Do zdarzenia doszło dzisiaj po godzinie 17:00 w miejscowości Blękwit.
Mężczyzna (lat 65), mieszkaniec gminy Złotów przechodził przez jezdnię w okolicy sklepu Mrówka. Został potrącony przez samochód osobowy jadący od strony miejscowości Klukowo. Kierowcą auta był 28 letni mieszkaniec woj. dolnoslaskiego. W chwili zdarzenia był trzeźwy.
Ruch w tym miejscu odbywał się wahadłowo. Potrącony mężczyzna przetransportowany został przez Zespół Ratownictwa Medycznego do szpitala. Po godzinie 20 dyżurny KPP Złotów otrzymał informację, że w wyniku poniesionych obrażeń potracony mężczyzna zmarł. Szczegółowym wyjaśnieniem wszystkich okoliczności tego wypadku zajmą się złotowscy policjanci.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co to za miejsce, Wielka MRÓWKA a przejścia przez jezdnię nie ma !!! Co jeszcze musi się zdarzyć i w jakiej skali? Jest droga rowerowo piesza, ale nie ma przejścia na nią z drugiej strony. Przecież w obrębie MRÓWKI, jest ograniczenie prędkości czyli przejście mogło by powstać, bez względu na to jaka jest częstotliwość przechodniów, lecz czy nie jest za późno?. Mam nadzieję że Nie.
Drogi kliencie ......zginął człowiek!!!!!! Więc chyba już nic gorszego nie może się stać !!!!!!!!
Przejście jest 50m dalej. Nie możemy tworzyć przejść, utrudniających przejazd tysiącom samochodów, gdy przez nie przechodzi kilku pieszych dziennie! Polska i tak jest usiana przejściami jak żaden kraj w Europie! Jeżdżę tędy codziennie, nieraz kilka razy. NIGDY nie widziałem, by w tym miejscu ktoś przechodził przez jezdnię! Zresztą, po drugiej stronie nawet nie ma chodnika! Tworzyć przejścia by były? Dla paru domów? Nie tedy droga! Współczuję rodzinie, ale niestety tu raczej wina pieszego. Nawet uwzględniając, że samochód jechał za szybko.
Właściciel sklepu Mrówka Brzeski( i Firmy DACH) powinien zrobić przejcie z oświetleniem a on tylko kasa,kasa...
Z Klukowa do Blękwitu jest ograniczenie do 70 km/h (wielu jedzie z prędkością 90), ale na wysokości Mrówki niektórzy jeszcze nie schodzą do 50 km/h, a przy potrąceniu człowieka z taką prędkością, pieszy mógłby przeżyć wypadek.
70 od strony Klukowa stoi dopiero przy HalSpawie, ale prawdą jest że koło Mrówki kierowcy mają znacznie więcej niż 50.
Wątpię żeby młody kierowca jechał w tym miejscu przepisowo ile razy byłem mijany przez młodych krótko przed rondem wymijaja
Wątpię żeby starszy kierowca jechał w tym miejscu przepisowo ile razy byłem mijany przez starszych krótko przed rondem wymijaja. Co ma wiek do stylu jazdy? Jestem młody a jeżdżę przepisowo, tak przepisowo że zanim wyjadę z miasta/wsi to przed końcem "strefy zamieszkania" chcą mnie wyprzedzać.
Prosze uzywac wlasciwych okreslem... Omijanie, wymijanie, wyprzedzanie- to trzy rozne manewry na drodze...
wątpie żeby stary kierowca był winny, starzy ludzie mają radar w oczach, a jak starego kierowce "wymija" młody, to nie znaczy, że stary jedzie jak c*pa, to znaczy, że młody kierowca jest nieodpowiedzialny.
Chodzi mi oczywiście o znak TEREN ZABUDOWANY
Przepis że nawet zbliżając się do pasów pieszy ma pierwszeństwo jest chory. Spróbujcie zauważyć takiego pieszego po zmroku kiedy x przeciwka jedzie samochód i nas oślepia nawet na światłach mijania. To jest horror.
Horror? To zwolnij przed pasami na tyle, że będziesz go w stanie zauważyć.
Tak i z tym się absolutnie zgadzam .Chory przepis narażający niejednokrotnie ludzkie życie i tu Panie Stefek nie chodzi wcale o prędkość bo nawet przy 30 km/h i ograniczonej widoczności złymi warunkami nic Pan nie poradzisz na gapiostwo. Człowiek nie jest maszyną i błędy czasami popełnia a ten przepis prowokuje sporo niebezpiecznych sytuacji na przykład raptowne hamowanie bo szanowny pieszy na rowerze wjechał na pasy no bo przecież to on ma pierwszeństwo. Wyhamuj 40 tonową ciężarówką .A już nie mówiąc o dużym ruchu pieszych w pewnych miejscach gdzie samochody praktycznie powinny stać bo cały czas ktoś idzie. Sam jestem tez pieszym i uważam ,że przepis do bani.
