Reklama

Spółdzielnia Socjalna Nowe Horyzonty wkracza na kolejny rynek

Spółdzielnie socjalne powstają jako efekt niedostosowania ludzi do nowoczesnych czasów. Rozmowa z Prezes Zarządu Spółdzielni Socjalnej Nowe Horyzonty Małgorzatą Modrak-Potapowicz

Czym są spółdzielnie socjalne?

Spółdzielnie socjalne podmiot łączący cechy przedsiębiorstwa oraz organizacji pozarządowej. W efekcie powstaje przedsiębiorstwo społeczne.

Dla kogo powstają spółdzielnie socjalne?

Jak sama nazwa wskazuje spółdzielnie są dla społeczeństwa, ale w pewnym ograniczonym wycinku. Spółdzielnia socjalna to zrzeszenie, grupa osób fizycznych lub prawnych, które prowadzą działalność gospodarczą, a ich nadrzędnym celem jest zapewnienie miejsc pracy dla osób z grup wykluczonych społecznie, defaworyzowanych (np. długotrwale bezrobotnych, osób niepełnosprawnych, ale nie tylko także bezdomnych).

Reklama

Na czym polega spółdzielnia socjalna?

Spółdzielnia socjalna jest specyficzną formą spółdzielni pracy. Jej celem jest prowadzenie przedsiębiorstwa w celu społecznej i zawodowej reintegracji osób wykluczonych, które mają trudności w życiu zawodowym, osobistym, emocjonalnym. Spółdzielnie prowadzą działalność gospodarczą, ale zysk jest przeznaczany na cele statutowe.

Czym może zajmować się spółdzielnia socjalna?

Spółdzielnia socjalna działa na rzecz społecznej i zawodowej reintegracji swoich pracowników (osób z grup defaworyzowanych) m.in. w celu odbudowania i podtrzymania umiejętności pełnienia ról społecznych (bycia pełnoprawnym członkiem społeczeństwa, który zarabia na siebie i rodzinę). Innymi słowy przywracamy ludziom z różnych przyczyn nieaktywnych zawodowo i wycofanych społecznie zdolnoś

Reklama

do świadczenia pracy na rynku i normalnego produktywnego życia.

Kto finansuje spółdzielnie socjalne?

Wszystko zależy od tego kto zakłada spółdzielnie. Jeśli osoby fizyczne podstawowym źródłem finansowania są dotacje na tworzenie miejsc pracy i działalność komercyjna spółdzielni. Jeśli osoby prawne np. gminy czy powiaty finansowanie odbywa się przez realizacje zadań publicznych zlecanych przez Jednostki Samorządu Terytorialnego np. spółdzielnia, która specjalizuje się w gastronomii przygotowuje posiłki dla szkół czy szpitali, a taka, która wykonuje usługi komunalne dba np. o zieleń miejską. Spółdzielnie korzystają też, a może przede wszystkim, z dotacji przyznawanych przez Ośrodki Wsparcia Ekonomii Społecznej. Nasz OWES ma siedzibę w Poznaniu.

Reklama

Kto może założyć spółdzielnie socjalną?

Jak wspomniałam, spółdzielnia socjalna może być założona przez osoby fizyczne lub prawne. W pierwszym przypadku musi być co najmniej trzech założycieli i do 12 miesięcy od powstania muszą być przyjęte w poczet członków spółdzielni kolejne dwie osoby, tak aby było ich łącznie pięć. W przypadku Spółdzielni Socjalnej Nowe Horyzonty członków założycieli od początku było 6. Były to gminy Wyrzysk, Krajenka, Łobżenica, Chodzież, miasto Piła i powiat chodzieski.

Ile jest w Polsce spółdzielni socjalnych?
Na koniec 2021 r. liczba spółdzielni socjalnych wzrosła do 1503. W Wielkopolsce jest ich 176.

Reklama

Czym zajmują się Nowe Horyzonty?

