Sołtysi w gminie Tarnówka twierdzą, że mają dużo obowiązków, a mimo to większość z nich piastuje ten urząd już kilka kadencji
Minusów nie ma
Edward Wolanin to jeden z dwóch sołtysów Tarnówki. Pełni tę funkcję już drugą kadencję. Do sukcesów zalicza zrobienie chodników w Tarnówce, o które walczył. Cieszy się, że już wkrótce powstanie parking przy przedszkolu. Walczy o oczyszczenie rowu przy rzece: - Bo to bardzo ważne, by miała lepszy spływ, żeby woda nie piętrzyła się - mówi. Z powodzeniem organizuje różnego rodzaju imprezy lokalne, dożynki. Zna się na sprawach radiestezji, którą zajmuje się już ponad 20 lat. W tej kwestii też jest w stanie ludziom pomóc. Ludzie, którzy w to nie wierzą, śmieją się. - Chcę ich do tego przekonać, bo gdyby podeszli poważnie do sprawy można by uniknąć wielu chorób, lepiej spać - stwierdza Edward Wolanin. Minusy sołtysowania? Zastanawia się chwilę i mówi, że ogólnie nie ma. Jak już zacznie coś robić to stara się walczyć tak długo, aż osiągnie zamierzony cel.
Bunt sołtysa
Sołtys Węgierc Mirosław Literski urzęduje już trzecią kadencję. Za swój największy sukces uważa wybudowanie wiejskiego domu kultury. - To co prawda było bardzo dawno temu, jeszcze za czasów PZPR chyba, ale ostra walka o to była i udało nam się - wspomina. - Teraz jako sołtys mam się gdzie spotkać z ludźmi. Sołtys stawia sobie za zadanie zintegrować ludzi w wiosce. - Kiedyś nie było sali i ludzie spotykali się po domach, teraz mamy fajną salę, a nie chcą z niej korzystać. Może dlatego, że ktoś na górze, nasi radni, wpadli na genialny pomysł i wprowadził opłaty za wynajem sali. I to wcale nie są małe pieniądze. Odnośnie tych opłat rodzi się we mnie bunt. Chciałbym się dowiedzieć, czym się sugerowała osoba, która narzuciła na nas te opłaty. Może kiedyś ktoś mi odpowie - pyta retorycznie sołtys. [[reklama]] Szkoda tylko rodziny
Sołtys Bartoszkowa to osoba niezwykle aktywna. Eugeniusz Palimąka pełnił urząd sołtysa na zmianę z urzędem radnego (kadencja jako radny, kadencje jako sołtys, znowu radny i ponownie sołtys). Oprócz tego, że zajmuje się sprawami swego sołectwa, uczestniczy w życiu lokalnych piłkarzy. Za swój największy sukces uważa zrobienie boiska do gry w piłkę. Jak powstało boisko to zorganizował drużynę - grali w powiatowej lidze 11 lat, teraz, po latach, grają już w okręgowym związku. - Mamy budynek socjalny i dzięki temu mamy się gdzie spotkać. Jednak moją chlubą jest obiekt sportowy, szatnie i boisko. Walczyłem o to 8 lat i się udało. Obecnie jesteśmy w trakcie budowy bezpiecznego przystanku dla dzieci jeżdżących do szkoły. Chciałbym, by powstało choć jedno przejście dla pieszych w naszej wiosce, bo po drugiej stronie wioski są działki, a latem jest tu duży ruch - mówi Eugeniusz Palimąka. Porażka? Nie ma takowych. - Chociaż może to, że troszkę za mało czasu poświęcam rodzinie, a więcej społecznie się udzielam - śmieje się. Plany na przyszłość? - Budzę się i jest pomysł, no i działam. [[nowa_strona]] Jeszcze tylko plac zabaw
Dariusz Leszczyński piastuje urząd sołtysa Ptuszy już cztery kadencje. Stanowisko pozwala mu uczestniczyć w rozwoju wsi, ma bliski kontakt z mieszkańcami. W czasie jego sołtysowania udało mu się doprowadzić do oświetlenia drogi numer 11, do oświetlenia skrzyżowania z drogą na Tarnówkę, odwodnienia terenu i lokalizacji przystanku autobusowego koło pani Madej. Rozpoczęto prace przygotowawcze do budowy wodociągu w Ptuszy i sołtys ma cichą nadzieję, że jeszcze w tym roku rozpoczną się dalsze prace. Ubolewa, że w Ptuszy nie ma miejsca, gdzie ludzie mogliby się spotkać, nie ma placu zabaw, choć ma nadzieję, że i ten problemy uda się jakoś rozwiązać. [[reklama]] Przewodnicząca sołtysów
Bożena Orlikowska jest nie tylko sołtysem Płytnicy (czwartą kadencję), ale od dwóch lat piastuje także funkcję przewodniczącej gminnych sołtysów. Największym jej sukcesem jest zrobienie chodnika w wiosce, co wpłynęło na bezpieczeństwo pieszych. Walczyła o fotoradar i postawiono go. Teraz jest mniej wypadków. Porażka, a zarazem plan na przyszłość to brak ogrodzenia cmentarza. - Nie ma na to funduszy, ale będę się jeszcze o to starać - zapewnia. Planuje też wyremontować dzwonnice.
Sołtysi zgodnie przyznają, że oni są po to, by współpracować z wójtem, a współpraca z nim układa im się dobrze. Szef gminy nie odmawia pomocy, jeśli się do niego o takową zwrócą. - Nasz wójt to dobry człowiek, a o jego czynach można by książkę napisać - mówi Mirosław Literski. Eugieniusz Palimąka dodaje, że można się dogadać z nim w każdym temacie, niestety niekiedy problemem są bariery finansowe, to one są nie do przeskoczenia.
Joanna Kozij
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze