21 grudnia 2015 roku Prokuratura Rejonowa w Złotowie umorzyła postępowanie w sprawie śmierci mężczyzny, który spadł z drabiny podczas prowadzenia prac remontowych. - Stwierdziliśmy brak cech przestępstwa – mówi prokurator Andrzej Szczubełek.
Do wypadku doszło 21 października około godziny 15:00 na prywatnej posesji przy ulicy 8 Marca. 63-letni mieszkaniec Złotowa wykonywał tam prace murarskie. W ich trakcie spadł z drabiny i uderzył głową w betonową posadzkę. W wyniku odniesionych obrażeń czaszkowo-mózgowych mężczyzna zmarł. 22 października przeprowadzono sekcję zwłok.
Śledztwo prowadzone było pod kątem artykułu 155 Kodeksu Karnego: „Kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”. Jednak prokurator rejonowy nie dopatrzył się znamion przestępstwa. - Przyczyną zgonu mężczyzny była niewydolność krążeniowo-oddechowa – zapewnia prokurator.
O sprawie informowaliśmy w artykule: Śmierć na budowie
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
63 lata o pracować musiał do 67 lat. Do emerytury. Jedynie ZUS się cieszy
No widzisz, żeby wiedział że straci przytomność to by się do drabiny przywiązał !!!
A skąd pewność z jakiego powodu spadł z drabiny? Może w wyniku np. zawału itd.
Inna budowa, inny wyrok...
ale jaja! facet na drabinie (sic!) "wykonywał prace murarskie", spadł, roztrzaskał sobie głowę o beton, a oni twierdzą, że mu serducho wysiadło.
63 lata o pracować musiał do 67 lat. Do emerytury. Jedynie ZUS się cieszy
No widzisz, żeby wiedział że straci przytomność to by się do drabiny przywiązał !!!
A skąd pewność z jakiego powodu spadł z drabiny? Może w wyniku np. zawału itd.