Poloniści na kolejne punkty w V lidze czekają od ponad miesiąca. W pojedynku z Sokołem prowadzili już 2:0, ale w drugiej połowie kontrolę na boisku przejęli ich rywale
Oba zespoły okupują miejsca w dolnej części tabeli Red Box V ligi, co wcale nie znaczy, że w meczu na stadionie przy ul. Wojska Polskiego brakowało emocji. Wręcz przeciwnie. W rundzie jesiennej ci sami rywale podzielili się punktami po remisie 2:2 w Pniewach. W rewanżu obie drużyny miały wiec chrapkę na pełną pulę. Mecz lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy pierwszą odsłonę spotkania zakończyli prowadzeniem 2:0. Bramki dla miejscowego zespołu zdobyli Łukasz Kamiński oraz Dorian Jarosz. Po zmianie stron kibice w Jastrowiu zobaczyli jednak zupełnie inny obraz gry. Najpierw gola kontaktowego dla Sokoła z rzutu wolnego zdobył Bartłomiej Graczyk. W 73. minucie ten sam zawodnik doprowadził do wyrównania. Po czerwonej kartce dla jednego z zawodników Polonii, przyjezdni szybko objęli prowadzenie 2:3 za sprawą celnej główki Yauheniego Yukhimuka. Wynik na 2:4 w doliczonym czasie gry ustalił Miłosz Zawartowicz.
Red Box V liga, grupa: wielkopolska I
Kolejka 21 (20-21 kwietnia)
Polonia Jastrowie - Sokół Pniewy 2:4 (2:0)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Rychu wraca do Polonii na prezesa.
Rychu wraca do Polonii na prezesa.