Steven. Zwalniam. Poważnie. Tylko że teraz pieszy nawet jak ma pierwszenstwo to ma w dupie spojrzeć czy coś nadjeżdża. Nie broń sprawy która się nie da obronić
Niewiadomo czy ustawodawca określił, kiedy już pieszy zbliża się do pasów. Ile metrów dał mu osioł zwany posłem, 3m, 5m, 7m?
A co tu się dzieje w Klukowie powinno być przejscie w prosto przystanek kiedyś było a samochody to jadą jak szalone
W Blenkwicie jest przejść dla pieszych niczym w Paryżu. No najlepiej,żeby każdy z domu miał przejście do Mrówki. Zadaleko na 25 metrowy spacer do pasów pieszy jak jeleń gdzie stoi tam lezie. Uwielbiam babcie ,które ciągną wnuki kolo PKO dokładnie między jednym a drugim przejście,a potem coś stękają, że mamy rozwydrzone dzieciaki.
Kamilo, widać że w Paryżu nigdy nie byłaś. Gdyby u nas były tak rozmieszczone ,, przejścia dla pieszych " jak tam to słynny już z wypadków Blekwit pierwsze przejście miałby w Złotowie. A tak poważnie to ty chyba nawet w Blekwicie nie była, bowiem pierwsze przejście dla pieszych jadąc od Klukowa, jest przed Rondem, następne jadąc w kierunku Złotowa na wysokości starej szkoły, kolejne przejście to blisko zakrętu przy Auto giełdzie, przed skrzyżowaniem z polną drogą przez starym obiektem Straży Pożarnej. Dalej już przejścia przez jezdnię nie zobaczysz choć do Złotowa jeszcze ok 2 km a i zabudowania także nowe za rzeką są. Tak więc od Mrówki do końca wioski są aż 3 przejścia dla pieszych z tym że w obrębie niej żadnego. I to z tego powodu przed jak i za Mrówką powinno być nie tylko przejście dla pieszych ale i po drugiej stronie chodnik. Mamy 21 wiek a wioski jak już mają chodniki szer. 90 cm, to po jednej stronie ulicy, czy to normalne?.
Do MCM a co to Blenkwicie trzeba łazić w tą i spowrotem z jednego sklepu do drugiego czy z remizy do ogrodu i znowu do innego sklepu. Ul Mickiewicza w Zlotowie jest dłuższą niż Blenkwit i też ma 4 przejścia dla pieszych i 4 krzyżówki i ludzi w pip... powiedz mieszkańcom Klukowa po co w Blenkwicie tyle przejść. Do kogo Ty łazić całymi dniami do roboty się weź .
A co tu teraz pisać zginął młody człowiek nie powiniwń w taki sposób wyrazy współczucia dla tej rodziny
Moim zdaniem w przypadku przejsć dla pieszych nikt nie robi nikomu łaski ! Idiotom, samobójcą jest pieszy , który na siłę pcha się na przejście nie zwracając uwagi na jadące samochody ! Stań trepie przed przejściem i poczekaj choćby kilkanaście sekund , aż kierowcy zatrzymają się - masz pewność , że tylko wtedy , kiedy stoją samochody na obu pasach -przeżyjesz ! Z drugiej strony kierowca /jeśli nie jest ślepy/ z dala widzi , co dzieje się na przejściu do którego się zbliża i zachowanie pieszych i wtedy podejmuje decyzję zgodną z logiką ! Dla zapewnienia bezpieczeństwa na drogach o dużym i średnim natężeniu ruchu powinny być umieszczane tablice ze światłami żółtymi pulsującymi ! Jest jeden problem , projektanci wielu rozwiązań drogowych , szczególnie na terenach zabudowanych, mieszkalnych wprowadzają wiele rozwiązań za które powinni natychmiast wylecieć z zawodu na zbity łeb !
Serce boli jak się czyta takie wiadomości!!!Zginął człowiek,który spokinie mógł dalej żyć...Tragedia...Proszę Państwa: HOMO SAPIENS- człowiek rozumny.MYŚL!!!Nie ma przejścia- nie idę.Proste i logiczne!!!Juz dzieci w Przedszkolu uczą się prawidłowego przejścia przez ulicę.A my dorośli co- cofamy się w rozwoju?Jak mówi polskie przysłowie:"Strzeżonego Pan Bóg strzeże" Zdrowia wszystkim życze.
