Reklama

Spółdzielnia ma czas na decyzję do końca czerwca

19/06/2022 16:00

Władze spółdzielni mieszkaniowej w Jastrowiu chcą od spółki ZECIUK gwarancji, że dzierżawa kotłowni sprawi, że będzie można liczyć na niższe ceny za gaz. Spółdzielnia chce czegoś jeszcze.

Tydzień temu informowaliśmy o tym, że jest szansa na to, by spółdzielcy, mający mieszkania w Spółdzielni Lokatorsko–Własnościowej w Jastrowiu, mieli niższe rachunki za ciepło. Pojawiła się bowiem szansa na porozumienie zarządu spółdzielni z zarządem spółki ZECiUK, która jest właścicielem kotłowni, dostarczającej ciepło do spółdzielczych bloków.

[paywall]

Porozumienie było blisko

Porozumienie miało polegać na tym, że spółdzielnia dzierżawiłaby kotłownie, a ZECiUK by je serwisował. ZECiUK pobierałby od spółdzielni nie tylko opłatę za serwis, ale również opłatę, w którą wliczona byłaby amortyzacja urządzeń i podatek od nieruchomości. W zamian spółdzielnia mogłaby się ubiegać o rekompensatę cen gazu, taką samą, jaką otrzymują gospodarstwa domowe.

Reklama

Rekompensata będzie miała bardzo duże znaczenie, albowiem od 1 października ceny gazu dla spółki ZECiUK zostaną podniesione, co będzie oznaczało wzrost ceny za ciepło nawet o 100 procent, jak mówi prezes Grzegorz Białas. Wszystko dlatego, że spółka ZECiUK, będąc dostawcą ciepła, jest traktowana jak podmiot gospodarczy, a nie jak prywatne gospodarstwo. Władze spółki, chcąc uniknąć sytuacji, że podwyżka będzie drastyczna, zaproponowały, by spółdzielnia wydzierżawiła od spółki kotłownię, która zasila w ciepło kilkanaście bloków.

I gdy wydawało się, że wstępne porozumienie w tej materii osiągnięto, w ubiegłym tygodniu prezes Spółdzielni Lokatorsko–Własnościowej Stanisław Gluszkiewicz przysłał pismo, w którym napisał, że to spółka ZECiUK musi przedstawić opinię prawną, że takie rozwiązanie będzie gwarantować niższe ceny. W piśmie napisano również, że spółdzielnia przejęłaby kotłownię za przysłowiową złotówkę, przypominając słowa burmistrza Wojtiuka sprzed pół roku, który podczas spotkania ze spółdzielcami wyraził wolę przekazania urządzeń za symboliczną kwotę. ZECiUK jest spółką, której jedynym udziałowcem jest gmina Jastrowie.

Reklama

Prezes spółdzielni napisał, że proponowane rozwiązanie obniżki cen za ciepło o ewentualną korektę cen nie zadowala spółdzielców, dodając także, że oczekuje wyliczenia, ile wynosiłby czynsz dzierżawny.
Grzegorz Białas mówi, że stały koszt dzierżawy to około 2,5 tysiąca złotych miesięcznie. Jest jeszcze koszt obsługi kotłowni, zaopatrującej w ciepło 12 bloków. Prezes nie chce mówić oficjalnie, o jaką kwotę chodzi, zapewnia jednak, że to i tak pozwoli na obniżenie cen za ciepło w stosunku do tego, co jest w tej chwili, o ponad 30 procent.

Dłużej czekać nie możemy

Pismo ze spółdzielni postawiło władze spółki i władze gminy, delikatnie mówiąc, w stan zaskoczenia, gdyż, jak mówi Piotr Wojtiuk, nie takie były ustalenia z prezesem Gluszkiewiczem.

Reklama

– Uważam, że wszystkie strony powinny zrobić jak najwięcej po to, by wykorzystać możliwość obniżenia opłat za ciepło dla mieszkańców osiedla. Propozycja dzierżawy kotłowni przy ul. Wojska Polskiego przez Spółdzielnię Mieszkaniową Lokatorsko–Własnościową w Jastrowiu daje szansę obniżenia kosztów ciepła o ok. 30–35%, a to w dzisiejszej sytuacji cen gazu jest znaczną obniżką. Chciałbym dodać, że jeśli okazałoby się, że z innych powodów, niezależnych od nas, dzierżawa nie doprowadzi do obniżenia rachunków mieszkańców spółdzielni, to spółka ZECiUK przejmie kotłownię z powrotem, a umowa dzierżawy zostanie anulowana. Z tego co wiem, spółdzielnia wystąpiła do Urzędu Regulacji Energetyki (URE) z konkretnym zapytaniem: czy taka umowa dzierżawy w ocenie URE jest dopuszczalna.

Jaka jest odpowiedź Urzędu – nie wiem. Co do opinii prawnej, moim zdaniem jest ona niepotrzebna, ale jeśli spółdzielni zależy na takim dokumencie, to może zlecić jego sporządzenie na własny koszt. Nasza propozycja dzierżawy jest ważna do końca czerwca, ponieważ odwlekanie rozwiązania tego problemu może spowodować, że nie zdążymy przed sezonem grzewczym załatwić wszystkich formalności. Dodam, że w ubiegłym tygodniu spotkaliśmy się z zarządami wspólnot mieszkaniowych, zarządzanych przez ZGM, których również ten problem dotyczy i jestem dobrej myśli, ponieważ propozycja dzierżawy spotkała się ze wstępną akceptacją i przygotowywane są stosowne projekty umów.

Reklama

To uczciwa propozycja

Podobnego zdania jest Grzegorz Białas, prezes spółki ZECiUK.

– Nie rozumiem oczekiwań władz spółdzielni z dwóch powodów. Po pierwsze, takiej opinii prawnej nie da się sporządzić. Wyraźnie powiedzieliśmy, że jeśli dzierżawa nie sprawi obniżki cen, to spółka ZECiUK przejmie kotłownie z powrotem, umowa dzierżawy zostanie anulowana. Po drugie, nie można dzierżawić kotłowni bezpłatnie, to byłoby działanie na niekorzyść gminy, która jest właścicielem spółki. Koszt amortyzacji, koszt podatku od nieruchomości, z poboru którego my jako gmina możemy zwolnić spółdzielnię, są kosztami stałymi. Kwestią negocjacji jest serwis. Trzeba jednak pamiętać, że urządzeniami musi zajmować się wykwalifikowany podmiot, z uprawnieniami, a nie przypadkowa osoba. I tu trzeba zrozumieć spółkę ZECiUK, która w tym miejscu stawia swoje warunki – mówi prezes. Jego zdaniem propozycja dzierżawy jest uczciwa.

Reklama

Negocjują i budują

Aktualnie spółdzielnia buduje własne przyblokowe kotłownie. Spółce ZECiUK zostały wypowiedziane na dostarczanie ciepła do 3 bloków. Do kotłowni podłączonych jest jeszcze 12 bloków. Prezes Stanisław Gluszkiewicz od roku realizuje pomysł budowy własnych kotłowni, w ten sposób chcąc się uniezależnić od spółki ZECiUK. Własne kotłownie miałyby sprawić, że opłaty za ciepło będą niższe.

– Taką decyzję podjęło walne zgromadzenie członków i my to realizujemy – mówi. W tej chwili kończy się budowa trzech kotłowni w blokach przy ulicy 1 Maja 16 i 18 oraz Słowackiego 19. Pod koniec czerwca będą gotowe do użytku. W najbliższym czasie będzie opracowywana dokumentacja techniczna na kotłownie w kolejnych blokach.

Reklama

– Nie wiemy dokładnie, kiedy kotłownie staną, to zależy od wielu czynników – od cen urządzeń, od kosztów kredytów bankowych, od cen gazu. Trudno mi cokolwiek deklarować, albowiem sytuacja jest bardzo zmienna i niepewna. Stanisław Gluszkiewicz zapewnia, że za przysłowiową złotówkę przejąłby kotłownie od spółki ZECiUK.

– Potwierdzam, że przy okazji rozmowy o dzierżawie kotłowni chcielibyśmy ustalić ze spółką nowe zasady współpracy – przyznaje, dodając, że obecne koszty stałe, którymi obciążana jest spółdzielnia, są za wysokie.
Dodajmy, że jeśli strony nie doją do porozumienia, trzy bloki będą rozliczane po stawkach z rekompensatą, pozostałych 12 po cenach jak firmy, z bardzo wysoką stawką za zużyty gaz.

Reklama

Mariusz Leszczyński

Fot. pexels.com

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Będzie taniej - niezalogowany 2022-06-19 17:35:06

    Przerobić kotłownie na chrust,to jest przyszłościowa inwestycja.Gaz będzie jeszcze droższy albo go wcale nie będzie i co wtedy?Chrustu jest dużo i szyszki też leżą pod drzewami.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Arek R. - niezalogowany 2022-06-19 17:41:06

    Tylko kotły na paliwo stałe. Niestety jest to krok wstecz ale najbardziej racjonalne rozwiązanie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Grażyna - niezalogowany 2022-06-19 17:41:44

    W Złotowie też nie zapowiada się tanio ten sezon grzewczy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama