Reklama

Skandal na meczu Orlików, sprawą zajmie się WZPN

15/11/2020 20:46

Drodzy kibice, rodzice, docierały do nas informacje, które ostatecznie znalazły potwierdzenie w oświadczeniu Polonii Jastrowie. Podczas ostatniego spotkania pomiędzy grupą orlików z jednej ze złotowskich akademii piłkarskich a ich rówieśnikami z Jastrowia doszło do skandalicznego zachowania rodziców ze Złotowa. Teraz sprawa została skierowana do Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej

Trener jastrowskiej grupy orlika, Konrad Janowski, wystosował emocjonalne oświadczenie, w którym przybliża sobotnią sytuację. Podczas meczu orlików rodzice piłkarzy ze Złotowa mieli obrażać dzieci grające dla Polonii Jastrowie, 9-latków, a w szczególności jednego z wyróżniających się graczy Polonii, chłopca z rocznika 2011.

Jak możemy przeczytać w oświadczeniu klubu, dzieci prosiły o zachowanie ciszy podczas zawodów, co poskutkowało kolejnym chamskim zachowaniem dorosłych. Całość opisał trener grupy Orlik, Konrad Jankowski, zaś sprawa zostanie przekazana organom WZPN.

Reklama

Przedstawiamy treść wpisu trenera:

Dziś zakończyła się runda jesienna mojej grupy orlik. Wynikowo nie wypadliśmy tak jak każdy by chciał, jednak przy obecnej sytuacji wynik dla mnie nie był najważniejszy (może dlatego nie zwariowałem przy linii bocznej). Z każdym tygodniem kilku chłopców "wypadało" przez kwarantannę. Rodzice w obawie o zdrowie swoje oraz członków rodziny odmówili wzięcia udziału w meczach, całkowicie zrozumiałem ich stanowisko, ponieważ w tym wszystkim zdrowie jest najważniejsze.

Reklama

Przeglądając internet widzę taką informację jak na zdjęciu. Kwarantanna, kontuzje, odmowa gry rodziców zmusiły chłopców do wyjazdu na mecz w 6 osób. Zastanawiam się, dlaczego moi piłkarze musieli grać przez 50 minut w niedowadze liczebnej 6vs7. Dlaczego nikt z drużyny przeciwnej nie zagrał fair, każdy chce wygrywać, ale to ciągle są dzieci. Sam nie mogłem być na meczu i tego zaproponować drużynie ze Złotowa.

Będąc na turnieju w sierpniu, drużyna Perfecty Złotów miała tylko 5 zawodników w tym roczniku, a graliśmy 6vs6. Wytłumaczyłem chłopcom, że jednego muszę ściągnąć i zagramy w równowadze, żeby było uczciwie, a jeśli chcą wygrać muszą postarać się bardziej. Nikt nie protestował, każdy sobie pomagał, na koniec radość ze zwycięstwa.

Reklama

Druga sprawa, Drodzy Rodzice! Kibicujmy swoim dzieciom i ich drużynom. Mam przyjemność pracować z najlepszym chłopcem w swoim roczniku w całym powiecie. Bez problemu mija czterech rywali i strzela gole. Każdy zespół zna Tomka. Przed tym weekendem zagraliśmy w roczniku 2011. Kibice nie mogą przebywać przy boisku, więc rodzice stoją kilka metrów za płotem. Zaczęliśmy mecz, Tomek strzelił dwa gole, zaliczył asystę, a rodzice zaczęli komentarze w jego stronę.

Po kilku minutach wybrałem się do rodziców, poprosiłem o szacunek do moich chłopców i doping jedynie swoich pociech. Na chwilę to wystarczyło, ale zaraz znowu dzieje się to samo. Moi chłopcy zdenerwowani, nie myślą już o meczu, odpowiadają rodzicom tekstami typu "cicho". Ściągam ich kolejno z boiska i proszę, aby nie słuchali tylko zajęli się grą, bo umieją dobrze grać, a przez komentarze z boku o tym zapomnieli. Tomek powiedział, że dla niego nie da się tu grać.

Reklama

Drodzy Rodzice moi piłkarze dopiero skończyli 9 lat, a Wy w około 30 minut obrzydziliście im sport, który wielu z nich kocha. Na koniec zeszliście dumni, że Wasi synowie wygrali jednym golem.

Przy następnej takiej sytuacji ściągam swoich chłopców z boiska, przegrywamy walkowerem i tyle, ponieważ takim zachowaniem niszczycie ich radość z dzieciństwa.

Dobrze wiem, że teraz jest wyścig i próba pokazania, że nasz klub jest lepszy od waszego w każdy możliwy sposób. Za wszelką cenę trzeba wygrać, grając fair czy nie. Najważniejsze, aby w tabeli punkty się zgadzały. Wtedy ściągamy więcej dzieci i mamy lepszy zespół.

Reklama

Dla mnie osobiście treningi i mecze to nie tylko piłka nożna. To nauka, że ciężka praca tym chłopcom może dać więcej niż myślą. Nie po to Tomek, Oskar, Wiktor i reszta "zasuwa" na treningach, żeby przyszła grupa rodziców mających poczucie wyższości i pokazała im, że nie warto być lepszym, mądrzejszym oraz ambitniejszym,bo w przyszłości przyjdzie ktoś, kto ich sprowadzi na ziemię i pokaże, że nie ma sensu się starać. Na koniec powie, że jest lepszy dlatego, że jest starszy i oszukuje. Po kilku takich zachowaniach chłopcy przestaną grać w piłkę i wybiorą pozostanie w domu, bo tam nikt ich nie obraża.

To samo odnoście rozgrywek grupy 2010 szanowni Trenerzy myślmy o innych, te mecze nie są po to, żeby "zniszczyć" i pokazać jak to my super szkolimy. One są przede wszystkim po to, żeby dać dzieciom radość z gry. W rozgrywkach międzyszkolnych na orliku często gra się 6vs6,więc nic by się nie stało. "Oczywiście" u nas musimy zagrać bez reguł Fair-Play, wcisnąć 9 bramek i odesłać do domu. Tak my nic nie zmienimy.

Reklama

Jeśli ktoś dotrwał do tego miejsca to dziękuję. Jeśli ktoś ma inne zdanie to proszę mnie poprawić, bo może się nie znam.

Drodzy Rodzice dzieci z Polonii - DZIĘKUJĘ, że dopingujecie swoje dzieci, a nie niszczycie samooceny innych piłkarzy.

Myślmy też o innych, bo korona nam z głowy nie spadnie jeśli pochwalimy przeciwnika za ładną bramkę, obronę czy okazany szacunek.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama