Z taką inicjatywą wychodzą do władz miasta Zofia Korpusik–Jelonkowa i Jerzy Jelonek. Proponują też, aby dwóm kolejnym osobom przyznano honorowe obywatelstwo Złotowa
– Rzeczywiście jest to marzenie i wola wielu złotowian, zwłaszcza starszego pokolenia, absolwentów złotowskiego LO – potwierdza Zofia Korpusik–Jelonkowa. Zamysł jest taki, aby skwer upamiętniający nieżyjących nauczycieli języka francuskiego powstał na terenie zielonym, znajdującym się między marketem Tesco a Szkołą Podstawową Nr 1 i Liceum Ogólnokształcącym Nr 1. Wstępnie zaproponowano, aby miejsce nazwać Skwerem Francuskim imienia Czesława i Janiny Buchwaldów.
– Francuskim również dlatego, że wśród miast partnerskich Złotowa jest także francuskie La Fleche. Kiedyś mąż pisał z Czesławem artykuł wspomnieniowy o słupach ogłoszeniowych, jakich we Francji jest mnóstwo, są pięknie utrzymane, nawet podświetlone. Ukazują się na nich ogłoszenia miejskie. Również wyobrażamy to sobie w formie takiego właśnie słupa, na którym mogłyby być np. informacje dotyczące oferty domu kultury. Byłoby jeszcze piękniej, gdyby np. mogła być tam odtwarzana francuska muzyka, a wokół słupa ławki. Wydaje się, że byłaby to dodatkowa atrakcja turystyczna Złotowa – motywuje Zofia Korpusik–Jelonkowa. W pobliżu mógłby się oczywiście znajdować np. obelisk, na którym widniałaby nazwa skweru.
– My tylko przedłożyliśmy propozycję, formalnie wniosek ma złożyć dyrekcja Liceum Ogólnokształcącego – podkreśla nasza rozmówczyni. Nieoficjalnie mówi się o tym, że skwer Buchwaldów mógłby być pierwszym, ale nie ostatnim tego typu miejscem w mieście. Mogłyby powstać inne, upamiętniające zasłużone osoby czy wydarzenia z historii Złotowa.

Jednocześnie państwo Jelonkowie zaproponowali, aby przy okazji tegorocznego jubileuszu 650–lecia Złotowa przyznać kolejne dwa tytuły honorowego obywatela miasta.
– O przyznanie tytułu profesorowi Andrzejowi Kowalskiemu, autorowi książki „Dawny Złotów”, która lada moment się ukaże, a także wybitnej artystce Teresie Jakubowskiej, której grafiki promują także Złotów, wnioskują radni miejscy – wyjaśnia Zofia Korpusik–Jelonkowa.
Procedura ruszyła.
– Pozytywnie podszedł do propozycji nie tylko Stanisław Wełniak, ale i wszyscy radni, do których dotarła ta propozycja i którzy o tym rozmawiali. Do złożenia takiego wniosku potrzebna jest też zgoda osób, które mają otrzymać honorowe obywatelstwo. Ich zgody uzyskano – podkreśla nasza rozmówczyni.
Dodaje też, że pomysł wydaje się zasadny nie tylko dlatego, że mamy rok jubileuszu miasta, ale też już od kilku lat nie przyznano żadnych nowych tytułów.
– Wiele lat temu przyznano takie wyróżnienie pośmiertnie dla Jana Kocika, Bruna Radowskiego i wzorem wielu polskich miast papieżowi Janowi Pawłowi II, wreszcie Markowi Borowskiemu. Rok 2012 przyniósł cztery honorowe tytuły: profesorom Andrzejowi Kokowskiemu, Joachimowi Zdrence i Andrzejowi Tatarskiemu oraz kompozytorowi Januszowi Sławińskiemu – przypomina Zofia Korpusik–Jelonkowa. Ma nadzieję, że propozycje honorowego obywatelstwa zostaną formalnie przyjęte na najbliższej sesji rady miejskiej i podczas listopadowych uroczystości, związanych z jubileuszem miasta, oficjalnie tytuły zostaną wręczone.
– Również upamiętnienie państwa Buchwaldów mogłoby nastąpić w tym czasie, bo lepszej okazji nie będzie – zauważa Zofia Korpusik–Jelonkowa.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Trzeba zapytac corke moze sobieni nie zyczyc takiego upamietnienia
Czy to jest ta uczennica (wasza córka) co ledwo miała ocenę mierną? Jak tak tak, nie pytajcie jej.
A to się znowu pan burmistrz napracuuuje. A co.
Wspaniały nauczyciel...nie ma co..Trzeba to przyznać że był mistrzem w swoim fachu
Brawa dla pomysłodawców! Brawa dla Rady Miasta Złotowa! Pamięć i wdzięczność to najpiękniejsze ludzkie cechy. Każdy, kto miał szczęście być uczniem Państwa Buchwaldom, wie, ile Im zawdzięcza. Takich Nauczycieli już dziś nie ma. Owszem, wymagający byli bardzo, ale to procentowało. A córka może być tylko dumna, że miała takich rodziców. Co do Honorowych Obywateli, to należy się tylko cieszyć, bo to zaszczyt dla Złotowa, że wychował takich wspaniałych ludzi. Jak najbardziej należy to uszanować. Zazdrośnikom niech nie będzie żal, bo mogą też się zasłużyć.
A grób pana Kocika zarośnięty coraz bardziej. Szkoda, że tak pamiętamy. Ulica , obywatelstwo, niepamięć...
A kiedy pan Stanisław będzie honorowym obywatelem. Przecież jeszcze nie do końca zdeweleperowany dzisiejszy Złotów to jego dzieło. Czyżbyśmy zapomnieli.
Nie znam gościa.
Powinna teraz nastąpić promocja tych osób. Bo np. Andrzeja Kowalskiego zna tylko kilka osób. Honorowy za książkę, której jeszcze nie ma.
Kiedy byłem uczniem nie lubiałem tego nauczyciela. Zmieniłem zdaniem w czasie matury. Pózniej tak jak o Andrzeju Hermanie zmieniłem zdanie. Do Jezyków obcych talentów nie miałem ale nauczyłem się wiele z zakresu historii sztuki. Profesor Herman nauczył mnie myśleć i analizować. To jedyni nauczyciele co z LO do mojego dorosłego życia coś wnieśli. Mam do nich szacucnek, mimo problemów jake z tych przedmiotów miałem.
Nareszcie coś sensownego z okazji 650-lecia miasta. To wspaniały jubileusz, a jak dotąd obchody chyba w podziemiu, nic nie widać, nic nie słychać.
Kiedy byłem uczniem nie lubiałem tego nauczyciela. Zmieniłem zdaniem w czasie matury. Pózniej tak jak o Andrzeju Hermanie zmieniłem zdanie. Do Jezyków obcych talentów nie miałem ale nauczyłem się wiele z zakresu historii sztuki. Profesor Herman nauczył mnie myśleć i analizować. To jedyni nauczyciele co z LO do mojego dorosłego życia coś wnieśli. Mam do nich szacucnek, mimo problemów jake z tych przedmiotów miałem.
Wiele osób milczy....ale tak jak oni uczyli...dziś się już się nie uczy...nie przeszłoby by.Całe klasy stały na bacznośc...to kpienie z niewiedzy.....nerwice uczniów...z biegiem lat dużo można opowiadać...a teraz ...POMNIKI...Szybko ludzie zapominają...kto tam nie był..nie wie,Widzę i umiejętności mieli...i mieli władzę...nauczycielską......Brrr Dziś nie do pomyślenia.....różne oblicza profesorów...
Możesz jaśniej bez.....
Też tak uważam.Byłem uczniem p.Buchwalda a potem też nauczyciele.Z metodami jakie wtedy on stosował dziś miałby duże kłopoty...
Mam pytanie, kto wydał zgodę, na rozbiórkę zabytkowego budynku na zapleczu Aleji Piasta 13? To był jeden z najstarszych przetrwałych obiektów Złotowa. To skandal!
Ciekawa propozycja, będzie miała zwolenników i przeciwników. Uczyli Państwo Buchwald twardą ręka, raz lepiej, raz mniej skutecznie. Bronili się wiedzą i tym ilu uczniów naumiali... to historia. Ale o historie trzeba dbać.