Jeżeli pisze się i jest wiadomo że przejście dla pieszych znajduje się 50 m dalej i prawie nikt z niego nie korzysta, to rzeczywiście może by je przesunąć tam gdzie powinno być. Przesunąć tam gdzie przechodzi najwięcej ludzi, być może tych którzy chcą skorzystać z zakupów w Mrówce. Nie wiem dlaczego zawsze tak się robi z przejściem dla pieszych czy wyjazdami z parkingów, aby tylko zaszkodzić ich użytkownikom. Tu nic nie da żadne współczucie bo nikt z nas nie wie co czują ci, których ta śmierć dotknęła fizycznie i psychicznie. Na co komu współczucie, skoro nikt nie słucha rad ludzi przed tragedią, która nigdy nie wiadomo kogo dotknie. W tym miejscu tyle zakładów, tysiące ludzi i są tacy którzy piszą że drugie przejście niepotrzebne bo za blisko. Coś podobnego, nie do wiary w porównaniu do tego z czym mamy do czynienia w mieście na ul. Norwida w Złotowie. Ulica i 9 przejść dla pieszych, niektóre oddalone od siebie zaledwie o 40m. Czy tam to normalne a w miejscu gdzie są zakłady i Market budowlany to już Nie. Coś z tymi którzy tak sądzą coś nie tak, pewnie dlatego że czują się zbyt pewni siebie a to cienka nić którą może przerwać każde zaniedbanie, ,, mądrych "po szkodzie.
A niby na co tam przejście? Z Mrówki w pole? Czy z Mrówki na tory? Chodnik jest po stronie marketu więc leź chodnikiem jak Ci życie miłe.
Do p.Janka, w przeciwieństwie do pana ja nie tylko przejeżdżam przez Blękwit, ale jestem jego mieszkanką i widzę ile osób przechodzi przez tą jezdnię w tym miejscu, nie tylko my mieszkańcy"drugiej strony jezdni" , jak i sami pracownicy mrówki. Paru mieszkańców jak to pan określił to jest 9 rodzin, często z dziećmi, które muszą przejść przez ulicę w niedozwolonym miejscu by dostać się na chodnik. Tylko dlatego nasze życie jest mniej warte, bo jest nas niewielu? Warto dodać że ta strona mocno się rozbudowuje i zaraz będzie nas więcej. Już zostały zebrane podpisy pod wnioskiem o zmianę znaku zminiejszającego prędkość i o przejście dla pieszych.Mieliśmy nadzieję że uda się nam wdrożyć te zmiany przed kolejną bezsensowną śmiercią.. Niestety....To tylko uzasadnia potrzeby zmian na tym odcinku drogi. Prędkość w tym miejscu jest notorycznie przekraczania, a policji ni widu ni słychu
Popieram to co napisała pani o ryzyku mieszkania w Blekwicie po tej stronie gdzie nie ma chodników. Dokładnie do tej sprawy odniósł się MDM w swoim komentarzu. Tak patrząc od strony Klukowa do Złotowa ci którzy mieszkają po prawej stronie drogi, codziennie wiele ryzykują. Ryzykują też ci którzy jadąc być może na stopa w tym kierunku wysiadają naprzeciwko Mrówki by do niej przejść przez ulicę. Niech każdy mądrala odpowie sobie, czy gdyby mieszkał po wspomnianej stronie, nie uważałby że i po tej stronie chodnik powinien być już kilkanaście lat.
nie popieram powyższego. statystycznie więcej wypadków z udziałem pieszych ma miejsce na przejściach niż poza nimi... Poza tym jestem przeciwny graniu na emocjach i wymuszanie inwestycji tam gdzie nie sa one uzasadnione. Audytorzy, specjaliści od bezpieczeństwa ruchu drogowego są zgodni i popieram ich zdanie, jedno zdarzenie, wypadek nie jest podstawą do podejmowania jakichkolwiek zmian w organizacji ruchu drogowego. Mam nadzieje, że wzdw nie ulegnie takich naciskom. Kupując działkę w tym miejscu, budując dom liczyłbym się z tym jak do niej dojść, dojechać w obecnych warunkach a nie wysuwałbym roszczenia i żerował na emocjach...
