Czarnej serii pożarów w gminie Okonek ciąg dalszy. W poniedziałek doszło do najgroźniejszego, spaliły się zabudowania gospodarcze
Czwartek, piątek, sobota – każdego dnia pożar. W poniedziałek po południu zapaliły się budynki gospodarcze w Anielinie w gminie Okonek. Ogień strawił wiatę, pod którą znajdowały się maszyny rolnicze, m.in. prawie nowy kombajn do zbioru aroni, a następnie przerzucił się na kolejne zabudowania. Spaliły się doszczętnie zapasy słomy zgromadzone w sąsiednim budynku oraz nowy dach. Tuż obok znajdował się budynek mieszkalny. Na szczęście w porę udało się uciec domownikom, w tym starszej kobiecie. [[reklama]] W gaszeniu pożaru uczestniczyły trzy jednostki Państwowej Straży Pożarnej oraz sześć zastępów Ochotniczej Straży Pożarnej z okolicznych miejscowości.
Specyfika poddasza, na którym znajdowała się paląca słoma, spowodowała, że strażacy musieli usuwać ją ręcznie. Wymagało to od nich niezwykłego poświęcenia, cały czas musieli bowiem pracować w aparatach powietrznych.
Przyczyny pożaru nie są jeszcze znane. Badają je policjanci z komisariatu w Okonku oraz funkcjonariusze KPPSP w Złotowie.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze