Reklama

Skąd przyjechał, ile kosztował i jak bedzie się nazywał? Nowy wóz OSP Lipka

23/11/2016 19:05
OSP Lipka ma długo oczekiwany ciężki wóz bojowy. Kosztował blisko 967 tys. zł

Strażacy z gminy do późna świętowali jego przyjazd. Strażackie syreny długo było słychać w gminie, a zwłaszcza w samej Lipce, choć naczelnik Krzysztof Olczak zapewnia, że od 22.00 druhowie uszanowali ciszę nocną. Samochody z innych jednostek powitały nowy sprzęt już na obrzeżach gminy, a przy samej remizie nie zabrakło rac i sztucznych ogni. To była prawdziwa feta, w końcu do gminy dotarł długo oczekiwany samochód.

Dwa zapytania ofertowe

Scania to wóz z półki ciężkich samochodów ratowniczo–gaśniczych. Wyposażona jest w napęd na cztery koła, zbiornik na wodę o pojemności pięciu tysięcy litrów oraz mniejszy na środek pianotwórczy na pięćset litrów. Wóz przyjechał w poprzedni poniedziałek, a od czwartku oficjalnie zastąpił wysłużonego jelcza. Krzysztof Olczak przyznaje, że jednym z istotniejszych punktów przetargowej specyfikacji było określenie wysokości auta, tak żeby bez problemów zmieściło się ono w garażowym boksie, bez konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów na przebudowę tej części remizy. Zapytania ofertowe złożyły dwie firmy, obie z Bielsko–Białej. Ostatecznie oferta wpłynęła od przedsiębiorstwa Wawrzaszek Inżynieria Samochodów Specjalnych.

Reklama

Taki finansowy montaż

Przypomnijmy, że kilka miesięcy temu scania, ale większa, z trzema osiami, trafiła do OSP Zakrzewo (auto kosztowało ponad 1,1 mln zł). Strażacy z tamtej jednostki przekonywali, że właśnie taki wóz jest im niezbędny do służby na terenie gminy Zakrzewo, gdzie często jest problem z dojazdem. Gmina Lipka ma bardzo zbliżone warunki terenowe, tutaj jednak wystarczył wóz z dwiema osiami.

Według naszej oceny na teren, na którym działamy, to auto jest wystarczające, żeby wszędzie dotrzeć na czas

– o lipkowskiej scanii mówi Olczak. 401 tys. zł stanowiły dotacje, które jednostka uzyskała za pośrednictwem Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej, z funduszy Krajowego Systemu Ratowniczo–Gaśniczego oraz z pieniędzy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Druga, większa część sumy to wkład własny gminy, a precyzyjniej mówiąc pieniądze pochodzące z pożyczki zaciągniętej z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu.

Reklama

Jest to pożyczka niskoprocentowa, z możliwością umorzenia w wysokości 40%

– podkreśla Olczak, przewodniczący Rady Gminy Lipka. Strażak przyznaje, że nowy wóz nie ma wprawdzie jeszcze nazwy, ale strażacy już nad nią pracują.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ola - niezalogowany 2016-11-29 09:36:46

    A do pożaru z wiadrami, a co

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    strażak - niezalogowany 2016-11-24 17:34:59

    W powiecie karetki wysłużone ratują ludzkie życie za jeden wóz strażacki można by kupić dwie codziennie wyjeżdżają po kilka razy , a taki wóz strażacki wyjedzie ale kilka razy w ROKU.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Lipka - niezalogowany 2016-11-23 23:06:33

    Oby wyjerzadzał jak najrzadziej...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości