Reklama

Śmiertelne zrządzenie losu

24/08/2022 16:00

Zakrzewianin zmarł po upadku z bryczki. Złotowska prokuratura prowadzi sprawę w kierunku wyjaśnienia okoliczności tragedii

Doszło do niej w niedzielę czternastego sierpnia około godziny jedenastej w Zakrzewie. Ponad 80–letni mieszkaniec wsi powoził bryczką. Nie pierwszy raz. Był jednym z największych lokalnych pasjonatów koni, o którym zresztą kilka lat temu pisaliśmy na naszych łamach. Opowiadał nam o swojej wielkiej miłości do koni. Wtedy też przewiózł nas bryczką. Przez dekady mężczyzna powoził nie tylko po swojej wiosce, ale też niejednokrotnie na organizowanych w okolicy hubertusach.

[paywall]

Ostatnia przejażdżka okazała się jednak tragiczna w skutkach. Z posesji przy jednej z zakrzewskich ulic wybiegł koń, który spłoszył zaprzęgniętą do bryczki klacz – Doprowadziło to do tego, że bryczka uderzyła w słup energetyczny, w wyniku czego mężczyzna, który nią powoził, spadł z bryczki i uderzył głową o asfalt – opisuje prokuratur Prokuratury Rejonowej w Złotowie, Andrzej Szczubełek. Zakrzewianina zabrano do szpitala, gdzie trzy dni później zmarł na skutek poniesionych obrażeń.

Reklama

Dochodzenie prokuratury

Na bryczce znajdowały się inne osoby, najprawdopodobniej również mieszkańcy wioski. Z informacji, jakie posiada prokuratura, wynika, że urazu ręki doznała uczestnicząca w zdarzeniu dziewczynka. Z nieoficjalnych informacji wiemy, że doszło do złamania ręki.

Złotowska prokuratura wszczęła dochodzenie pod kątem art. 160 (par 3) kodeksu karnego, mówiącego o nieumyślnym narażeniu osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Postępowanie ma wyjaśnić, w jakich okolicznościach na ulicę wybiegł koń, który spłoszył zaprzężoną do bryczki klacz – na ile było to skutkiem zaniedbania którejkolwiek z osób, a na ile przyczyniły się do tego inne powody. Prokuratura podkreśla bowiem, że ktoś miał przecież obowiązek trzymania i zabezpieczenia konia w taki sposób, aby swobodnie nie wydostał się w takie miejsce, jakim jest publiczna droga.

Reklama

Niemniej jest niebywałym, tragicznym zrządzeniem losu, że człowiek, którego największą pasją życia były konie, ginie z ich powodu w takich okolicznościach.

Piotr Steffen, fot. Pixabay

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Zx - niezalogowany 2022-08-24 16:16:44

    Na razie weterynarz nie wyraził zgody na przesłuchanie konia, bo ten jest w ciężkim szoku.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Robert - niezalogowany 2022-08-24 16:35:08

    A ty zgłoś się do weterynarza w celu uśpienia za twój iloraz inteligencji...Cepie!

    • Zgłoś wpis
  • Zx - niezalogowany 2022-08-24 18:29:05

    Do Robert. Cepem to jesteś Ty. I pewnie pochodzisz od cepa.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama