Aż siedem bramek zobaczyli kibice, którzy niedzielne popołudnie postanowili spędzić śledząc pojedynek GTS Lipka z Iskrą Czernice. Emocji nie zabrakło!
W ramach 3. kolejki B Klasowych rozgrywek GTS Lipka podejmowała u siebie Iskrę Czernice. Lepiej w sezon weszli goście, którzy na swoim koncie mieli już jedną wygraną. Gospodarze na pierwsze trzy oczka jeszcze czekali i po pierwszych 10 minutach spotkania wyglądało na to, że zdobędą je w spacerowym tempie. Już w 5 min na listę strzelców wpisał się Tomasz Nykiel, który zaledwie dwie minuty później dołożył drugie trafienie i gospodarze prowadzili 2-0. Nadzieję na korzystny rezultat przywrócił Królewskiej Wsi Sebastian Bełka, który w 43 min. zaliczył trafienie kontaktowe.
Po zmianie stron goście nie odpuszczali i już po kilku minutach stanęli przed doskonałą okazją do wyrównania, jednak czujność w bramce zachował Sławomir Słonka. Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i tak było tym razem, kiedy dublet strzałami w 55 i 58 min. skompletował Krzysztof Redzimski. Lipka wysunęła się na pewne prowadzenie, jednak Iskra nie miała zamiaru składać broni. Cztery minuty później drogę do bramki rywala znalazł Emil Gruba. Zawodnicy z Czernic poczuli krew i starali się odwrócić losy spotkania, a w 82 min. drugiego gola zdobył E. Gruba. W końcowych minutach Lipka postawiła jednak w bramce mur nie do przebicia i po końcowym gwizdku to gospodarze mogli się cieszyć z pierwszego kompletu punktów.
GTS Lipka 4-3 Iskra Czernice
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co tak słabo Iskra.?
Mania jak Przyj... na wadze masakra.
Co tak słabo Iskra.?
Mania jak Przyj... na wadze masakra.