nie dla cwaniactwa. Wkurza to co napisałeś !!! Gdyby tak wszyscy myśleli tylko o sobie a nie rodzinie, to nikt nigdzie poza wsią, miastem by się nie wybudował. Budynki mieszkalne, zakłady, domy jednorodzinne, powstają tam gdzie brak jest nie tylko chodników ale i mediów i jeśli o nie musi zadbać inwestor to o chodniki i ulice urząd który wydał zgodę na zabudowy terenu w którym sprzedano działki pod zabudowę. Tak cwaniaku powstały budynki za Mrówką, i po jej drugiej stronie. Przypominam że nie od razu do Mrówki prowadził zabezpieczony chodnik. Z twoim myśleniem nigdy nikt by nie wybudował a przypomnę że z inicjatywy wielu tysięcy ludzi w szczerym polu powstały w pobliskim Złotowie takie osiedla jak Za Rzeką, ul. Jerozolimskich czy wreszcie Chojnickiej. Wszyscy, którzy się tam pobudowali, wiedzą że nie mają tak jak ty oczu wokół głowy stąd też od początku zabiegają o budowę dróg i chodników w miejscu zamieszkania, mimo ze tam na tych osiedlach są drogi lokalne z chodnikami. Natomiast przy Mrówce przebiega droga wojewódzka co stanowi pilny powód do tego aby zabiegać o chodniki po obu stronach drogi, szczególnie w miejscu zabudowy szeregowej. Powinny tam być z prostej przyczyny, przed Mrówką zaczyna się ,, obszar zabudowany " na którym obowiązuje ograniczenie prędkości, które nie jest wprowadzane dla żartu lecz ochrony życia tych którzy przy drodze mieszkają lub obok niej się poruszają. Cwaniaku, twój komentarz jest bezczelny.
JAK BY JECHAŁ WOLNO TO NA PEWNO BY NIE ZABIŁ TYLKO POKALECZYŁ
Prosta sytuacja jeżeli idę po zmroku i jedzie samochód to kto kogo widzi pierwszy? Pieszy oświetlony samochód czy kierowca pieszego bez kamizelki i odblasków?
Sam fakt pracownik sklepu budowlanego zginal ... po zakończonej pracy szedł do samochodu... I tak na prawdę mógł to być każdy z pracowników bo jak dla mnie to nie jest normalne ze pracownicy muszą parkować samochód w takim miejscu i przechodzić przez tak ruchliwa i nieoznakowana drogę idąc na jakąś polane po samochód..... Sam właściciel sklepu powinien zrobic wszystko zeby pracownicy byli bezpieczni a nie narażać ich na tak wielkie niebezpieczeństwo...
Dziwne, zginął człowiek i nic nowego nie o okolicznościach zdarzenia nie napisano. Jak zatem na przyszłość mają zachowywać się klienci i pracownicy sklepu. Może by ku przestrodze a może i dla uwagi na czyhające niebezpieczeństwo tego miejsca, wypadało by poinformować mieszkańców o sytuacji która doprowadziła do tragedii jakiej można było uniknąć. I niech nikt w tym miejscu nie pisze że wystarczyło przejść przez oddalone o 70m pasy bo nie w tym rzecz, gdyż na pasach też może wszystko się zdarzyć. Dla bezpieczeństwa innych należało by napisać B, jak się napisało A.
Gocha, życzę szczęścia i możliwości chodzenia po chodniku tam gdzie go nie ma.
Co to za miejsce, Wielka MRÓWKA a przejścia przez jezdnię nie ma !!! Co jeszcze musi się zdarzyć i w jakiej skali? Jest droga rowerowo piesza, ale nie ma przejścia na nią z drugiej strony. Przecież w obrębie MRÓWKI, jest ograniczenie prędkości czyli przejście mogło by powstać, bez względu na to jaka jest częstotliwość przechodniów, lecz czy nie jest za późno?. Mam nadzieję że Nie.
Drogi kliencie ......zginął człowiek!!!!!! Więc chyba już nic gorszego nie może się stać !!!!!!!!
Przejście jest 50m dalej. Nie możemy tworzyć przejść, utrudniających przejazd tysiącom samochodów, gdy przez nie przechodzi kilku pieszych dziennie! Polska i tak jest usiana przejściami jak żaden kraj w Europie! Jeżdżę tędy codziennie, nieraz kilka razy. NIGDY nie widziałem, by w tym miejscu ktoś przechodził przez jezdnię! Zresztą, po drugiej stronie nawet nie ma chodnika! Tworzyć przejścia by były? Dla paru domów? Nie tedy droga! Współczuję rodzinie, ale niestety tu raczej wina pieszego. Nawet uwzględniając, że samochód jechał za szybko.