r. przedsiębiorca Paul Schmidt z Więcborka († zastrzelony przez sowietów w styczniu 1945 r.). Był on właścicielem młyna w Stawnicy, który kupił z przynależną ziemią za 470 tys. marek. Założył w Złotowie Kasę Kredytową Wierzących Rolników (Kreditkasse gläubiger Landwirte), którą prowadził Reinhold Schmidt (* 21.10.1896, † 1946), późniejszy kierownik Raiffeisenbank w Złotowie. Złotowska Wspólnota przy znacznym udziale założyciela wybudowała Dom Modlitwy (Bethaus) przy ul. Vandsburger Weg (Kujanerstraße), obecnie ul. Kr. Jadwigi. Bliższych informacji o Wspólnocie i Domu Modlitwy brak. Po 1945 r. budynek ten pozbawiony krzyża służył ze swymi dwoma dużymi pomieszczeniami jako magazyn. Obecnie przerobiony na mieszkania. (Widokówki dokumentują stan sprzed i po wybudowaniu Domu Modlitwy; pierwsza z nich podaje fałszywą nazwę ulicy).
prof. dr hab. Joachim Zdrenka
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
He, a kościół na Domańskiego? Byłby szósty
To Królowej Jadwigi?
Czy ktoś doczytał w treści artykułu o jaki budynek chodzi ? Tzn co to za budynek obecnie ?
Wcześniej był magazyn później stolarnia został sprzedany i był zakładem produkującą wyroby z plastiku
Królowej Jadwigi 5
moja ulica.
Wolę knajpy
...Odkąd pamiętam,dorośli zwykle mówili to kościół żydowski,ale od kiedy dowiedziałem się,że jest taka nauka zwana historią (dziś nazywana mitologią) to nie widzę ani trochę elementów "bożnicy" i choć nigdy nie byłem w środku to nie sądzę aby był to dom modlitwy żydów.Za czasów które znam była tam stolarnia chyba Drzewiarza a później firma zajmująca się plastikiem przemysłowo-budowlanym. Obenie trwa przebudowa na mieszkania a kiedy skończą to się kiedyś okaże.
He, a kościół na Domańskiego? Byłby szósty
To Królowej Jadwigi?
Czy ktoś doczytał w treści artykułu o jaki budynek chodzi ? Tzn co to za budynek obecnie ?