Sygnał syreny alarmowej na remizie OSP w Łobżenicy rozległ się w niedzielę około godziny 12:00. Do akcji skierowane zostały dwa zastępy z miejscowej jednostki oraz strażacy z OSP w Dźwiersznie i JRG nr 2 w Pile. Po przyjeździe na miejsce pierwszych ratowników, okazało się, że kierujący skodą yeti, 50-letni mieszkaniec Bąkowa o własnych siłach opuścił rozbity pojazd. Wstępne, niepotwierdzone jeszcze ustalenia wskazują, że nie zapanował on nad samochodem, zjechał na przeciwległy pas jezdni i uderzył w przydrożne drzewo. Autem podróżował sam.

Foto: OSP w Łobżenicy
- Do naszych zadań należało, między innymi: zabezpieczenie miejsca zdarzenia oraz udzielenie kwalifikowanej pierwszej pomocy poszkodowanemu - relacjonują strażacy z OSP w Łobżenicy. Dodają też, że mężczyzna z niegroźnymi obrażeniami został przetransportowany przez Zespół Ratownictwa Medycznego do szpitala w Wyrzysku. Przyczyny i okoliczności wypadku bada policja.

Foto: OSP w Łobżenicy
Na podst. OSP w Łobżenicy
Foto: OSP w Łobżenicy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zombie w skodzie kombi
Zombie w skodzie kombi