Dziś jest większa świadomość co można...czego nie można.....I więcej narzędzi kontroli.... I dziś ...prawa ucznia ..przez samych uczniów......są lepiej rozumiane...i egzekwowane. Byliśmy młodzi.....i nieświadomi swoich praw....na takim poziomie jak dziś. Dziś są paragrafy ....i Uczniowie są świadomi tego. A to ,że uczyli....too uczyli....Wielu dobrych nauczycieli uczy i będą uczyć...To jest rzetelne wykonywanie pracy...Jak każdego z nas....robimy co robimy, zgodnie ze sztuką .. w każdym zawodzie. Drugie ciemne oblicze nauki francuskiego przez 4 lata w tej szkole nie zapomnę... na dziś wiem ,że są na to paragrafy. Dziś są wszyscy...mili...miłe grono pedagogiczne....wszyscy , wszystko wiedzą ..i milczą .Sposób traktowania uczniów napradę się zmienił.
To miejsce nie miało nigdy nazwy i tak powinno pozostać. To wygłupy.
Po maturze dużej styczności z j. francuskim (uczyła mnie pani prof. Janina) nie miałem, ale chociażby jeden przykład: Kiedyś, obsługując w banku klientkę o nazwisku de Ville, przeczytałem przy niej jej nazwisko podczas rozmowy telefonicznej. Miło było po chwili usłyszeć jej słowa: "Jest Pan pierwszą osobą, która dobrze przeczytała moje nazwisko..."
Do podwójnej "gościówy" z wielokropkami: Kochana pani, to można leczyć. Proszę nie wylewać tu swoich frustracji.
a po cholere nam kolejne betonowe ustrojstwo. zostawcie tą zieleń w spokoju
Będzie piękny bulwar a idąc w kierunku ul. Skłodowskiej, na wysokości lodowiska można wpaść w poślizg na ptasich gównach.
Czy Marię Kaczyńską i Janusza Zakrzeńskiego Złotów też upamiętni?
Nareszcie jakieś uhonorowanie ludzi, którym my, złotowianie, ogromnie dużo zawdzięczamy. Oczywiście ci, którzy mieli rozum w głowie, a nie siano i nie przychodzili do szkoły, by poflirtować, pokombinować i się przecisnąć do matury. W końcu liceum to nie szkoła dla wszystkich. Im jestem starsza, tym bardziej doceniam, jak wiele tym ludziom zawdzięczam. Dziś, gdziekolwiek jestem za granicą, nie muszę się wstydzić i używać rąk, by się porozumieć. Obawiam się jednak, sądząc po komentarzach, że Złotów jeszcze nie dorósł do takiej sytuacji (kołtuneria, zazdrość i prymitywne zachowania widać gołym okiem). Obym się myliła.
A w "Młynarzu" w Krajence honorują profesora Wrzoska chociaż on nasz chłopak z kolejowej.
A ktoś zainteresował się jak wyglądają groby państwa Buchwaldów w Nowinach wielkich koło Gorzowa?
Wspaniałych ludzi wartych upamiętnienia w naszym mieście było wielu. Gdyby tak zacząć nazywać różne elementy architektury miasta, aby kogoś uczcić, w końcu zabrakłoby obiektów i trzebaby było zacząć nazywać każde źdźbło trawy z osobna. To absurd. Niech zmarli pozostaną w pamięci tych, ktorzy ich znali, to najlepsze, co można dla nich zrobić. Państwo Buchwaldowie nie wykazali się niczym nadzwyczajnym, czym zasłużyliby sobie na specjalne względy, a ich metody nauczania są dla wielu jego uczniów kontrowersyjne. Mieli efekty, to fakt, ale jakim kosztem. Osobiście miałam szczęście uczęszczać na zajęcia do nauczycieli, ktorzy poza tym, że mieli wyniki, to mieli też mnóstwo empatii i sympatię uczniów, bo nie wprowadzali terroru do sali lekcyjnej, po prostu umieli dobrze wytłumaczyć temat. I nikt nie stawia im pomników. Po prostu robią swoją robotę. Państwo Buchwaldowie też po prostu wykonywali swoje obowiązki, dostawali za to wynagrodzenie. Nic nadzwyczajnego. W dodatku byli gburami.
Możesz jaśniej aby skomentować.
Trzeba zapytac corke moze sobieni nie zyczyc takiego upamietnienia
Czy to jest ta uczennica (wasza córka) co ledwo miała ocenę mierną? Jak tak tak, nie pytajcie jej.
A to się znowu pan burmistrz napracuuuje. A co.