Spółdzielnia Socjalna Nowe Horyzonty zajmuje się kilkoma dziedzinami, opieką nad osobami zależnymi w tym seniorami i niepełnosprawnymi, małą gastronomią – prowadzimy Kawiarnię Dworcową na pilskim dworcu, w ramach projektów realizujemy też fizjoterapię dla osób, które w związku z trudną sytuacją materialną są niezdolne do korzystania z oferty komercyjnej. Poza tym prowadzimy szkolenia z zakresu edukacji zdrowotnej zwłaszcza kompetencyjne dla opiekunów osób starszych i osób z niepełnosprawnościami.

Reklama

Ile osób zatrudniacie na chwilę obecną?

Na ten moment 23 osoby na umowy o pracę i cywilnoprawne. W spółdzielniach nie ma środków na rozbudowaną administrację, dlatego kadry ogranicza się do minimum. Z tych 23 osób jest aż 22 pracowników opieki nad seniorami i obsługi gastronomii. Jedna osoba, prezes, odpowiada za administrację. Każdy swoją pracą musi na siebie zarobić. Nie możemy mnożyć pustych etatów, bo zwyczajnie nie mamy na to pieniędzy. Taka jest specyfika spółdzielni socjalnych.

Sporo z tym kłopotu skoro nie ma finansowania z zewnątrz. Po co powstają wobec tego spółdzielnie socjalne?

Reklama

Spółdzielnie socjalne stanowią drogę reintegracji dla osób w trudnej sytuacji życiowej. Ich wartość jest niekwestionowana. Przez naszą spółdzielnie przewinęły się dziesiątki osób. Z zasady spółdzielnie nie są miejscem pracy, w którym doczekuje się na emerytury. Spółdzielnia ma za zadanie przysposobić do funkcjonowania na zwykłym rynku pracy osoby, które z różnych przyczyn (choroby, problemy w domu, bezradność, bezdomność, przemoc domowa, uzależnienia – powodów jest milion) z niego wypadły. Co człowiek to inna historia i indywidualnie musimy podchodzić do każdej z tych osób. Inaczej wygląda też proces rekrutacji do pracy. Zwykle nie zawieszamy ogłoszeń na stronie internetowej czy tablicy ogłoszeń, szukamy we współpracy z urzędami pracy, ośrodkami pomocy społecznej czy przez organizacje pozarządowe opiekujące się osobami niepełnosprawnymi. Często zatrudniamy osoby wskazane nam przez takie podmioty.

Jak się pracuje z osobami po przejściach?

Reklama

Różnie. Wszyscy prezesi, których znam są wypaleni i zmęczeni, to swoista walka z wiatrakami. Podobno są też spółdzielnie, w których jest mniej zmartwień, ale osobiście nie znam takich. Dla mnie to mit. Osób potrzebujących jest więcej niż możliwości zatrudnienia. Poza tym środowisko jest często roszczeniowe. Mimo, że pracownicy przychodząc do nas nie mają żadnych kompetencji czy doświadczenia wymagają wyolbrzymionych warunków pracy. Głównie chodzi o pieniądze, których spółdzielnie założone przez gminy jak nasza nie generują. Prawda jest taka, że jeśli taka osoba chce pracy na zwykłych warunkach ma drogę wolną, ale są niewielkie szanse, że po latach bezczynności i życia na kredyt i dzięki zasiłkom poradzi sobie na wolnym rynku.

Jaki jest sens zakładania przedsiębiorstwa, które nie zarabia?

Reklama

Nadrzędny sens to ekonomia społeczna, rachunek liczony nie wartością liczb, ale ludzi. W ekonomii społecznej to człowiek jest nadrzędną wartością. Spółdzielnie mają ratować osoby, które same sobie nie poradzą, ale jeśli podać im pomocną dłoń wracają do obiegu. Nie chodzi tylko o rynek pracy, także o życie społeczne. Powrót do bycia potrzebnym, wartościowym i zaangażowanym w swoje życie i życie innych ludzi to priorytet. My szkolimy i przyuczamy takie osoby do zawodu, z czasem płyną one na szerokie wody. Dla wielu spółdzielnia jest tylko przystankiem i miejscem na rozruch.

Ludzie nie wiedzą co to spółdzielnie i po co powstają. Nie wiedzą ile dobrego potrafią zrobić. Czy to nie frustruje?

