Kilka miesięcy temu pisaliśmy o zaginięciu nastolatki z Okonka. Były podejrzenia, że uciekła z chłopakiem do Holandii. Dziewczyna niedawno odezwała się
- Najważniejsze, że jest cała i zdrowa – twierdzi matka dziewczyny. - Tak jak przypuszczałam, jest u chłopaka w Holandii – dodaje pani Barbara.
Siedemnastolatka wyszła z domu 1 kwietnia i ślad po niej zaginął. Jakiś czas temu Dominika sama zadzwoniła. Zapewniała, że wszystko w porządku, że znalazła pracę. Matka nie bardzo chciała w to wierzyć, ale po kilku dniach Dominikę wylegitymowała holenderska policja. – Zadzwonili do mnie, ale nie mogłam się z nimi dogadać. Po jakimś czasie zadzwoniła tłumaczka. Potwierdziła, że córka pracuje w piekarni – tłumaczy matka dziewczyny - ale o powrocie do domu nie chce na razie słyszeć. Twierdzi, że jest jej tam dobrze. Pani Barbara podchodzi do tego sceptycznie, ponieważ córka raz mówi, że zarabia tyle, innym razem, że mniej. – Najgorsze jest to, że ona nie ma swojego konta, a pieniądze są przekazywane na konto jej chłopaka. A jak ją kiedyś wykiwa? – martwi się.
Jednak, zdaniem pani Barbary, najgorsze jeszcze przed nią. Dominika powinna wrócić do szkoły (nie ma jeszcze osiemnastu lat), nie chce jednak o tym słyszeć. Zgodnie z prawem sąd musi wydać nakaz, aby podjęła dalszą naukę i ukończyła gimnazjum.
W sądzie miała się odbyć rozprawa, ale z uwagi na nieobecność Dominiki sprawę odroczono. Z uwagi na to, że córka się odnalazła, matka wycofała wniosek o jej poszukiwania. Teraz pozostało jej tylko czekać, aż pobyt za granicą się córce znudzi. – Przecież siłą jej tu nie ściągnę, zaraz znowu ucieknie – przyznaje.
W sierpniu Dominika z chłopakiem mają na kilka dni przyjechać do Okonka. Może wówczas uda się matce przemówić jej do rozumu. Chociaż ona sama zaczyna powoli w to wątpić, życie na zachodzie wciąga.
Ryszard Mikietyński
Foto główne: www.sxc.hu
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze