Tłumy młodych ludzi, wyprzedane bilety i energia, która nie mieściła się pod dachem – tak rozpoczął się w Złotowie cykl koncertów Letnia Strefa. Na otwarcie organizatorzy postawili na Sentino i był to strzał w dziesiątkę.
Koncertem Sentino zainaugurowano w Złotowie cykl wydarzeń pod nazwą Letnia Strefa. Impreza odbyła się w namiocie, który na co dzień pełni funkcję krytego kortu tenisowego, a zimą zamienia się w lodowisko. Jak się okazało, obiekt świetnie sprawdza się także jako przestrzeń koncertowa dla kilkuset osób – z miejscem nie tylko do słuchania, ale i tańca.
Sentino przyciągnął tłumy młodej publiczności. Bilety wyprzedały się na długo przed wydarzeniem, a podczas koncertu fani niemal nie odstępowali artysty na krok. Atmosfera? Gęsta jak klubowy dym i dokładnie taka, jakiej oczekują słuchacze rapu.
Bo Sentino, czyli Sebastian Enrique Alvarez Pałucki, to jedna z bardziej intrygujących postaci polskiej sceny hip-hopowej. Urodzony w Berlinie raper o polsko-chilijskich korzeniach od początku szedł własną drogą. Jego kariera rozwijała się nietypowo – mimo problemów z oficjalnymi wydawnictwami zdobył rozpoznawalność, a w branży mówiło się o nim jako ghostwriterze dla znanych artystów.
Z czasem zbudował silną pozycję również w Polsce, współpracując z czołówką sceny i kreując wizerunek „ulicznego” rapera, który mówi wprost i bez filtra. I dokładnie to dostała złotowska publiczność.
Za projektem Letnia Strefa stoją właściciele klubu Gold, znanego z organizacji wydarzeń muzycznych o różnorodnym charakterze. Jak zapowiadają, koncert Sentino to dopiero początek. Jeśli kolejne wydarzenia utrzymają ten poziom frekwencji i energii, Złotów może na stałe wpisać się na koncertową mapę regionu.
Jedno jest pewne – apetyt został rozbudzony.
Fot. Letnia Strefa
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
https://m.youtube.com/shorts/BbGuuMLklaM
https://m.youtube.com/shorts/BbGuuMLklaM