Reklama

Jak wspomniałam wcześniej prowadzenie spółdzielni wypala. Nawet nasi pracownicy mieli sporo problemów, żeby zrozumieć, że nie pracują w zwykłym przedsiębiorstwie. Jak zaczynałam swoją drogę ze spółdzielnią miałam idealistyczne wyobrażenie o tych wtedy jeszcze zupełnie świeżutkich tworach. Wierzyłam, że tak jak Diogenes, który wędrował w dzień po ulicach Aten z latarnią w ręku mówiąc „Szukam człowieka!” tak i my będziemy chodzić po świecie i szukać ludzi, z tym, że takich którym trzeba pomóc. Metafora szybko prysła. Okazało się, że mądre pomaganie jest dużo bardziej skomplikowane. W spółdzielczości nie chodzi o rozdawanie paczek z prezentami czy pieniędzy. Podstawą jest praca. Do osób, które do nas trafiają mówimy: „Chcemy ci pomóc dając ci pracę. Nie będzie zapomóg, zrzutek, bonów czy subkont w fundacji. Pracujesz solidnie – zarabiasz. Zarabiasz odzyskujesz kontrolę nad swoim życiem”.

Czyli spółdzielnie socjalne to takie socjalne zakłady pracy…

Reklama

Spółdzielnie to coś znacznie więcej. Dzięki fantastycznemu teamowi, który udało się nam po kilku latach wypracować realizujemy mnóstwo pięknych działań. Na dworcu w Kawiarni organizujemy koncerty, wernisaże, występy teatralne, prelekcje, recitale, ściągamy mnóstwo inspirujących ludzi. Pozyskaliśmy dla naszych gości stuletnie pianino, na którym pasażerowie kolei wygrywają zapamiętane w młodości melodie. W Krajence i Wyrzysku zintegrowaliśmy seniorów realizując liczne inicjatywy lokalne np. prelekcje nt. bezpieczeństwa, zdrowia, historii. Nagraliśmy nawet film ze wspomnieniami wyrzyskich seniorów.

Łączycie dwie różne sprawy, pracę i kulturę?

I znacznie więcej. Spółdzielnia pozwala realizować marzenia. Dla mnie były to innowacje społeczne. Dzięki temu, że włodarze naszych założycielskich gmin dali mi wolną rękę mogłam uwolnić swoją kreatywność i realizować wizję nowoczesnego społeczeństwa. W efekcie zbudowaliśmy publiczne inhalatorium z generatorem solnym w Wyrzysku, z MOS-em Radawnica stworzyliśmy grę dla seniorów i młodzieży, która trafiła do TV, przeprowadzamy badania profilaktyczne jak spirometria czy kontrole krwi pod kątem poziomu cukru, cholesterolu, kwasu moczowego. Fizjoterapię realizujemy przy wykorzystaniu profesjonalnego sprzętu. Jako gerontolog i promotor zdrowia stawiam na profilaktykę i to jest jeden z kierunków działania naszego PES.

Niesamowite, ale czy nie dochodzi tu do sprzeczności interesów? Praca dla osób w trudnej sytuacji i innowacyjność?

W tym połączeniu tkwi prawdziwe piękno. Łączymy ludzi. Najlepszym przykładem jest gmina Wyrzysk. Nasi pracownicy obsługują seniorów w inhalatorium z nowoczesnym generatorem solnym z medycznym certyfikatem. W 2023 roku dla naszych usług opiekuńczych i fizjoterapii stworzyłam nową markę Centrum Wspomagania Osób Starszych wpisaną do podmiotów leczniczych. Z końcem 2023roku ruszamy z jeszcze jednym tematem– zupełnie nową domeną, ale to niespodzianka.

Czego życzyć na dalszą spółdzielczą drogę?

Chyba tylko tego, by bliscy nadal mnie wspierali. Bez pomocy rodziców i męża, przyjaciół i życzliwych ludzi nie dałabym rady. W tym miejscu składam im wszystkim serdeczne podziękowania. Bliscy wiedzą nad czym obecnie pracujemy, dalszym do zobaczenia przy następnej misji.

 

Artykuł sponsorowany

 

 

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości